Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzę. Pokaż wszystkie posty

Czy zwierzęta mają duszę?

 


Nieporozumienie tkwi w pojęciu duszy. Tutaj decydujące jest wykształcenie filozoficzne, zwłaszcza duchowieństwa, z którym obecnie jest niestety nie najlepiej (delikatnie mówiąc). 

W rozumieniu potocznym przez duszę rozumie się zwykle duszę duchową i nieśmiertelną, właściwą człowiekowi. To doprecyzowanie jest istotne. Chroni bowiem przed nieporozumieniem i zarazem przed fałszywym rozumieniem duszy w odniesieniu do zwierząt. 

Należy mieć na uwadze, że klasyczna filozofia i teologia rozumieją duszę jako formę ciała, czyli zasadę określającą, że dany zbiór atomów (względnie cząsteczek elementarnych) stanowi ten a nie inny organizm żywy. 

Zgodnie z tą definicją rozróżnia się trzy zasadnicze rodzaje duszy: 

- duszę wegetatywną, właściwą roślinom, czyli elementarna zasada życia, 

- duszę sensytywną (zmysłowo-emocjonalną, czyli psychiczną), właściwą zwierzętom, oraz

- duszę duchową, stanowiącą o władzach duchowych jak wolna wola i rozum. 

Są to nie tylko rodzaje, lecz zarazem stopnie zasady, którą jest dusza. Według filozofów i teologów chrześcijańskich człowiek łączy w sobie świat materialny oraz wszystkie rodzaje duszy i jest dlatego nazywany "mikrokosmosem". Innymi słowy: człowiek jest organizmem żywym o trzystopniowej duszy, przy czym dusza duchowa, która jest nieśmiertelna, odróżnia go od wszystkich innych stworzeń cielesnych, w tym od zwierząt. 

Tym samym jest jasne: jedynie człowiek, jako stworzenie wyposażone w duszę duchową czyli nieśmiertelną, żyje po śmierci, to znaczy jego dusza trwa po śmierci. 

Osobną kwestią jest ostateczny los wszystkich innych stworzeń materialnych, które nie mają duszy duchowej czyli nieśmiertelnej. Wiadomo, że te stworzenia kończą swój byt wraz ze śmiercią i rozkładem organizmu do pierwiastków i atomów, które następnie służą jako budulec dla następnych stworzeń, także dla ciał ludzkich. Ostatecznie chodzi o kwestię, co się stanie z materią na końcu świata. Według teologii katolickiej, całe stworzenie, także materia, jest przeznaczona do istnienia uwielbionego dla chwały Bożej. Oznacza to, że nic stworzonego przez Boga nie ulega unicestwieniu, lecz przemianie w "nowe niebo i nową ziemię" (Księga Apokalipsy 21). W tym znaczeniu świat materialny, w tym także zwierzęta, będą stanowiły "nowe stworzenie", jednak jako świat materialny, nie duchowo-nieśmiertelny w znaczeniu trwania zasady duchowej, która jest stworzona na obraz Stwórcy w wolności woli oraz zdolności rozumu. Można powiedzieć, że w świętych w niebie po zmartwychwstaniu trwać będzie także świat dusz wegetatywnych i sensytywnych, oczywiście w sposób przemieniony, "przebóstwiony", czyli wypełniony i udoskonalony przez życie łaski pochodzące od Boga. 

Czy zwierzęta trafią do nieba?


Rozumiejąc przez niebo rzeczywistość życia wiecznego, czyli nieśmiertelnego, należy powiedzieć, że w niebie nie ma i nie będzie zwierząt, gdyż nie mają one duszy nieśmiertelnej. Jednak można powiedzieć, że w pewien sposób będą miały udział w chwale wiecznej tak, jak całe stworzenie materialne i cielesne po zmartwychwstaniu i Sądzie Ostatecznym. Będzie to stworzenie przemienione w Chrystusie zmartwychwstałym, gdzie wszystkie istoty stworzone przez Boga osiągną cel swego istnienia, mianowicie wieczne, niekończące się wielbienie Boga.

Czy pies jest zwierzęciem nieczystym?


W Nowym Testamencie czyli według Kościoła nie ma zwierząt nieczystych pod względem religijnym.
Jest owszem jak najbardziej kwestia higieny i zdrowego rozsądku. Wiadomo, że zwierzęta mają zwykle pasożyty i nie są w stanie zachować higieny na sposób ludzki. Dlatego zwierzę w domu stanowi poważne ryzyko dla zdrowia domowników, zwłaszcza dzieci. Ponadto zajmuje sporo czasu i pochłania sporo środków, które mogą czy powinne być spożytkowane w bardziej potrzebny sposób.

Oczywiście czym innym jest np. pies dla osoby niewidomej, a także na podwórzu dla strzeżenia domostwa.

Jest owszem zakaz wprowadzania zwierząt do świątyni, z powodu zarówno szacunku dla miejsca świętego jak też ze względów higienicznych i bezpieczeństwa. W tym znaczeniu przekroczenie tego zakazu jest zbezczeszczeniem. Nie jest mi znane jednak, by przepisy kanoniczne wymagały expiacji za chwilowe i nieumyślne wejście psa do świątyni. Czym innym jest owszem urządzenie w świątyni siedliska dla zwierząt, gdyż jest to profanacja.