Teolog katolicki odpowiada
Odpowiadam w oparciu o Tradycję, Pismo św. oraz dokumenty Magisterium Kościoła. Nazywam się Dariusz Józef Olewiński. Jestem kapłanem Archidiecezji Wiedeńskiej. Tytuł doktora teologii przyznano mi na Uniwersytecie w Monachium na podstawie pracy doktorskiej przyjętej przez późniejszego Prefekta Kongregacji Doktryny Wiary, kard. Gerharda L. Müllera oraz examen rigorosum z oceną "summa cum laude". Od 2005 r. prowadziłem seminaria na uniwersytecie w Monachium oraz wykłady w seminarium duchownym.
Jak zostać biskupem? Wybór biskupów w historii Kościoła
W Nowym Testamencie jest mowa o wielorakim sposobie wyboru następców Apostołów:
Orygenes natomiast podkreśla wybór hierarchiczny, mówiąc o ustanowieniu przez Mojżesza przywódcy ludu jako swojego następcy (Hom. in Num XXII, 4 - źródło tutaj):
Po uzyskaniu wolności przez Kościół za panowania cesarza Konstantyna Wielkiego (306-337) nie doszło do istotnych zmian w procedurze wyboru biskupów. Gdy wówczas - w pewnej analogii do struktury imperium rzymskiego - doszło do ukształtowania prowincyj kościelnych (metropolij), nabrały one także znaczenia w tej kwestii.
Z czasem w cesarstwie wschodnim pojawia ograniczenie udziału ludu. Cesarz Justynian I (527-565) w swoim prawodawstwie reguluje w ten sposób, że duchowni oraz zacni świeccy mają przedłożyć metropolicie listę trzech kandydatów, z których ten wybiera najgodniejszego do konsekracji. W praktyce wkradło się wywieranie wpływu czy wręcz nacisków przez władców świeckich, zwłaszcza przez cesarza. W reakcji na to Sobór Nicejski II (787) orzekł, że wybór biskupów dokonany przez władcę świeckiego jest nieważny, zaś ważnego wyboru dokonują jedynie biskupi danej prowincji kościelnej.
Pewnym przełomem było pojawienie się państwa Franków oraz wpływ jego germańskiej cywilizacji na życie Kościoła. Polegał on na ingerencji władzy świeckiej w wyborze biskupów. V sobór w Orleanie (549) przyznał królowi Merowingów prawo udziału w wyborze, właściwie gwarancję, że nikt nie zostanie wyświęcony wbrew jego woli ("cum voluntate regis iuxta electionem cleri et plebis"). W praktyce zdarzało się, że królowie samodzielnie mianowali biskupów, co było sprzeczne z prawem kościelnym. Napotkało to na wyraźny sprzeciw ze strony Kościoła, który potępił tę praktykę chociażby na soborze paryskim w 557 r. (kanon VIII, Mansi 9, 746 - źródło tutaj):
Także papież Grzegorz I Wielki upominał władców, domagając się od nich respektowania praw Kościoła czyli zachowania kanonicznego. Mimo tych napomnień władcy z dynastii Merowingów a następnie Karolingów uzurpowali sobie prawo do desygnowania biskupów, pozostawiając duchownym jedynie udzielenie święceń biskupich. Gdy Karol Wielki (768-814) uważał, jakoby mianowanie biskupów wynikało z powierzonej mu przez Boga władzy, papież Hadrian I (772-795) usilnie go upomniał, by respektował wybory dokonywane kanonicznie, czyli przez duchowieństwo i lud katolicki (Codex Carolinus, źródło tutaj, str. 517):
Syn Karola, Ludwik Pobożny (814-840) zapewnił wobec soboru w Akwizgranie, że biskupi mają być wybierani zgodnie z kanonami prawa kościelnego przez duchowieństwo i lud ze względu na zasługi życiowe oraz wyposażenie w mądrość by przewodzić im (źródło tutaj, s. 397):
To jednak nie powstrzymało na trwałe zapędów cesarzy, którzy poczęli traktować biskupstwa jak swoje lenne księstwa, roszcząc sobie prawo do udzielania pierścienia biskupiego i pastorału (inwestytura) jako atrybutów władzy biskupiej, pozostawiając duchowieństwu jedynie udzielanie samych święceń. Papieże nie zaprzestawali protestowania przeciw tej praktyce, jak chociażby papież Mikołaj I (858-867) w liście do biskupów (Mansi 15, 7 i 350).
Z pasji dla modernizmu
Cierpiący na typową mentalność trepa pupil modernistów - promowany przez nich - usiłuje bronić jeden z ich pomysłów, wykazując się przy tym wszelaką ignorancją:
Kardynał G. Müller wspiera FSSPX (z post scriptum)
Kardynał G. Müller został przed dwoma dniami zapytany w wywiadzie o stan rzeczy po ogłoszeniu exkomuniki na FSSPX, konkretnie o ważność sakramentów przezeń sprawowanych. Oto jego odpowiedź:
Sobór argumentuje tutaj, że z natury i rozumienia sakramentu pokuty jako aktu sędziowskiego wynika, iż absolucja ma tylko wtedy znaczenie (momenti esse), gdy jest udzielana osobie, co do której kapłan ma jurysdykcję czy to zwykłą (ordinaria) czy delegowaną (subdelegatam). W tym znaczeniu kardynał Müller ma rację: jurysdykcja dotyczy wykonywania władzy do udzielania rozgrzeszenia względem wiernych. Natomiast niezgodność dotyczy konieczności jurysdykcji - oprócz władzy wynikającej ze święceń - dla ważności absolucji. Tutaj rzeczywiście należy wziąć pod uwagę, iż Magisterium Kościoła nigdy nie negowało ważności sakramentu pokuty udzielanego przez schizmatyków wschodnich. Jak można to pogodzić? Wygląda na to, że jedynym rozwiązaniem jest przyjęcie istnienia jurysdykcji, która jest dana wraz z sakramentem święceń, choć jej wykonywanie może zostać ograniczone przez władzę kościelną. Według kardynała to ograniczenie nie niweczy ważności sakramentalnej. To jest pogląd oryginalny, gdyż wydaje się sprzeczny z kodexami prawa kanonicznego. Widocznie jest to jedna z kwestij, które wymagają dalszego opracowania teologicznego.
Dlaczego FSSPX odrzuciło porozumienie?
W wywiadzie dla włoskiego katolickiego portalu były (i ostatni) sekretarz Papieskiej Komisji "Ecclesia Dei", abp Guido Pozzo odsłania szczegóły sytuacji, w której w roku 2018 rozmowy prowadzone między ową Komisją a FSSPX - mające na celu osiągnięcie porozumienia teologicznego oraz kanoniczne uregulowanie statusu FSSPX - zakończyły się fiaskiem. W skrócie:
Arcybiskup przypomina, że deklaracja doktrynalna wypracowana wspólnie podczas wieloletnich rozmów z przedstawicielami FSSPX - przewodzonego wówczas przez bpa B. Fellay'a - została ostatecznie odrzucona przez FSSPX, które w międzyczasie przeszło pod prowadzenie x. Davide Pagliarani'ego. Otóż dnia 28 lutego 2018 r. bp Fellay oznajmił, że decyzję co do przyjęcia owej deklaracji podejmie kapituła generalna FSSPX. W jesieni tego samego roku przybył do Rzymu nowo wybrany przełożony FSSPX x. Pagliarani i oznajmił, że nie podpisze deklaracji, gdyż jest niewystarczająca jako odpowiedź na krytykę ze strony FSSPX odnośnie do aktualnej sytuacji Kościoła, oraz iż Rzym powinien odwołać swoje błędy nauczane od Vaticanum II. Innymi słowy: z tego wynika, że na kapitule generalnej FSSPX w 2018 przeważyła frakcja twardogłowych i to w osobie nowego przełożonego. Bardziej ugodowy bp Fellay został odsunięty. To właściwie wyjaśnia przynamniej po części, dlaczego Leon XIV nie chciał się spotkać z x. Pagliarani'm.
Następnie Arcybiskup podaje istotne elementy owej deklaracji doktrynalnej:
- Zadaniem Magisterium Kościoła jest wyjaśnianie i wyrażanie dokumentów magisterialnych - zarówno Vaticanum II jak i poprzednich - zgodnie z wiarą katolicką oraz odwieczną Tradycją Kościoła, nie w sprzeczności z nimi.
- Uznanie, że dokumenty Vaticanum II należy rozumieć w świetle całej Tradycji Kościoła i na podstawie stałego Magisterium Kościoła, zachowując możliwość dyskutowania teologicznego co do poszczególnych sformułowań zawartych w dokumentach Vaticanum II, zreformowanej liturgii czy prawa kanonicznego.
