Chodzi o modlitwy rzekomo objawione św. Brygydzie Szwedzkiej, rozpowszechniane w różnych wydaniach. Mówiąc najkrócej, jest to biznesowe oszustwo.
Pod względem historycznym wykazano, że te modlitwy powstały dużo później w północnej Anglii (źródło tutaj).
Zaś Stolica Apostolska wydała w 1954 r. upomnienie, by biskupi nie wydawali pozwolenia na drukowanie tych textów (źródło tutaj):
Tłumaczenie własne:
"W niektórych miejscach rozpowszechniane jest niejakie dziełko, które tytuł brzmi <Tajemnica szczęścia - piętnaście modlitw od Pana Jezusa objawionych św. Brygidzie in kościele św. Pawła w Rzymie>, wydane w różnych językach.
Ponieważ w tej książeczce twierdzi się, że św. Brygydzie zostały dane niejakie obietnice, których nadprzyrodzone pochodzenie w żaden sposób nie zostało stwierdzone, ordynariusze miejsca niech baczą, by nie udzielać pozwolenia na wydawanie i drukowanie dziełek czy pism, które zawierają owe obietnice."
Tym samym sprawa jest jasna.

