Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Papistyczny papież Orfeusz I i jego dogmat

Już kiedyś o nim było (tutaj). Coraz głośniej robi się wokół niego, mimo dotychczasowych kompromitacyj. Staje się kolejnym słynnym hochsztaplerem, na co dostarcza następnych dowodów. Oto przykład: 


Pytanie jest dość proste. Malesa najpierw udaje, że go nie rozumie, następnie, że dopiero studiuje sprawę, następnie twierdzi, że wiara katolicka coś twierdzi (czego w rzeczywistości nie twierdzi), a w końcu powołuje się na Piusa XII, który mówi o zupełnie innej sprawie. Otóż Malesa miesza dwa zdania:

- że papież nie może być heretykiem

- że heretyk nie może być papieżem. 

To drugie zdanie rzeczywiście jest powszechnym zdaniem teologów katolickich, lecz z niego nie wynika zdanie pierwsze. Zaś w zdaniu pierwszym konieczne jest doprecyzowanie, czy chodzi o konkretną osobę uważaną czy podającą się za papieża, czy o papieża ogólnie, czyli o każdego, kto bez wątpienia jest papieżem. To są różne kwestie, bowiem także papież czyli osoba sprawująca urząd papieski ma wolną wolę i tym samym możliwość sprzeciwienia się i sprzeniewierzania się wierze katolickiej. W tym znaczeniu każdy papież - jak każdy człowiek - ma możliwość popadnięcia w herezję. Czym innym jest - wyprowadzane z Ewangelii (Łk 22,32) - zdanie teologiczne, że papież jako następca św. Piotra, czyli osoba sprawująca urząd Piotrowy, w tym sprawowaniu nie może ulec herezji. Właściwie wszyscy teologowie katoliccy zawsze byli zgodni, że nie dotyczy to osoby prywatnej, czyli prywatnych poglądów osoby sprawującej urząd papieski. Co więcej: zgodność jest także co do tego, iż także w przypadku prywatnego, czyli nie wyrażonego w urzędowych wypowiedziach popadnięcia w herezję, taki człowiek jako heretyk automatycznie traci wszelkie urzędy kościelne czyli w przypadku papieża przestaje być papieżem. 

Podane przez Malesę rzekome zdanie Piusa XII jest oczywiście prawdziwe, jednak również nie dowodzi niczego. Niedorzeczne jest mieszanie porządku hierarchicznego Kościoła, konkretnie tego, że następca św. Piotra jest najwyższą władzą, z prawdą, że każdy człowiek ma możliwość popadnięcia w herezję, co w przypadku każdego duchownego, także papieża oznacza automatyczną utratę urzędów kościelnych. 

Wygląda natomiast, że Malesa potrafi tylko uciekać przed pytaniem i maniakalnie powtarzać swoją mantrę - z fałszywym akcentowaniem wyrażenia "ex cathedra" - i to fałszywie jako nauczanie Kościoła: 

Owszem, dogmat ogłoszony w "Pastor Aeternus" mówi o nieomylności nauczania głoszonego mocą urzędu Piotrowego (ex cathedra). Z tego jednak nie wynika, jakoby człowiek uchodzący za sprawującego ten urząd, a w rzeczywistości będący heretykiem, nie był w stanie wydać dokumentu nauczającego herezję, używając do tego formuły właściwej dla nieomylnych orzeczeń papieskich. 

Chwilę potem pojawia się jakby przebłysk zdrowego rozsądku, lecz tylko pozornie:


Najpierw na pytanie o możliwość popadnięcia papieża w herezję uparcie powtarza, że papież nie może być heretykiem, w końcu jednak mówi tak, jakby jednak dopuszczał taką możliwość. To jest jego stała taktyka, świadcząca zarówno o braku logicznego myślenia i znajomości teologii katolickiej, jak też zaczadzenia modernistycznym pojęciem wiary jako przeciwieństwa rzeczywistości i zdrowego rozsądku:


Według niego widocznie wiara katolicka - czy raczej to, co on uważa za wiarę katolicką - jest sprzeczna z rzeczywistością. 

Następnie pośrednio wyjaśnia tło swego krętactwa:


Przyznaje się tym samym do swojej taktyki, polegającej na podlizywaniu się aktualnej władzy. 

Na koniec daje jeszcze swoiste wyznanie wiary:


Takie to są skutki eklezjologicznej ignorancji w połączeniu z modernistycznym wypaczeniem. Gdyby miał nieco więcej wiedzy teologicznej, to by wiedział, że określenie "papista" jest wyzwiskiem protestanckim wobec katolików, a nigdy nie było używane przez katolików w odniesieniu do siebie. Jeśli więc on przyznaje się do bycia papistą, to afirmuje myślenie protestanckie, nie katolickie. 

Wygląda więc na to, że oto spadło następne nieszczęście na polski tradi-światek, czy raczej moderno-tradi. Brak zarówno solidnej wiedzy, jak też zwykłej uczciwości intelektualnej, a za to wręcz groteskowa wierność modernistycznemu systemowi, są tutaj typowe. 


2 komentarze:

  1. "moderno-tradi" a myślałem że w posoborowym kosciele już nic negatywnie mnie nie zaskoczy a jednak :(

    OdpowiedzUsuń
  2. file:///C:/Users/PC/Downloads/veliki-katekizam-pija-x-pl.pdf
    Może Ksiądz potwierdzić, czy jest to prawdziwy katechizm Piusa X?

    OdpowiedzUsuń