- uznanie ważności sakramentalnej obrzędów liturgicznych sprawowanych prawowicie według ksiąg liturgicznych promulgowanych przez Pawła VI i Jana Pawła II.
Wobec tego nasuwa się pytanie: dlaczego kapituła generalna FSSPX z 2018 r. ostatecznie odrzuciła tę deklarację?
Ze strony FSSPX nie wydano żadnego oficjalnego wyjaśnienia. Pozostają więc domysły na podstawie znanych publicznie faktów. Myślę, że szczególnie wyjaśniające są wypowiedzi pochodzące zarówno od x. Pagliarani'ego jak też nowo konsekrowanych biskupów, zwłaszcza bpa Goldade, który uchodzi za najbardziej twardogłowego spośród nich. W wypowiedziach x. Pagliarani'ego zarówno ustnych jak też pisemnych nie brakuje deklarowania uznawania autorytetu władz rzymskich z Leonem XIV włącznie. Równocześnie jednak stale pojawia się - mniej czy bardziej wyraźnie - myśl, iż "Rzym jest modernistyczny", a to oznacza ni mniej ni więcej, iż Stolica Apostolska wraz Leonem XIV odpadła od wiary katolickiej, a to z kolei oznacza, że osoby te jako heretycy pozbawione są urzędów kościelnych, a tym samym nie ma papieża. Tą samą myśl wyraził dosłownie abp M. Lefebvre w roku 1988 na dwa tygodnie przed konsekrowaniem biskupów (więcej tutaj).
Sytuacja jest taka: FSSPX regularnie naucza, iż "Rzym" odłączył się od prawdziwego Rzymu, który był przed Vaticanum II, a równocześnie zaznacza, iż uznaje prawowitość papieży do Leona XIV włącznie, czyli odrzuca sedewakantyzm. Teologicznie nie da się tego pogodzić. Zapewne dlatego właśnie FSSPX stawia na ignorancję teologiczną i pseudoteologiczny bełkot reprezentowany wybitnie przez słynnego Szymona Bańkę.
Innymi słowy: zachowanie FSSPX nie da się inaczej wytłumaczyć jak tylko kryptosedewakantyzmem, czyli ostatecznie obłudą. Oni wiedzą, że straciliby wielu wiernych, gdyby ogłosiło wprost vacatio sedis. Zapewne nie mieliby wtedy też ani tylu zamożnych sponsorów, ani tyle powołań. Reprezentując sprzeczność teologiczną - czyli głoszenie, że Rzym odpadł od wiary katolickiej ("Rzym stracił wiarę"), a równocześnie uznawanie papieży do Leona XIV - łapie ludzi, którzy są - oczywiście słusznie - oburzeni tym, co się dzieje począwszy od Vaticanum II, oraz szukają bezpiecznej przystani doktrynalnej i liturgicznej, a równocześnie mają słabe bądź żadne pojęcie o podstawach teologii katolickiej. Dlatego FSSPX jedzie na emocjach, wrażeniach i zwodzeniu tych, którzy - zresztą słusznie - uciekają od struktur Novus Ordo, a równocześnie nie są na tyle kumaci teologicznie oraz konsekwentni w myśleniu i praktyce, żeby pójść w sedewakantyzm, którego struktury są o wiele mniej rozwinięte i do tego wewnętrznie skłócone.
Każdy następny skandal idący z Rzymu oczywiście wzmacnia pozycję FSSPX. Dlatego ono gra na czas i czekało z konsekracją nowych biskupów aż do teraz.
Co się stało 1 lipca AD 2026 w Écône?
Odpowiedź wydaje się prosta. Wydarzenie jest powszechnie znane. W międzyczasie pojawiły się też następne oficjalne dokumenty oraz liczne komentarze. Nie spotkałem jednak dotychczas syntezy wydarzeń, a otrzymałem kilka pytań w tej sprawie.
Podziękowanie
Datki można wpłacać na numer konta (IBAN):
94 1020 4274 0000 1102 0067 1784
Sprawiedliwość przewyższająca
Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać Prawo lub Proroków; nie przyszedłem rozwiązać, ale wypełnić.
Bo zaprawdę, powiadam wam: Dopóki aż przeminie niebo i ziemia, jedna jota, albo kreska, nie przeminie z Prawa, aż wszystko się stanie.
Jeśli więc, ktoś by rozwiązał jedno z tych najmniejszych przykazań, i tak by nauczał ludzi - najmniejszym będzie nazwany w królestwie niebios; a ktokolwiek by czynił i nauczał, ten będzie nazwany wielkim w królestwie iebios.
Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie obfitowała bardziej niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, na pewno nie wejdziecie do królestwa niebios.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie będziesz mordował; a ktokolwiek by zamordował, będzie podległy sądowi.
Ale ja wam powiadam, że każdy, kto bez powodu złości się na swojego brata, będzie podległy sądowi; a ktokolwiek by powiedział swojemu bratu: raka, będzie podległy Sanhedrynowi; a ktokolwiek by powiedział: głupcze, będzie podległy gehennie ognia.
Zatem jeślibyś przyniósł twój dar do ołtarza, i tam wspomniał, że twój brat ma coś przeciwko tobie,
Zostaw tam twój dar przed ołtarzem, i odejdź, wpierw pojednaj się z twoim bratem, a wtedy przychodząc ofiaruj twój dar.
μη νομισητε οτι ηλθον καταλυσαι τον νομον η τους προφητας ουκ ηλθον καταλυσαι αλλα πληρωσαι
αμην γαρ λεγω υμιν εως αν παρελθη ο ουρανος και η γη ιωτα εν η μια κεραια ου μη παρελθη απο του νομου εως αν παντα γενηται
ος εαν ουν λυση μιαν των εντολων τουτων των ελαχιστων και διδαξη ουτως τους ανθρωπους ελαχιστος κληθησεται εν τη βασιλεια των ουρανων ος δ αν ποιηση και διδαξη ουτος μεγας κληθησεται εν τη βασιλεια των ουρανων
λεγω γαρ υμιν οτι εαν μη περισσευση η δικαιοσυνη υμων πλειον των γραμματεων και φαρισαιων ου μη εισελθητε εις την βασιλειαν των ουρανων
ηκουσατε οτι ερρεθη τοις αρχαιοις ου φονευσεις ος δ αν φονευση ενοχος εσται τη κρισει
εγω δε λεγω υμιν οτι πας ο οργιζομενος τω αδελφω αυτου εικη ενοχος εσται τη κρισει ος δ αν ειπη τω αδελφω αυτου ρακα ενοχος εσται τω συνεδριω ος δ αν ειπη μωρε ενοχος εσται εις την γεενναν του πυρος
εαν ουν προσφερης το δωρον σου επι το θυσιαστηριον κακει μνησθης οτι ο αδελφος σου εχει τι κατα σου
αφες εκει το δωρον σου εμπροσθεν του θυσιαστηριου και υπαγε πρωτον διαλλαγηθι τω αδελφω σου και τοτε ελθων προσφερε το δωρον σου
-
Chociaż już od dłuższego czasu odpowiadam na tego typu pytania, to jednak widocznie nadal są niejasności i potrzeba dalszych wyjaśnień...
-
Dla tych P. T. Czytelników, którzy nie wiedzą, co oznacza skrót FSSPX, wyjaśniam, że po polsku oznacza on: Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X. Z...
-
Niestety mamy kolejny skandal w wykonaniu słynnej internetowej gwiazdy stehlinizmu, ponownie świadczący o wręcz niewyobrażalnej i karygodnej...
-
Odpowiedź wydaje się prosta. Wydarzenie jest powszechnie znane. W międzyczasie pojawiły się też następne oficjalne dokumenty oraz liczne kom...
-
Przy okazji aktualnej sprawy posła Grzegorza Brauna (więcej tutaj ) słusznie nasuwa się pytanie, czy katolikowi wolno uczestniczyć w świętow...
-
Określenie oraz pojęcie "duchowość", dość popularne w przestrzeni kościelnej w okresie mojej młodości, w ostatnich latach - akurat...
-
Odbyła się zapowiadana szumnie "debata" dwóch głośnych twarzy internetowych: Marcina Zielińskiego (więcej tutaj i tutaj ) oraz D...
-
Piękno teologii katolickiej jako nauki polega między innym na tym, że nie tylko ogarnia ona jakby z lotu ptaka wszystkie inne nauki i d...
-
Niemal od pierwszych dni pontyfikatu Leona XIV trwa w środowiskach katolików konserwatywnych debata co do tego, czy jest to Franciszek 2.0 c...
-
Już kilka lat temu byłem pytany o opinię w sprawie x. Dolindo Ruotolo. Zacząłem wtedy zapoznawać się z dostępnym materiałem. Dość rychło zau...




