W Nowym Testamencie jest mowa o wielorakim sposobie wyboru następców Apostołów:Dz 14,23 - ustanowienie przez Apostołów
Tt 1,5 - ustanowienie przez ucznia Apostołów
Dz 1,15-26 oraz Dz 6,1-7 - wybór przez losowanie
Za każdym razem odbywało się to w obecności wspólnoty wiernych.
Z czasów poapostolskich, z końca pierwszego wieku mamy świadectwo w pierwszym liście św. Klemensa (44,3), według którego prezbiterzy (wówczas nie było jasnego odróżnienia między biskupami a prezbiterami) w Koryncie byli ustanawiani przez Apostołów lub innych poważanych mężów "wraz ze zgodą całego Kościoła".
W Didache (15,1) natomiast znajduje się wezwanie do wyboru przez społeczność: "wybierajcie sobie biskupów i diakonów, którzy są godni Pana". Brak jest jednak opisu procedury wyboru. Widocznie nie było jednej, powszechnie ustalonej.
W Traditio Apostolica (2) przypisywanej biskupowi rzymskiemu Hipolitowi (początek II wieku) widnieje wymaganie, by był święcony na biskupa ktoś, kto jest wybrany przez wszystek lud ("electus ab omni populo").
Ta zasada jest zawarta także w powstałych później świadectwach jak Constitutiones Apostolorum oraz Testamentum Domini:
W pismach św. Cypriana z Kartaginy (†258) jest wiele wzmianek o udziale całej wspólnoty danej gminy w wyborze biskupa. W jednym z listów (Epistula 55, 8) mówi, że prawowity wybór został dokonany z osądu Boga i Jego Chrystusa, ze świadectwa prawie wszystkich duchownych, z poparcia obecnego ludu, z kolegium starych kapłanów i dobrych mężów ("factus est Cornelius episcopus de Dei et Christi eius iudicio, de clericorum paene omnium testimonio, de plebis quae tunc adfuit suffragio, de sacerdotum antiquorum et bonorum virorum collegio").
W innym liście (Epistula 59,5 - CSEL III/2, 672) mówi o osądzie Bożym, o wsparciu ludu i o zgodzie współbiskupów:
Orygenes natomiast podkreśla wybór hierarchiczny, mówiąc o ustanowieniu przez Mojżesza przywódcy ludu jako swojego następcy (Hom. in Num XXII, 4 - źródło tutaj):
Po uzyskaniu wolności przez Kościół za panowania cesarza Konstantyna Wielkiego (306-337) nie doszło do istotnych zmian w procedurze wyboru biskupów. Gdy wówczas - w pewnej analogii do struktury imperium rzymskiego - doszło do ukształtowania prowincyj kościelnych (metropolij), nabrały one także znaczenia w tej kwestii.
Sobór w Ankyrze (314) mówi o biskupach, którzy nie zostali przyjęci w diecezjach, w których zostali nominowani, a usiłują objąć urząd biskupi w diecezji innego biskupa, że powinni zostać usunięci (źródło tutaj):
Na soborze w Arles (314) pojawiła się zasada, że nikt nie powinien konsekrować biskupa sam, lecz przy udziale siedmiu innych biskupów, a przynajmniej trzech: "De his qui usurpant sibi quod soli debeant episcopos ordinare, placuit ut nullus hoc sibi praesumat nisi assumptis secum aliis septem episcopis. Si tamen non potuerit septem, infra tres non audeat ordinare." (canon 20, Mansi II, 473 - źródło tutaj).
Podobnie mówi Sobór Nicejski I (325), wprowadzając zasadę udziału biskupów danej prowincji kościelnej: "Episcopum convenit máxime quidem ab ómnibus qui sunt in provincia episcopis ordinari. Si autem hoc difficile fuerit, aut propter instantem necessitatem, aut propter itineris longitudinem tribus tamen omnimodis in idipsum convenientibus, et absentibus quoque pari modo decernentibus, et per scripta consentientibus, tunc ordinatio celebretur. Firmitas autem eorum quae geruntur, per unamquamque provinciam metropolitano tribuatur episcopo." (Mansi II, 679 - źródło tutaj)
Te zasady nie usunęły udziału ludu w wyborze, o czym świadczą nie tylko wspomniane już Constitutiones Apostolorum powstałe w drugiej połowie IV w., lecz także św. Ambroży, który został zresztą wybrany przez aklamację. W jednym ze swoich listów pisze, że biskup powinien być wybrany przez wszystkich (Epistula 63,46; PL XVI, 1253 - źródło tutaj):
Z czasem w cesarstwie wschodnim pojawia ograniczenie udziału ludu. Cesarz Justynian I (527-565) w swoim prawodawstwie reguluje w ten sposób, że duchowni oraz zacni świeccy mają przedłożyć metropolicie listę trzech kandydatów, z których ten wybiera najgodniejszego do konsekracji. W praktyce wkradło się wywieranie wpływu czy wręcz nacisków przez władców świeckich, zwłaszcza przez cesarza. W reakcji na to Sobór Nicejski II (787) orzekł, że wybór biskupów dokonany przez władcę świeckiego jest nieważny, zaś ważnego wyboru dokonują jedynie biskupi danej prowincji kościelnej.
Nieco inaczej wyglądał rozwój w chrześcijaństwie zachodnim. Papież Celestyn I (422-432) sformułował zasadę, że nie należy narzucać biskupa, lecz konieczna jest zgoda i pragnienie duchowieństwa i ludu (PL 50, 434 - źródło tutaj):
Papież Leon I Wielki (440-461) sformułował zasadę, że ten kto na stać na czele wszystkich, powinien być przez wszystkich wybrany źródło (Epistula X, 6; PL 54, 634 - źródło tutaj):
Pewnym przełomem było pojawienie się państwa Franków oraz wpływ jego germańskiej cywilizacji na życie Kościoła. Polegał on na ingerencji władzy świeckiej w wyborze biskupów. V sobór w Orleanie (549) przyznał królowi Merowingów prawo udziału w wyborze, właściwie gwarancję, że nikt nie zostanie wyświęcony wbrew jego woli ("cum voluntate regis iuxta electionem cleri et plebis"). W praktyce zdarzało się, że królowie samodzielnie mianowali biskupów, co było sprzeczne z prawem kościelnym. Napotkało to na wyraźny sprzeciw ze strony Kościoła, który potępił tę praktykę chociażby na soborze paryskim w 557 r. (kanon VIII, Mansi 9, 746 - źródło tutaj):
Także papież Grzegorz I Wielki upominał władców, domagając się od nich respektowania praw Kościoła czyli zachowania kanonicznego. Mimo tych napomnień władcy z dynastii Merowingów a następnie Karolingów uzurpowali sobie prawo do desygnowania biskupów, pozostawiając duchownym jedynie udzielenie święceń biskupich. Gdy Karol Wielki (768-814) uważał, jakoby mianowanie biskupów wynikało z powierzonej mu przez Boga władzy, papież Hadrian I (772-795) usilnie go upomniał, by respektował wybory dokonywane kanonicznie, czyli przez duchowieństwo i lud katolicki (Codex Carolinus, źródło tutaj, str. 517):
Syn Karola, Ludwik Pobożny (814-840) zapewnił wobec soboru w Akwizgranie, że biskupi mają być wybierani zgodnie z kanonami prawa kościelnego przez duchowieństwo i lud ze względu na zasługi życiowe oraz wyposażenie w mądrość by przewodzić im (źródło tutaj, s. 397):
To jednak nie powstrzymało na trwałe zapędów cesarzy, którzy poczęli traktować biskupstwa jak swoje lenne księstwa, roszcząc sobie prawo do udzielania pierścienia biskupiego i pastorału (inwestytura) jako atrybutów władzy biskupiej, pozostawiając duchowieństwu jedynie udzielanie samych święceń. Papieże nie zaprzestawali protestowania przeciw tej praktyce, jak chociażby papież Mikołaj I (858-867) w liście do biskupów (Mansi 15, 7 i 350).
W XI wieku, po wiekach przykrych doświadczeń z wpływem władzy świeckiej na urzędy kościelne, ukształtował się mocny sprzeciw. Dążono nie tylko do przywrócenia starożytnej zasady elekcji przez duchowieństwo lokalne i lud. Wprawdzie jeszcze sobór w Reims z 1049 r. - pod przewodnictwem papieża Leona IX (1049-1054) - zadekretował zasadę, że nikt nie może zostać powołany na urząd kościelny bez wyboru przez duchowieństwo i lud (Mansi 19, 741). W roku 1059 sobór rzymski zarządził, że wyboru biskupa Rzymu mają dokonywać wyłącznie kardynałowie, czyli duchowni, oraz zakazał przyjmowania urzędu kościelnego z rąk świeckich (Mansi 19, 898). Papież Grzegorz VII (1073-1085) nie tylko dekretował zakaz przyjmowania inwestytury z rąk świeckich, lecz w słynnym "Dictatus papae" z 1075 r. wprowadził zasadę, że tylko Biskup Rzymski ma prawo ustanawiania i odwoływania biskupów. Sobór rzymski w 1080 r. wydał ponadto kanony regulujące powoływania biskupów (Mansi 20, 533). Według nich obsadzanie wakujących stolic biskupich miało się odtąd odbywać pod nadzorem wizytatora wyznaczonego albo przez Stolicę Apostolską albo przez metropolitę. Wizytator miał czuwać nad tym, by wybór został dokonany przez duchowieństwo i lud, z wyłączeniem wpływu władzy świeckiej, a za zgodą albo papieża, albo metropolity. Jeśli by wybór został dokonany wbrew tej procedurze, to został określony jako nieważne kanonicznie i w takiej sytuacji wyboru biskupa miał dokonać albo papież albo metropolita.
Te starania papieża doprowadziły do ostrego konfliktu z cesarstwem znanego w historii jako spór o inwestyturę. Zakończył się on dopiero po ponad pół wieku dzięki zawarciu tzw. konkordatu w Wormacji w 1122 r. W tej ugodzie cesarz Henryk V (1106-1125) wyrzekł się udzielania insygniów biskupich (pierścienia i pastorału) i zapewnił Kościołowi na terenie swojego imperium wolny od jego wpływów kanoniczny wybór i konsekrowanie biskupów, zastrzegając sobie jednak przyznawanie berła jako insygnium władzy. Natomiast papież - Kalikst II (1119-1124) przyznał cesarzowi prawo obecności podczas wyborów biskupów i opatów na terenie imperium. Ponadto w razie niezgody między stronnictwami cesarz miał mieć prawo do wsparcia wraz z metropolitą i biskupami danej prowincji stronnictwa "zdrowszego" ("sanior pars"), czyli bardziej odpowiadającego zasadom i dobru Kościoła.
W rok później obradującym I Soborze Laterańskim (1123) omawiano tenże konkordat. Wydano jednak tylko dość ogólny kanon, według którego wolno udzielać sakry biskupiej jedynie temu, kto został kanonicznie - czyli zgodnie z prawem kościelnym - wybrany ("Nullus in episcopum nisi canonice electum consecret").
Sobór Laterański II (1139) zakazał ograniczenia grona wybierającego biskupów do kanoników katedralnym, czyli wykluczenia z wyborów reszty duchowieństwa i mnichów. Zakaz obowiązywał pod sankcją anatemy (czyli exkomuniki) i nieważności wyboru.
Wkrótce po tym soborze, w roku 1140 powstał dokument bardzo ważny dla historii prawa kościelnego, znany pod nazwą "Concordia discordantium canonum" jak też "Decretum Gratiani". Odnośnie do wyboru biskupów podaje on zasadę (opierając ją na licznych źródłach), że wyboru biskupa dokonuje duchowieństwo, zaś ludowi przysługuje jedynie wyrażenie zgody (consensus). To dość szerokie sformułowanie było następnie różnie interpretowane przez poszczególne szkoły kanonistów co do określenia zarówno grona duchownych, którym przysługiwało prawo wyboru, jak też udziału świeckich, czyli ich realnego wpływu na wybór. Następni papieże - Innocenty III (1198-1216) oraz Grzegorz IX (1227-1241) - ograniczyli prawo wyboru do kapituł katedralnych. Odpowiadało to kanonowi 42 Soboru Laterańskiego IV, według którego ma zostać uznany za wybranego ten kandydat, na którego zagłosowała większość albo zdrowsza część kapituły katedralnej ("is collatione habita eligatur, in quem omnes, vel maior et sanior pars capituli consentit"). To niejasne sformułowanie oczywiście nie mogło zapobiec dalszym sporom.
Doprowadziło to do tego, że coraz częściej zwracano się do Stoilicy Apostolskiej z prośbą o rozstrzygnięcie. W takiej sytuacji papież Aleksander IV (1254-1261) postanowił w roku 1257, że wybory biskupów należą do "causae maiores" i jako takie wyposażone zostają w środek prawny w postaci możliwości apelacji do papieża. Liczebność apelacyj za pontyfikatu Grzegorza X (1271-1276) skłoniła go na soborze w Lyon w roku 1274 do zastąpienie zasady "pars sanior" zasadą większości 2/3 głosów. Jednak to także nie zapobiegło nadużyciom i sporom. Równocześnie nastąpił proces wzmacniania władzy papieży. Już Klemens IV (1265-1268) zarezerwował sobie w roku 1265 prawo nadawania wszystkich wakujących niższych beneficjów kościelnych. Od Bonifacego VIII (1294-1303) znacznie powiększyła się liczba liczby rezerwacyj papieskich co do powoływania biskupów. Jego następca, Klemens V (1305-1314) - zresztą pierwszy papież awinioński - rozciągnął rezerwację na wszystkie wakujące stolice patriarsze, metropolitalne i biskupie. Jan XXII (1316-1334) objął tym wszystkie wakaty powstałe w wyniku działań Stolicy Apostolskiej, niezależnie od sposobu ich zaistnienia, czy to z powodu orzeczenia nieważności wyboru, oddalenia postulacji czy rezygnacji z urzędu na ręce papieża. W końcu Urban V (1362-1370) ogłosił w 1363 roku rezerwację papieską do obsadzania wszystkich patriarchatów, metropolij i biskupstw, niezależnie od sposobu zaistnienia wakatu ("reservatio generalis"). Sprzyjało to niestety nadużyciom tego rodzaju jak udzielanie beneficjów swoim krewnym i zaufanym, co wiązało się oczywiście z korzyściami materialnymi. Otwarło to drogę także do instytucji tzw. biskupów pomocniczych: podczas gdy ordynariusz albo wcale nie zajmował się swoją diecezją, albo jedynie korzystaniem z profitów, pozostawiał on sprawowanie sakramentów swoim podwładnym kapłanom wyposażonym w sakrę biskupią.
Do pewnego ograniczenia tej zgoła absolutystycznej władzy papieży doszło dopiero dzięki soborom w XV w. i w wyniku konkordatów zawieranych z władcami świeckimi. Sobór w Bazylei (1433) usunął z obiegu prawnego wszystkie szczególne i ogólne rezerwacje, które nie były zawarte w Corpus Iuris Canonici, oraz postulował powrót do wcześniejszej praktyki wyboru biskupów. Równocześnie sobór zakazał pobierania opłat za udzielenie urzędu kościelnego oraz od ubiegania się o beneficjum, co oczywiście odzwierciedla rozpowszechnioną praktykę.
To nie zakończyło trwającego od wieków ścierania się interesów zarówno papiestwa jak też władzy świeckiej czyli cesarstwa. Jednak obydwie strony widziały potrzebę współdziałania. Tak w roku 1448 doszło do podpisania tzw. konkordatu wiedeńskiego między papieżem Mikołajem V (1447-1455) a cesarzem Fryderykiem III (1440-1493). W tym akcie papież przywrócił kapitułom katedralnym wolny wybór biskupa (tym samym odwołał rezerwacje wydane przez Urbana V), zarezerwował sobie jednak prawo zatwierdzania wyboru oraz obsadzanie wszystkich stanowisk kurialnych ("apud Sedem Apostolicam") tudzież stolic biskupich podległych bezpośrednio Stolicy Apostolskiej (czyli ustanowionych przez papieży, nie przez władców świeckich). Ta rozwiązanie obowiązywało zasadniczo aż do tzw. wielkiej sekularyzacji na początku XIX wieku, gdy to doszło do zerwania dotychczasowych uregulowań w stosunkach między Kościołem a cesarstwem.
Od XVI w., gdy to zarówno jedność Kościoła jak też cesarstwa została poważnie zagrożona i uszczerbiona, wykształcił się dobry zwyczaj zgodnego współdziałania między papiestwem, lokalnymi strukturami kościelnymi i władzą świecką we wspólnym interesie zachowania wiary katolickiej i państwowości. Zasadniczo wyboru biskupa dokonywały kapituły czy to metropolitalne czy katedralne. Po dokonaniu wyboru następował proces informacyjny o elekcie, prowadzony przez nuncjusza apostolskiego, jeśli był ustanowiony na danym terenie. Procedurę kończyło zatwierdzenie przez papieża oraz udzielenie insygniów władzy przez cesarza. Poza terytorium cesarstwa istniała także praktyka odmienna, sięgająca już XV w., gdy to papieże starający się ograniczyć wpływ postanowień soboru w Bazylei przyznawali władcom świeckim - na zasadzie indultu bądź konkordatu - prawo do nominowania biskupów na ich terytorium. Zasłynął zwłaszcza tzw. konkordat francuski z 1516 r., w którym papież przyznał królowi Francji prawo nominowania opatów i biskupów w jego państwie. To prawo uzyskał z czasem także cesarz austriacki w swoich terytoriach koronnych (Austria, Czechy, Morawy), w Hiszpanii, Portugalii i w koloniach. Podobnie było w księstwach takich jak Sabaudia i Piemont. Dotyczyło to tylko nominowania, gdyż ustanowienia urzędowego dokonywał papież.
Podobnie było w katolickiej Bawarii od zawarcia konkordatu w 1817 r., w którym papież przyznał monarsze prawo nominowania. Takiego prawa nie przyznawano natomiast władcom niekatolickim. Dlatego w innych częściach Rzeszy niemieckiej nadal wyboru dokonywały kapituły katedralne. Władzy świeckiej zezwolono jedynie na skreślanie z listy kandydatów osób, wobec których zachodziły zastrzeżenia.
Kodex Prawa Kanonicznego z 1917 dokonał scentralizowania i ujednolicenia prawa także w kwestii wyboru biskupów. Kanon 329 stanowił, że papież jest wolny w ustanawianiu biskupów, o ile w danym przypadku nie jest związany prawem do prezentowania kandydata przez inne instytucje. W poszczególnych krajach szczegóły były uregulowane przez konkordaty, które niekiedy gwarantowały kapitułom prawo wyboru. Ciekawym przykładem jest konkordat z państwem bawarskim z 1924 roku, według którego papież w sposób wolny ustanawia biskupów, aczkolwiek jest związany listami kandydatów, które episkopat oraz kapituły katedralne dostarczają Stolicy Apostolskiej co trzy lata. W innych częściach Niemiec biskupa wybiera kapituła katedralny spośród trzech kandydatów przedłożonych przez Stolicę Apostolską. Władze państwowe o tyle biorą udział w procedurze wyboru, że organ kościelny - czy to władze rzymskie czy kapituła - zapytuje rząd danego kraju, czy wysuwa zastrzeżenia co do nominata. Ostateczną decyzję podejmuje jednak papież. Podobnie jest w archidiecezji austriackiej Salzburg oraz w szwajcarskich diecezjach Chur, Sankt Gallen i Bazylea. Poza tym na całym świecie papież mianował biskupów w sposób zupełnie wolny, o ile nie było w poszczególnych przypadkach specjalnych uprawnień czy to kapituł czy władzy świeckiej.
Kodex Prawa Kanonicznego z 1983 r. (can. 377) przejął zasadę wolnego wyboru przez papieża. Mówi jednak o dwóch sposobach nominowania: wolny wybór przez papieża albo zatwierdzenie prawowitego wyboru. W istocie nie stanowi to istotnej zmiany względem poprzedniego prawa.
Tyle z faktów kanoniczno-historycznych w skrócie. Na ich podstawie należy oczywiście przeprowadzić teologiczną reflexję analityczno-syntetyczną. Skrótowo jej wynik przedstawia się następująco:
1. Od zarania Kościoła aż do czasów współczesnych nie było i nie ma jednolitej procedury wyboru biskupów.
2. Celem każdej kościelnej procedury było zapewnienie nieskażonego i niewypaczonego przekazywania Tradycji Kościoła w nauczaniu, sakramentach i obyczajach.
3. Ingerencja papiestwa w wybór biskupów miała ten sam cel i pojawiła się stopniowo jak środek zabezpieczenia tego celu.
Myślę, że to wystarczy jako podsumowanie.