Czy post niszczący zdrowie jest grzechem?


Pytanie dotyczy bardziej materii spowiedzi i kierownictwa duchowego niż porządku prawnego w Kościele.

Owszem, w Kościele zawsze istniały przepisy postne, dość jasno określone co do dni, rodzaju oraz obowiązywania. Wszystkie inne praktyki pokutne podlegały kontroli spowiednika oraz - w wypadku osób zakonnych - reguły zakonnej oraz przełożonych. Tutaj była możliwość i miejsce na indywidualne dostosowanie. Już najstarsze pouczenia zakonne i ascetyczne kładą nacisk na posłuszeństwo w praktykach pokutnych, tzn. uzgadnianie ich ze spowiednikiem, względnie kierownikiem duchowym.

Rzeczywiście pokuta samowolna, nieroztropna i poważnie niszcząca zdrowie i siły jest szkodliwa nie tylko dla ciała, lecz także dla duszy i życia duchowego, gdyż jej źródłem jest pycha, często subtelna i ukryta.

Z powodu natury rzeczy nie ma oficjalnych potępień praktyk poszczególnych osób, gdyż osąd w takiej sprawie jest zasadniczo sprawą spowiednika i kierownika duchowego, ewentualnie przełożonego zakonnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co Czcigodny Sługa Boży x. prof. Wincenty Granat sądził o koronce s. Faustyny?

  Dzięki wskazówce życzliwego czytelnika trafiłem na książkę z wypowiedzią bodaj najwybitniejszego polskiego dogmatyka katolickiego w okresi...