Wspomnianej strony dotychczas nie znałem. Przeglądnąwszy ją teraz pobieżnie, by sprawdzić, czy opis jest trafny, mogę potwierdzić, że zasadniczo jest.
Odpowiedź jest dość prosta: powiązanie rzekomych objawień (które są wręcz ewidentnie fałszywe) z biznesem całkiem jednoznacznie wskazuje na fałsz i zwodzenie. Już samo promowanie niezatwierdzonych, a nawet odrzuconych przez Kościół rzekomych "objawień" względnie "orędzi" świadczy o pobudkach niekatolickich i bezbożnych, nawet wręcz demonicznych. Jak wskazałem w poprzednim wpisie (por. tutaj), takie postępowanie jest grzechem ciężkim przeciw wierze katolickiej, Kościołowi i Panu Bogu. Nie oznacza to, jakoby wszystkie treści podawane przez tę stronę były fałszywe i złe. Szatan w swojej perfidii lubi występować i działać w pozorach dobra i prawdy, a nawet w pozorach pobożności. Jednak zawsze można go rozpoznać po buncie przeciw boskiej konstytucji Kościoła i tym samym przeciw Bożemu Objawieniu.
Tym samym zbędne jest rozeznawanie poszczególnych wpisów czy biznesu olejkowego uprawianego przez tę stronę. Wystarczy, że postawa jest niekatolicka i antykatolicka, mimo pozorów niby pobożności maryjnej.
Dlatego stanowczo ostrzegam przed czytaniem, lajkowaniem czy jakimkolwiek popieraniem tej strony. To jest oczywiste oszustwo, żerujące na dobroduszności czy może wręcz naiwności pobożnych katolików.

