X. Grzegorz Śniadoch ponownie popełnił swoją słynną tezę, o której już niegdyś była mowa (por. tutaj):
No cóż. Pozostaje tylko skomentować: brak rozumowania i nauczania zgodnie z wiarą i teologią katolicką jest dziełem diabła.
Wyjaśniam:
Wynalazkiem diabła jest grzech. A grzech polega na złym zastosowaniu rzeczy dobrej, stworzonej - pośrednio czy bezpośrednio - przez Boga. Nawet odnosząc do władzy duchowej, która jest narzędziem grzechu, czyli do wolnej woli, nie wolno zapominać, że jest ona stworzona przez Boga. Tym bardziej dzieła materialne, jak technika stworzona przez wolę i inteligencję człowieka, mogą być stosowane zarówno do dobra jak i do zła. Ich złe używanie jest dziełem diabła, gdyż jest grzechem, ale nie rzeczy same w sobie. Gdyby były dziełem szatana i tym samym złe same w sobie, to by nie mogły być stosowane dla dobra. Mówiąc najprościej: jeśli by prawdą było, iż internet jest dziełem diabła, to by oznaczało, że x. Śniadoch, występując w internecie, jest we spółce z diabłem.