Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Co mogą aniołowie? Raz jeszcze, czyli Sz. Bańkowych bełkotów ciąg dalszy


Niestety słynna gwiazda medialna sekty stehliniańskiej nie odpuszcza w dalszym głoszeniu ignoranckich bzdur, nie tylko świadczących o jego odmóżdżeniu i nędzy co do wiedzy teologicznej, lecz zdążających do odmóżdżenia fanów sekty. Zwrócono mi na to uwagę:


Oto owa wypowiedź w częściach (z powodów technicznych):




Przede wszystkim mamy tutaj pomieszanie wątków i myśli, czy raczej nieprzemyślanych słów, czyli bełkot typowy dla tego osobnika. Ten człowiek widocznie jedyne, co potrafi, to udawać, że wie, i to dość nieudolnie. Twierdzi, że:
- Księga Tobiasza pokazuje anioła, 
- Jakub walczył z aniołem, który się pokazał,
- częścią Bożego Objawienia jest to, że aniołowie mogą się pokazać, bo to jest bezpośrednio objawione,
- aniołowie pokazują się wtedy, gdy chcą zadziałać,
- aniołowie mogą konstruować ciało udające ciało ludzkie, jak w Księdze Tobiasza, 
- duch może oddziaływać na materię i dawać zmysłowe sygnały jak fale dźwiękowe, i może kształtować materię, 
- duch może tworzyć iluzję jak hologram. 

Zacznijmy od wskazanych przykładów biblijnych. 

W Księdze Tobiasza czytamy:


W Septuagincie brzmi to:


Tutaj jest istotna różnica względem tłumaczenia, mianowicie jest mowa o "modlitwie wobec chwały wielkiego Rafała, i został posłany uzdrowić tych dwoje". Imię Rafał znaczy po hebrajsku "Bóg uzdrawia". 

Pod koniec księgi staje się jaśniejsze, kim jest Rafał:


W Septuagincie czytamy:


Także tutaj tłumaczenie polskie popełnia sporo przeinaczeń. Text grecki mówi wyraźnie, że Rafał jest jednym z siedmiu świętych wysłanników, że przybył z woli Boga, że widzieli jedynie wizję, że anioł Pana im się ukazał. 

Jednak także w tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia jest także jasno powiedziane, że Rafał został posłany przez Boga, że przybył z woli Bożej, i że to było tylko widzenie. Nie ma nic o samowolnym i wynikającym z natury anioła zjawieniu, a jest wprost powiedziane, że to było tylko widzenie duchowe, gdyż Rafał nie ma ciała i właśnie dlatego nic nie jadł. 

W Księdze Rodzaju czytamy:


Septuaginta mówi nieco inaczej:



Podobnie jest w następnym fragmencie: 


Septuaginta mówi, że człowiek zmagał się z Jakubem (podobnie jak text hebrajski):


W pierwszym fragmencie wcale nie jest powiedziane, że chodzi o aniołów w znaczeniu dobrych duchów, lecz o wysłanników, gdyż takie jest znaczenie zarówno słowa hebrajskiego jak też greckiego w Septuagincie (Biblia Tysiąclecia popełnia więc tutaj błąd w tłumaczeniu). 

Natomiast w drugim fragmencie wcale nie jest powiedziane, z kim Jakub walczył. Dopiero w żydowskich midraszach pojawia się interpretacja, że to był jego anioł stróż czy archanioł Michał. Sprawy nie wyjaśnia także Księga Ozeasza (12,4-5), gdyż z jednej strony mówi, że Jakub walczył z Bogiem, a z drugiej, że z wysłannikiem (nie do końca wiadomo czyim). 

Jeśli to - według x. Bańki - są źródła, które "wprost objawiają", że aniołowe mogą być widzialni i konstruować sobie ciało, to po pierwsze on nie umie czytać ze zrozumieniem, albo w ogóle nie czytał, a po drugie to jest to bluźnierstwo względem Bożego Objawienia, skoro ono rzekomo objawia coś, co właściwie wcale nie jest objawione przynajmniej jednoznacznie. 

Tak więc, po pierwsze x. Bańka wykazuje haniebny brak literalnej znajomości nawet tych fragmentów Pisma św., na które się powołuje. Po drugie, wykazuje zupełny brak znajomości katolickiego warsztatu exegetycznego, co jest szczególnie istotne w przypadku textów starotestamentalnych. Exegeza katolicka wymaga po pierwsze rzetelnego zbadania sensu dosłownego i historycznego, a po drugie jego interpretowania w powiązaniu z całością Bożego Objawienia, w tym także z Magisterium Kościoła oraz z teologią katolicką, które je bada i odpowiednio interpretuje. 

