Czy katolik powinien korzystać ze zwyczajnego posługiwania przez tzw. szafarzy nadzwyczajnych?


Nie ma obowiązku korzystania z posługiwania tzw. szafarzy nadzwyczajnych.
Jak sama nazwa wskazuje, są oni ustanawiani dla sytuacyj nadzwyczajnych, tzn. mogą pełnić posługę wtedy, gdy w pilnej potrzebie nie ma szafarza nadzwyczajnego. To zwykle nie ma miejsca podczas Mszy św., gdyż jest przynajmniej celebrans.

Problem tkwi zarówno w niewłaściwym podejściu wielu duchownych, którzy wysługują się tzw. szafarzami dla własnej wygody i bez rzeczywistej konieczności, jak też w niejasności i sprzeczności odnośnych przepisów, które z jednej strony zaznaczają, że chodzi o szafarstwo nadzwyczajne, a równocześnie zezwalają na stosowanie w bliżej nieokreślonych sytuacjach. Tym niemniej sprawa jest o tyle prosta, że pierwszeństwo mają odwieczne zasady Kościoła, tym bardziej wobec niejasności nowych przepisów. W Kościele nigdy nie było sakramentalnego posługiwania przez świeckich, zwłaszcza w Eucharystii. Jest to pomysł protestancki, który uderza zarówno w katolickie rozumienie Eucharystii jak też w hierarchiczność Kościoła.

Dlatego katolik nie ma obowiązku korzystania z takowej posługi i ma prawo nalegać na przyjmowanie Komunii św. z rąk kapłana.

2 komentarze:

  1. Ciekawe co zrobić, gdy tylko szafarz rozdziela Komunię, mimo obecności kapłana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kapłan mógłby, tzn. nie jest chory czy nagle słaby, a jedynie z wygodnictwa czy fałszywych poglądów posługuje się tzw. szafarzem, wówczas grzeszy ciężko i celebruje świętokradzko. Tym samym należy unikać nieuczestniczenia w takiej celebracji. Jeśli problem pojawił się niespodziewanie, tzn. został zauważony dopiero podczas Komunii, wówczas zasadne jest powstrzymanie się od przyjęcia Komunii oraz zastąpienie przez tzw. Komunię duchową.

      Usuń

Czy wolno w stanie grzechu ciężkiego przystępować do Komunii św.?

  Odpowiedź jest podana powyżej w kanonie z Kodexu Prawa Kanonicznego z 1983 r. Jednak nie jest ona do końca jasna.  Wersja oryginalna brzm...