Dlaczego tak trudno o uwolnienie ze zniewolenia duchowego?


Oczywiście są różne rodzaje zniewolenia i moją one różne przyczyny. Jeśli są to rzeczywiste zniewolenia demoniczne, a nie choroby psychiczne, to przyczyną są zwykle własne grzechy. Dlatego zniewolenie nie następuje nagle, lecz stopniowo, i dlatego też uwolnienie potrzebuje czasu, niekiedy wieloletniej walki duchowej. Z jednej strony człowiek uwolniony w tym sensie, że modli się i przymuje sakramenty święte, może mieć pewność, że żyje w stanie łaski uświęcającej, a równocześnie przez walkę duchową pokutuje za poprzednie grzechy i zdobywa zasługi na wieczność. Równocześnie ta niekiedy bolesna i uciążliwa walka jest przestrogą dla innych, by nie szli drogą prowadzącą do zniewolenia czy wręcz opętania.

Pan Bóg z całą pewnością chce naszego szczęścia. Dlatego daje nam tutaj na ziemi okazję do pokuty za nasze grzechy, żeby nas doprowadzić do szczęśliwości wiecznej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co Czcigodny Sługa Boży x. prof. Wincenty Granat sądził o koronce s. Faustyny?

  Dzięki wskazówce życzliwego czytelnika trafiłem na książkę z wypowiedzią bodaj najwybitniejszego polskiego dogmatyka katolickiego w okresi...