Książeczka De imitatione powstała wprawdzie w środowisku mniszym (w nurcie tzw. devotio moderna) i skierowana jest głównie do osób duchownych, jednak generalnie podaje zasady życia duchowego ważne i możliwe do realizacji także w życiu świeckim.
Zniszczenie przywiązania oznacza wewnętrzną wolność. Św. Ignacy z Loyoli mówi tutaj o "obojętności" (indifferencia) odnośnie posiadania i nieposiadania, czyli gotowości przyjęcia zarówno dóbr jak też ich utraty. Jedynym motywem dla ich zdobywania i dysponowania nimi ma być wola Boża, czyli wielbienie Boga i zbawienie dusz.
Zarówno w przypadku osób duchownych jak też świeckich nie jest możliwe całkowite wyzbycie wszelkiego posiadania, aczkolwiek w przypadku osób zakonnych nie jest to własność prywatna lecz wspólnotowa czyli zakonny. Osoby zakonne ślubują między innymi ubóstwo w znaczeniu zależności od przełożonych w dysponowaniu dobrami. Kapłani diecezjalni nie składają wprawdzie ślubu ubóstwa według określonej reguły, lecz zobowiązują się do skromnego stylu życia i niegromadzenia dóbr, lecz dzielenie się tym, co posiadają, z potrzebującymi, oraz dla zbawienia dusz.
Osoby świeckie nie podlegają w tym zakresie przełożonym kościelnym, jednak ich dysponowanie dobrami jest także związane przykazaniami Bożymi (miłości Boga i bliźniego) oraz także obowiązkom stanu. Tak np. ojciec rodziny powinien we wszystkich swoich decyzjach, także odnośnie dóbr materialnych, kierować się celem i dobrem małżeństwa i rodziny, a także Kościoła, ojczyzny i ludzkości, a nie własnymi zachciankami. Jest w tym bardziej samodzielny niż osoby duchowne, tzn. zdany na własną roztropność i poczucie obowiązku względem małżeństwa i potomstwa, więc tym większa odpowiedzialność spoczywa na nim. Poczucie odpowiedzialności za rodzinę świadczy o dojrzałości zarówno ludzkiej jak i chrześcijańskiej. Jeśli ojciec czy matka rodziny nie kierują się dobrem rodziny, lecz spełnianiem swoich mniej czy bardziej wybujałych zachcianek, to niszczą nie tylko swoje małżeństwo, lecz dają zły przykład swoim dzieciom, co może poważnie okaleczyć czy nawet wypaczyć ich charaktery, czyniąc je nieprzygotowanymi do założenia własnej rodziny i ogólnie do życia społecznego, a tym bardziej do stanu zakonnego czy kapłańskiego.
