Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Błogosławieństwo od heretyka


Obecne prawo kanoniczne nie zawiera kary za samo przyjęcie błogosławieństwa od heretyka. Raczej należy powiedzieć: w ogóle nie przewiduje takiej sytuacji. Z prostego powodu: nikt przed Janem Paweł II nie wpadł na pomysł, by udzielać błogosławieństwa wspólnie z heretykami, a nikt przed Franciszkiem nie wpadł na pomysł, by samemu przyjąć takie błogosławieństwo. 

O ile mi wiadomo, póki co nie ma teologicznego uzasadnienia takiego przyjęcia, ani ze strony przyjmującego, ani kogokolwiek. Pewne jest, że taki gest jest skandaliczny, gdyż sprawia wrażenie, jakoby heretycy mieli conajmniej takie same prawo i taką samą możliwość działania w imieniu Boga Trójjedynego dla zbawienia dusz jak prawowity Kościół Chrystusowy. Nie trudno dostrzec w tym poglądzie herezji przynajmniej materialnej, negującej jedyność widzialnego Kościoła Chrystusowego, który otrzymał od Zbawiciela misję ratowania dusz. Z kolei herezja - aczkolwiek dopiero formalna - skutkuje popadnięciem w automatyczną karę exkomuniki (latae sententiae), która powoduje też utratę wszystkich urzędów kościelnych.

Co do przynależności do masonerii, to obecny Kodex Prawa Kanonicznego nie wspomina jej z imienia, w przeciwieństwie do Kodexu z 1917 r. Mówi ogólnie o przynależności do stowarzyszeń wrogich Kościołowi i zwalczających Kościół, a to oznacza, iż także rotarianizm można zaliczyć do takich stowarzyszeń. Jednak obecny Kodex niestety nie nakłada kary ekomuniki za taką przynależność. Tym samym kwestia jest pozostawiona do indywidualnej oceny przez biskupa miejsca, a ostatecznie władz rzymskich. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz