Urząd nauczycielski Kościoła wypowiadał się w tej sprawie oficjalnie dwukrotnie. Mianowicie Kongregacja Soborów wystosowała do biskupów diecezjalnych w roku 1930 instrukcję odnośnie nieskromnego ubioru niewiast:
Oryginał w całości: http://www.vatican.va/archive/aas/documents/AAS-22-1930-ocr.pdf
Text polski.
Natomiast w roku 1954 Kongregacja skierowała list do biskupów diecezjalnych odnośnie nieskromnego ubioru w ogóle:
Oryginał w całości: http://www.vatican.va/archive/aas/documents/AAS-46-1954-ocr.pdf
W obydwu dokumentach napomina się i zachęca biskupów i kapłanów do pouczania wiernych o wadze i znaczeniu zachowania skromności w ubiorze. Powodem jest godność ciała ludzkiego jako świątyni Ducha Świętego oraz obowiązek strzeżenia cnoty swojej i bliźnich.
Dokumenty te nie zawierają szczegółowych przepisów co do rodzaju ubioru. Wynika to z tego, że mają one charakter ogólnokościelny, tzn. skierowane są do biskupów całego świata, pasterzujących w różnych krajach i kulturach. Wiadomo, że problem stał się szczególnie aktualny w krajach uprzemysłowionych, czyli cywilizacji zachodniej. Jednak zasady Kościoła i moralności są powszechne, tak jak powszechna jest godność ludzka i niebezpieczeństwa godzące w nią.
Formułowanie konkretnych pouczeń i reguł ubioru pozostawiono więc pasterzom lokalnym, którzy mogą się odnieść do problemu bardziej szczegółowo, tzn. mogą wprowadzać szczegółowe regulacje i czuwać nad ich przestrzeganiem.
Równocześnie właściwie każdy człowiek ma pewne wyczucie stosowności i godziwości ubioru, zarówno ogólnie jak też odpowiednio do sytuacji. Dotyczy do zarówno niewiast jak i mężczyzn.
Jest też oczywiste, że godność niewiast jest szczególnie narażona przez nieskromny ubiór, który wyzywa i przyciąga pożądliwość.
Pamiętać należy, że ubiór jest ważnym sposobem komunikacji społecznej, tym samym ma wpływ i kształtuje zarówno stosunki międzyludzkie jak też świadomość, mentalność i emocje.
Dlatego nie jest to dziedzina neutralna moralnie czy wyjęta spod wartości i norm moralnych. Innymi słowy: nie jest obojętne, w jaki sposób się ubieramy, jaki ubiór i kiedy nosimy.
Z powodu społecznej natury ubioru jako sposobu komunikacji jedynym kryterium oceny nie może być własne samopoczucie czy wygoda. Nieodzownym czynnikiem jest oddziaływanie społeczne ubioru, jego wpływ na bliźnich dalszych i bliższych.
W ramach znaczenia ubioru jako sposobu expresji nie można pominąć wymiaru naturalnego. Ubiór ma nie tylko znaczenie intencjonalne, tzn. jest nie tylko wyrazem intencjonalnym, gdyż zależy nie tylko od tego, co chcemy w danym momencie i sytuacji wyrazić, lecz o wiele bardziej powinien wyrażać to, co nie jest zależne od naszej wolnej decyzji czy zamiaru, czyli to, kim i czym jesteśmy obiektywnie, naturalnie, a także w porządku nadprzyrodzonym (który buduje na porządku naturalnym).
Nasuwającym się i prostym przykładem jest tutaj kwestia spodni u niewiast. Nie ma wprawdzie jednoznacznego przepisu co do rodzaju odzienia niewiast i mężczyzn, tzn. jak mężczyźni mogą nosić suknie wskazujące na godność, tak też noszenie spodni przez niewiasty może mieć uzasadnienie na określone okazje, oczywiście z zachowaniem godności ciała niewiasty (jak w szerokich spodniach, o ile spodnie są konieczne). Jednak z porządku naturalnego, mianowicie z różnicy płci w rodzaju ludzkim wynika konieczność odróżnienia w ubiorze, tym bardziej, że wiąże się z tym także różnica w zadaniach i zajęciach codziennych.
Historycznie jest dość oczywiste, że pierwotnie np. suknie to także ubiór męski, czego pozostałością jest sutanna kapłańska oraz toga profesorska czy sędziowska. Pierwotnie jest to najbardziej naturalna szata obojga płci, obecnie zachowania jako strój stanowy czy uroczysty. Dopiero z czasem, w epoce nowożytnej wraz z rozwojem krawiectwa pojawiły się spodnie jako ubiór do ciężkiej pracy fizycznej i na pole walki. Są to dziedziny z natury obce kobiecości.
Wprawdzie założenie spodni przez niewiastę nie jest bezwzględnie grzeszne, o ile ma odpowiednie uzasadnienie w danej konieczności praktycznej. Jednak jest grzeszne, jeśli wynika z braku respektowania różnicy płci, czyli porządku stworzenia, a tym bardziej gdy wiąże się z mniej czy bardziej świadomym poniżaniem swojej godności i wyzywaniem pożądliwości. Wówczas jest to nawet grzech ciężki i stanowiący zgorszenie, które powinno prowadzić do środków karnych, o których mówią także wyżej podane dokumenty Kościoła.
Wprawdzie założenie spodni przez niewiastę nie jest bezwzględnie grzeszne, o ile ma odpowiednie uzasadnienie w danej konieczności praktycznej. Jednak jest grzeszne, jeśli wynika z braku respektowania różnicy płci, czyli porządku stworzenia, a tym bardziej gdy wiąże się z mniej czy bardziej świadomym poniżaniem swojej godności i wyzywaniem pożądliwości. Wówczas jest to nawet grzech ciężki i stanowiący zgorszenie, które powinno prowadzić do środków karnych, o których mówią także wyżej podane dokumenty Kościoła.


