Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Viganó C.M.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Viganó C.M.. Pokaż wszystkie posty

Czy abp Carlo Maria Viganó jest exkomunikowany? (z post scriptum)


Głośnymi echami odbiła się w ostatnich tygodniach wieść zarówno o groźbie i stwierdzeniu kary exkomuniki dla słynnego w ostatnich latach hierarchy arcybiskupa Carlo Maria Viganó, jak też o jego obronie, a właściwie uzasadnieniu swego zachowania w obliczu groźby. W reakcjach niestety regularnie przewija się ignorancja zarówno kanoniczna jak i teologiczna, którą należy skorygować. 

Historię wypowiedzi i działań abpa Viganó z ostatnich lat pominę w tym miejscu. Zainteresowani mogą się z tym zapoznać w internecie, aczkolwiek nie znam dotychczas całościowego przedstawienia sprawy. Zaznaczę jedynie, że nie zgadzam się ze wszystkimi jego działaniami, zwłaszcza z dość naiwnymi wypowiedziami odnoszącymi się do obecnego włodarza Kremla i Rosji. Zresztą ta sprawa nie jest istotna. Istotne są wypowiedzi Arcybiskupa w kwestiach stricte teologicznych i kościelnych. W tej dziedzinie nie sposób zaprzeczyć jego kompetencji i wysokiemu poziomowi, choć również nie zgadzam się w niektórych szczegółach. Na szybko wystarczy skupić się na kwestii exkomuniki, wiązanej od kilku tygodni z jego nazwiskiem. 

Oto komunikat prasowy w tej sprawie:

Dekret watykański orzekający karę exkomuniki powołuje się na następujące kanony:


Dekret więc nie wymierza kary, lecz jedynie ogłasza zajście kary za popadnięcie w schizmę, która to kara zachodzi mocą samego prawa (latae sententiae). 

Problem polega na tym, że abp Viganó dość wyraźnie nie odmawia uznania zwierzchności Biskupa Rzymskiego lub utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła, lecz że nie uznaje Franciszka za papieża, co też dość obszernie uzasadnił (por. tutaj). Tak więc jest to kwestia natury historycznej, nie ściśle teologicznej, dogmatycznej, czy choćby dyscyplinarnej. Jeśli abp Viganó popełnia błąd tego rodzaju, to jest to błąd historyczny i sprawa podlega dyskusji i wyjaśnieniu, a nie karze kościelnej za popadnięcie w schizmę. Tym bardziej nie podlega karze latae sententiae czyli na mocy samego prawa, jak wyznaczają podane wyżej kanony 1323 i 1324. 

Mówiąc najkrócej: w świetle obowiązującego Kodexu Prawa Kanonicznego kara exkomuniki moim zdaniem nie zaszła. Twierdzę tak na podstawie następujących kanonów:


O co tu chodzi? Otóż kanony te stanowią dość wyraźnie, iż nie zachodzi kara z mocy samego prawa (latae sententiae), jeśli osoba działała pod wpływem bojaźni, konieczności lun ciężkiej niedogodności. Te okoliczności w sposób dość wyraźny mają miejsce w przypadku abpa Viganó, o czym świadczy jego działanie od wielu lat. W skrócie można powiedzieć, że jego działanie - wypowiedzi odnoszące się do obecnej sytuacji w Kościele - jest w sposób dość wyraźny powodowane troską o Kościół, wiarę katolicką, zbawienie dusz oraz godność władzy kościelnej. Jest to okoliczność istotna dla kwestii kary, nawet jeśli byłaby to okoliczność jedynie subiektywna, czyli czysto subiektywne przekonanie abpa Viganó bez obiektywnie wystarczających powodów. 

Wygląda więc na to, że działania dykasterii, która orzekła karę exkomuniki dla abpa Viganó, są niezgodne z obowiązującym Kodexem Prawa Kanonicznego. 


Post scriptum

Warto zwrócić uwagę na okoliczności wskazane przez amerykańskiego kapłana x. Gene Gomulka (źródło tutaj):


W skrócie: Już od roku 2018 abp Viganó publicznie oskarżał Franciszka o chronienie przestępców sexualnych w szeregach duchowieństwa, zwłaszcza skazanego przęstepcę byłego kardynała Theodore McCarrick'a. Przez cały czas aż do maja 2024 roku nie pojawiła się żadna reakcja z Watykanu w sprawie abpa Viganó, mimo że on regularnie ostro krytykował rządy i zachowanie Franciszka. Dopiero dwa tygodnie po tym, jak abp Viganó publicznie oskarżył Franciszka o nadużycia sexualne wobec nowicjuszy z czasu bycia przełożonym jezuitów w Argentynie, dykasteria kierowana przez jego pupila "Tucho" wystosowała oskarżenie o schizmę. To zapewne nie jest przypadkowy zbieg okoliczności. Nie jest też zapewne przypadkowe, że Tucho jest homosexualistą, jak zdradziła publicznie zaprzyjaźniona z Franciszkiem zakonnica: