Jak należy ocenić "modlitwę językami"?


Ta uwaga jest słuszna. Rzeczywiście tzw. modlitwa językami jest - w najlepszym przypadku - jedynie irracjonalnym wyrazem emocji. Zwolennicy i uprawiający tę praktykę twierdzę niekiedy, że chodzi o języki wymarłe czy dopiero przyszłe, jednak nie ma to podstaw. Jest to zwykle kilka sylab czy to wynalezionych przez daną osobę czy zasłyszanych, które służą do expresji uczuć, bez jakiejkolwiek treści. Nie jest to więc mówienie, ani tym bardziej modlitwa, która jest z definicji mówieniem do Pana Boga.

Ta praktyka nie ma podstaw w Piśmie św., lecz ma raczej korzenie w exstatycznych kultach pogańskich i praktykach okultystycznych, a także w chorobach psychicznych. Na pewno nie ma nic wspólnego z tym, o czym mówi Nowy Testament (Mk 16,17; 1 Kor 12,4-11; 13,1-13; 14,2nn; Dz 2,4; 10,44-46; 19,6), gdyż poświadcza on mówienie w rzeczywistym obcym języku (xenoglossia), które może być tłumaczone na język zrozumiały.

Zarówno w internetach jak i w księgarniach jest mnóstwo textów propagujących praktyki tzw. charyzmatyczne. Dzieje się to zwykle bez kompetencji teologicznej i kłamliwie, nawet w wykonaniu duchownych z tytułami naukowymi. Oto przykład:


Dlatego warto nieco się zatrzymać na sprawie. Najpierw zwróćmy uwagę na kluczowy fragment Pisma św., mianowicie 1 List do Koryntian (14), na który powołuje się x. Włodzimierz Cyran. Podaję też text grecki, jako że tłumaczenie Biblii Tysiąclecia jest miejscami problematyczne:






Podsumujmy w skrócie treść:

1° Św. Paweł mówi o "mówieniu językiem" i ma na myśli jednoznacznie mówienie w jakimś realnym języku, skoro możliwe jest jego tłumaczenie.

2° Św. Paweł napomina Koryntian, żeby w zgromadzeniach kierowali się "zbudowaniem" czyli tym, co służy wszystkim, a nie własnemu samopoczuciu czy expresji. Dlatego właśnie "mówienie" niezrozumiałe dla obecnych i nie przetłumaczalne nie powinno mieć miejsca.  

Gdyby ktoś potrzebował porównania z interpretacją innych teologów, można sobie zajrzeć przykładowo na następujących stronach:

http://biblecentre.org/content.php?mode=7&item=210#CHAPTER%2014

https://www.bibelkommentare.de/kommentare/kategorien/50/1-korinther

Tak więc już przy prostej lekturze tego rozdziału z 1. Listu do Koryntian łatwo zauważyć, że praktykowana przez tzw. charyzmatyków "modlitwa językami" jest
- po pierwsze nieznana św. Pawłowi, gdyż nie jest ona przetłumaczalna przez nikogo, nawet przez mówiących,
- po drugie jest ona sprzeczna z napomnieniami i zasadami podanymi przez Apostoła, który jasno wymaga, że takie chaotyczne, subjektywistyczno-indywidualistyczne zachowanie nie powinno mieć miejsca. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czy można ofiarować Bogu zmarłe ciało?

  Ta scena wraz z towarzyszącymi i uzasadniającymi słowami jest pod wieloma względami skandaliczna, niezależnie od powagi chwili jaką jest m...