Kardynał G. Müller został przed dwoma dniami zapytany w wywiadzie o stan rzeczy po ogłoszeniu exkomuniki na FSSPX, konkretnie o ważność sakramentów przezeń sprawowanych. Oto jego odpowiedź:
Sobór argumentuje tutaj, że z natury i rozumienia sakramentu pokuty jako aktu sędziowskiego wynika, iż absolucja ma tylko wtedy znaczenie (momenti esse), gdy jest udzielana osobie, co do której kapłan ma jurysdykcję czy to zwykłą (ordinaria) czy delegowaną (subdelegatam). W tym znaczeniu kardynał Müller ma rację: jurysdykcja dotyczy wykonywania władzy do udzielania rozgrzeszenia względem wiernych. Natomiast niezgodność dotyczy konieczności jurysdykcji - oprócz władzy wynikającej ze święceń - dla ważności absolucji. Tutaj rzeczywiście należy wziąć pod uwagę, iż Magisterium Kościoła nigdy nie negowało ważności sakramentu pokuty udzielanego przez schizmatyków wschodnich. Jak można to pogodzić? Wygląda na to, że jedynym rozwiązaniem jest przyjęcie istnienia jurysdykcji, która jest dana wraz z sakramentem święceń, choć jej wykonywanie może zostać ograniczone przez władzę kościelną. Według kardynała to ograniczenie nie niweczy ważności sakramentalnej. To jest pogląd oryginalny, gdyż wydaje się sprzeczny z kodexami prawa kanonicznego. Widocznie jest to jedna z kwestij, które wymagają dalszego opracowania teologicznego.






