W informacjach ogólnie dostępnych w internecie nie znalazłem nic, co by przemawiało przeciw autentyczności tych domniemanych objawień, czy przynajmniej przeciw ich zgodności z wiarą katolicką i obyczajami. Wprawdzie stanowisko władz diecezjalnych w tej sprawie było do niedawna bardzo zdystansowane, prawie graniczące z negatywnym, jednak - o ile mi wiadomo - bez merytorycznych zastrzeżeń teologicznych. Zaś kilka lat temu doszło do pewnej pozytywnej zmiany tego stanowiska o tyle, że biskup miejsca erygował w tym miejscu diecezjalne sanktuarium.
Treść objawień nawiązuje do objawień fatimskich. Postawa widzącej, Pieriny, wydaje się przemawiać za jej wiarygodnością, gdyż poddawała się stale zarządzeniom władz kościelnych oraz wiodła życie skromne, w zaciszu klasztoru, pod nadzorem duchownych.
Tym samym osobiście nie mam zastrzeżeń także co do tzw. godziny łaski, przynajmniej na obecny stan mojej wiedzy.