Co mówi Magisterium Kościoła w tej kwestii? 

Sobór Laterański IV zdefiniował stworzenia duchowe czyli anielskie jako bezcielesne:


Jedynym stworzeniem duchowo-cielesnym jest człowiek. Wynika z tego, że aniołowe jako bezcielesne ani nie są widzialni przez zmysły, ani nie mają sami ze siebie zdolności do działania takiego, jakie jest właściwe bytom materialnym i duchowo-materialnym jak człowiek. Innymi słowy: aniołowie są niewidzialni i nie mogą sprawić nic, do czego konieczne jest oddziaływanie materialne czyli cielesne. Taki jest naturalny porządek stworzenia. 
Oczywiście Pan Bóg jako Stwórca jest ponad tym porządkiem i może działać wbrew prawom natury, też wbrew naturalnym zdolnościom aniołów. O takich działaniach, które można określić cudami, jest zapewne mowa w Piśmie św. Innymi słowy: Gdy aniołowie stają się widzialni dla człowieka i działają w sposób właściwy dla istoty duchowo-cielesnej (jaką jest człowiek), to dzieje się to nie dzięki ich naturalnej zdolności, lecz na mocy działania Bożego przez nich. To jest istotna różnica.

Różnica ta jest istotna nie tylko dla właściwego rozumienia źródła Bożego Objawienia, jakim jest Pismo św., lecz jako zapora przed fałszywymi poglądami, które są zarówno judaistyczne (gnostyckie) jak też pogańskie (animistyczne), modne w różnych odmianach okultyzmu, który się rozplenił niestety także pośród katolików, a właściwie został rozpleniony dzięki elementarnej niewiedzy nawet duchownych, do których należy widocznie x. Bańka. 

W tym kontekście pojawiają się opowieści zwłaszcza o św. Janie Vianney czy o św. o. Pio, czy też z rzekomych opisów pseudoexorcystów, które są przytaczane jako rzekome dowody przeciw powyższej prawdzie katolickiej. Co świadczy zarówno o ignorancji teologicznej, jak też o naiwności, bezczelnie wykorzystywanej przez tych, którzy nauczyli się robić potężny biznes na sensacjach tego typu, mających więcej wspólnego z grafomaństwem okultystycznym i okultystyczną kinematografią niż z rzeczywistością i prawdą historyczną. 

10 komentarzy:

  1. To z kim w końcu walczył Jakub? Skąd się wziął powszechny i tradycyjny motyw przedstawiania jego sparingpartnera w postaci anioła?

    No i kto pobił św. J.M. Vianneya? (w nawiązaniu do ostatniego akapitu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki12 czerwca 2026 12:35

      Co do Jakuba są różne interpretacje i nie ma oficjalnej Magisterium Kościoła.
      Pobić mógł tylko człowiek. Natomiast szatan może oddziaływać na ciało człowieka - czyli się nim posługiwać - jedynie w sytuacji wyłączenia czy istotnego osłabienia kontroli świadomości człowieka nad jego ciałem. Tak to się dzieje w przypadku opętań, zaś w przypadku świętych mogło to mieć miejsce jedynie podczas snu i dlatego nikt tego nie widział.

      Usuń
  2. Bóg zapłać Księdzu za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  3. Księże, rozumiem, że ks. Bańka często bredzi, ale czy to jest powód, żeby wstawiać jego zdjęcie, które ma go wyśmiać?

    OdpowiedzUsuń
  4. teologkatolicki13 czerwca 2026 14:58

    Zdjęcie nie może i nie ma wyśmiać. Ma ukazać jego zachowanie pasujące do bredzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy Księdzu byłoby miło gdyby ktoś publikował Księdza wizerunek w podobny sposób, bo ja bym nie chciał? Ja już sam nie wiem, co jest dobre, a co nie

      Usuń
    2. teologkatolicki13 czerwca 2026 21:28

      Pewnie bym się uśmiał :-)

      Usuń
    3. a dlaczego według Księdza zdjęcie nie może wyśmiać?

      Usuń
    4. teologkatolicki13 czerwca 2026 22:06

      Bo zdjęcia się nie śmieją? :-D

      Usuń