Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Jak pomóc w parafii?

 


Trudno jest podać listę, ponieważ to zależy też od sytuacji zastanej na parafii, też od ludzi, którzy byliby w stanie współdziałać. Generalnie każde element tradycyjny jest dobry i cenny, a też w praktyce działa także jako test na stan ducha katolickiego w parafii. 

Innymi słowy, wszystko tradycyjne, co nie jest wprost zakazane, może i powinno być stosowane. Przykłady:

- tradycyjne szaty liturgiczne

- tradycyjne ołtarze (nie zamieniać ich na miejsce dla kwiatów, lecz pozostawić w gotowości do celebracji)

- Kanon Rzymski

- formularze mszalne tradycyjne, czy to o świętych, czy wotywne (formularze na dni powszednie są wymyślone przez Bugnini'ego, natomiast wotywne przeważnie pozostały niezmienione),

- tradycyjne modlitwy ciche czyli te, które celebrans odmawia po cichu, stosować tradycyjne, zwłaszcza te na ofiarowanie (nowe są wzięte z żydowskiej modlitwy przy stole)

- gesty tradycyjne jak przyklękanie przed tabernakulum przy każdorazowym przechodzeniu, złączenie palców po Przeistoczeniu, itp. 

- nabożeństwa tradycyjne, ale te prawdziwe, nie zafałszowane modernistycznie. 

12 komentarzy:

  1. Skoro zgodność z OWMR wymieniona jest jako pierwsze kryterium "naj-godności NOMu", to przypomnijmy sobie, że oznacza to skłony do ołtarza i wypinanie się zadkiem do tabernakulum.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu widac tylko tytuł wpisu bez treści

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepiej pomóc nogami i portfelem. Przestać chodzić do parafii i przestać płacić, niech novusowy koscioł sie jak najszybciej rozpadnie i wróci tradycyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "tradycyjne modlitwy ciche czyli te, które celebrans odmawia po cichu, stosować tradycyjne, zwłaszcza te na ofiarowanie (nowe są wzięte z żydowskiej modlitwy przy stole)"
    - w sensie, że tekst ofiarowania z Mszy tradycyjnej odmawiać podczas odprawuania NOM-u?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki14 kwietnia 2026 17:52

      Tak.

      Usuń
    2. Nie bronię oczywiście NOMu, ale nie wiem czy takie pobożne własnowolne mieszanie jest rozwiązaniem i czy to w ogóle wypada. Z jednej strony to tradycyjne, święte teksty, z drugiej to już trochę jakby wchodzenie w kompetencje mszału? Rozumiem złączyć palce przez kapłana itp., ale decydowanie się na zmiany tekstów? Czy to nie przekroczenie kompetencji kapłana? A jeśli to chwalebne, to czy potencjalny ryt nomowo-trydencki byłby rozwiązaniem czy pudrowaniem?

      Usuń
    3. Jest to już wówczas mieszanie form. Nie można samowolnie zmieniać tekstów liturgicznych podanych w mszale. Jest to poważne nadużycie.

      Usuń
    4. I jak rozumiem Księże Profesorze po łacinie? A te które wymagają czynienia znaków krzyża np. Veni Sanctificator? Co np. ze znakami krzyża w Kanonie Rzymskim, których nie ma w NOM? Czy można mówić "Idźcie Ofiarą spełniona"?

      Usuń
    5. teologkatolicki14 kwietnia 2026 23:03

      ad "Anonimowy14 kwietnia 2026 19:19"
      Jeśli uznaje się Novus Ordo za zdeformowaną formę liturgii rzymskiej, to powrót do elementów tej ostatniej nie jest mieszaniem lecz powrotem do stanu sprzed zdeformowania.

      Usuń
    6. teologkatolicki14 kwietnia 2026 23:03

      ad "Anonimowy14 kwietnia 2026 19:48"
      Tak, oczywiście po łacinie.

      Usuń