Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

O wieszaniu stuły na krzyżu - raz jeszcze


Widać, że temat żyje, a wyznawcy novusizmu wyszyńsko-wojtyliańskiego czują widocznie zagrożenie, skoro powtarzają swoje durne kłamstwa. 

Powyższy wpisek z pejsbuka jest o tyle ciekawy, że nawet nie próbuje wysilić się na jakiś dowód, lecz domaga się od ludzi wierzenia bezwarunkowego w swoje kłamstwa. 

Po pierwsze, "ordinale płockie" nie istnieje, gdyż takowa księga - według oficjalnej wersji - zaginęła podczas II wojny światowej. Istnieje jedynie opowieść o nim oraz o tym, iż rzekomo zawierał coś takiego. Autorem tejże opowieści jest modernista z bandy charystów, x. Józef Michalak z Płocka (więcej tutaj). 

Po drugie, wszystkie średniowieczne obrzędy zostały zakazane przez św. Piusa V w bulli "Quo primum" z 1570 r., o ile nie można było wykazać ich trwania przynajmniej przez 200 lat. Wieszanie stuły na krzyżu widocznie nie spełniało tego kryterium, skoro zostało zaprzestane. 

Po trzecie, czym innym jest wieszanie stuły (czy ornatu) na krzyżu, a czym innym przykrywanie krzyża ornatem po złożeniu go do grobu po liturgii Wielkiego Piątku. Tym bardziej obnoszenie krzyża z zawieszoną stułą przez okres paschalny. 

Jak widać, wyznawcy novusizmu wyszyńsko-wojtyliańskiego potrafią jedynie oszukiwać i poszczekiwać, licząc na naiwność odbiorców. To wróży ich koniec. I to może nawet dość rychły. 


3 komentarze:

  1. Już sam wygląd stuły na krzyżu mówi sam za siebie - krzyż tutaj pełni funkcję służebną wobec stroju, krzyż jest sprowadzony do funkcji mebla, stuła zaburza jego charakterystyczny kształt, wychodzi na pierwszy plan konkurencyjnie - nie wtórnie jako dodatek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Czy mogę się z księdzem skontaktować przez e-mail? Nie wiem czy wie ksiądz co to jest "EDK" (Ekstremalna Droga Krzyżowa). W skrócie i nie przedłużając, mam bardzo poważne wątpliwości co oficjalnych, napisanych przez głównego organizatora EDK i promowanych przez całą inicjatywę EDK "Rozważań" (czyli formalnie i chyba już tylko formalnie albo i tytularnie, rozważań Drogi Krzyżowej). Teologiem nie jestem ale jak dla mnie tam jest herezja na herezji. Dodatkowo te "Rozważania" są straszliwie wręcz kiczowate, tandetne i grafomańskie. O piętrowych kontradykcjach logicznych to nawet nie wiem czy wspominać... Zastanawiałem się czy ten temat poruszać w jakikolwiek sposób bo EDK jako forma nabożeństwa Drogi Krzyżowej bardzo mi odpowiada a oficjalne "Rozważania" można zignorować ale jednak, jeśli to jest trucizna i większość uczestników przeczyta a część da się zatruć, to milcząc będę współodpowiedzialny. [Piszę ten sam komentarz drugi raz, bo pierwszy wysłałem anonimowo czyli bez mojego maila]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki11 kwietnia 2026 21:42

      Można napisać przez formularz kontaktowy tutaj.

      Usuń