Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciereszko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciereszko. Pokaż wszystkie posty

Koronka s. Faustyny - dowód fałszerstwa

Już kilkakrotnie dane mi było wypowiedzieć się teologicznie odnośnie słów tzw. koronki do Miłosierdzia Bożego, pochodzącej z zapisków s. Faustyny Kowalskiej. Chodziło o ofiarowanie Bóstwa. Czytelnik znajdzie te wpisy pod etykietami takimi jak "koronka" i "Faustyna" (zwłaszcza tutaj). 

Ostatnio miałem okazję zapoznać się z pisemkiem autorstwa pierwszego spowiednika s. Faustyny, x. Józefa Andrasza SJ, w oryginalnym wydaniu z 1947:





X. Andrasz podaje słowa koronki BEZ słów o ofiarowaniu Bóstwa (strona 33):



Tym samym pierwotna wersja koronki rozpowszechniana przez x. Andrasza i innych za pozwoleniem władz kościelnych nie zawierała głównego i fundamentalnego błędu teologicznego, który stanowi właściwie herezję ariańską negującą Współistotność Boga Syna i Boga Ojca.

Nie jestem w tej chwili w stanie stwierdzić, kiedy nastąpiło wprowadzenie owego ofiarowania Bóstwa do textu koronki i przez kogo zostało to uczynione. Musiało to mieć miejsce przed opublikowaniem książki x. Ignacego Różyckiego, który usiłować teologicznie obronić to sformułowanie. Ze skutkiem, o którym już się wypowiedziałem w poprzednich wpisach (tutaj).

W tej chwili nie jestem w stanie wykluczyć, że to wersja podana przez x. Andrasza jest ocenzurowana w celu uniknięcia spodziewanego sprzeciwu teologów i zakazu kościelnego.

Pewne jest natomiast, że mamy do czynienia z oszustwem. Zostało ono dokonane albo przez x. Andrasza, albo przez późniejsze wydanie textu koronki, rozpowszechnione obecnie.


Post scriptum 1


Jeden z czytelników wskazał, że ofiarowanie bóstwa znajduje się w publikacji x. Michała Sopoćki z 1949 r., czyli tylko dwa lata młodszej od publikacji x. Andrasza. Tym samym wygląda na to, że x. Sopoćko jest autorem fałszerstwa, które zawiera herezję.

Zresztą jest wiele śladów konflktu między o. Andraszem a x. Sopoćką. Oto przykład (źródło tutaj):


Tak to już jest: gdzie kłamstwo, tam też niezgoda. 


Post scriptum 2

Ciekawe jest także, że nawet biskup i zawodowy znawca x. Sopoćki, x. Henryk Ciereszko, wyznaje, iż nie widział nawet kopii "Dzienniczka":