Trudno jest podać listę, ponieważ to zależy też od sytuacji zastanej na parafii, też od ludzi, którzy byliby w stanie współdziałać. Generalnie każde element tradycyjny jest dobry i cenny, a też w praktyce działa także jako test na stan ducha katolickiego w parafii.
Innymi słowy, wszystko tradycyjne, co nie jest wprost zakazane, może i powinno być stosowane. Przykłady:
- tradycyjne szaty liturgiczne
- tradycyjne ołtarze (nie zamieniać ich na miejsce dla kwiatów, lecz pozostawić w gotowości do celebracji)
- Kanon Rzymski
- formularze mszalne tradycyjne, czy to o świętych, czy wotywne (formularze na dni powszednie są wymyślone przez Bugnini'ego, natomiast wotywne przeważnie pozostały niezmienione),
- tradycyjne modlitwy ciche czyli te, które celebrans odmawia po cichu, stosować tradycyjne, zwłaszcza te na ofiarowanie (nowe są wzięte z żydowskiej modlitwy przy stole)
- gesty tradycyjne jak przyklękanie przed tabernakulum przy każdorazowym przechodzeniu, złączenie palców po Przeistoczeniu, itp.
- nabożeństwa tradycyjne, ale te prawdziwe, nie zafałszowane modernistycznie.
Skoro zgodność z OWMR wymieniona jest jako pierwsze kryterium "naj-godności NOMu", to przypomnijmy sobie, że oznacza to skłony do ołtarza i wypinanie się zadkiem do tabernakulum.
OdpowiedzUsuńNie wiem czemu widac tylko tytuł wpisu bez treści
OdpowiedzUsuńNajlepiej pomóc nogami i portfelem. Przestać chodzić do parafii i przestać płacić, niech novusowy koscioł sie jak najszybciej rozpadnie i wróci tradycyjny ;)
OdpowiedzUsuńAmen
Usuńco widać na zachodzie gdzie przerobiono kościoły na bary.
Usuń"tradycyjne modlitwy ciche czyli te, które celebrans odmawia po cichu, stosować tradycyjne, zwłaszcza te na ofiarowanie (nowe są wzięte z żydowskiej modlitwy przy stole)"
OdpowiedzUsuń- w sensie, że tekst ofiarowania z Mszy tradycyjnej odmawiać podczas odprawuania NOM-u?
Tak.
UsuńNie bronię oczywiście NOMu, ale nie wiem czy takie pobożne własnowolne mieszanie jest rozwiązaniem i czy to w ogóle wypada. Z jednej strony to tradycyjne, święte teksty, z drugiej to już trochę jakby wchodzenie w kompetencje mszału? Rozumiem złączyć palce przez kapłana itp., ale decydowanie się na zmiany tekstów? Czy to nie przekroczenie kompetencji kapłana? A jeśli to chwalebne, to czy potencjalny ryt nomowo-trydencki byłby rozwiązaniem czy pudrowaniem?
UsuńJest to już wówczas mieszanie form. Nie można samowolnie zmieniać tekstów liturgicznych podanych w mszale. Jest to poważne nadużycie.
UsuńI jak rozumiem Księże Profesorze po łacinie? A te które wymagają czynienia znaków krzyża np. Veni Sanctificator? Co np. ze znakami krzyża w Kanonie Rzymskim, których nie ma w NOM? Czy można mówić "Idźcie Ofiarą spełniona"?
Usuńad "Anonimowy14 kwietnia 2026 19:19"
UsuńJeśli uznaje się Novus Ordo za zdeformowaną formę liturgii rzymskiej, to powrót do elementów tej ostatniej nie jest mieszaniem lecz powrotem do stanu sprzed zdeformowania.
ad "Anonimowy14 kwietnia 2026 19:48"
UsuńTak, oczywiście po łacinie.