Czy nauczanie w sprawie kary śmierci jest nieomylne?

 


Po pierwsze, katechizm powinien podawać stałe nauczanie Kościoła, czyli niezależne od trendów, mniemań i opinij, nawet jeśli nie jest ono dogmatyczne w sensie ścisłym czyli formalnie nieomylne. 

Po drugie, katechizm nie jest właściwą formą zdefiniowania nauczania w znaczeniu wprowadzania zmian chociażby formalnych, czyli co do rangi danego zdania teologicznego. Innymi słowy: gdy papieże mieli mocą swojego autorytetu określić nauczanie w danej kwestii, to wydawali bullę czy encyklikę, w której wyjaśniali i ustanawiali daną prawdę. To nauczanie było następnie przejmowane do nauczania katechizmowego. Wynika to z natury katechizmu: jego zadaniem jest nauczanie jak najprostsze i zależne także od zdolności i zrozumienia u odbiorców. Natomiast do natury nauczania papieskiego, czyli skierowanego do całego Kościoła, należy uniwersalność i ponadczasowość przynajmniej w zamierzeniu. 

Po trzecie, naturą nauczania nieomylnego jest niezmienność. Jeśli dane nauczanie zostało zmienione, to albo nie należy dziedziny nauczania wiary i obyczajów wynikającego z Bożego Objawienia, albo jest omylne i zarazem tymczasowe, więc także nieobowiązujące w sumieniu. 

Wynika to z natury nieomylności Kościoła i tym samym papieskiej. Polega ona nie na otrzymywaniu nowych objawień w biegu historii, lecz na charyzmacie nieomylnej wierności Bożemu Objawieniu danemu raz na zawsze przez Jezusa Chrystusa. 

W zastosowaniu do kwestii kary śmierci:

Wprowadzenie diametralnej zmiany do katechizmu jest pogwałceniem nie tylko formalnych procedur dokumentów papieskich, lecz także natury katechizmu oraz istoty nauczania Kościoła. Równocześnie oznacza to, że także ta zmiana może ulec zmianie, ponieważ katechizmy są formalnie zmienne (materialnie i formalnie niezmienne są prawdy wiary pochodzące wprost z Bożego Objawienia). Zresztą już samo wprowadzenie zmiany w nauczaniu odnośnie kary śmierci oznacza, że wprowadzający tę zmianę uznał nauczanie w tej kwestii za zmienne, czyli podległe także przyszłym zmianom. 

Stanowisko odnośnie kary śmierci samo w sobie nie jest dogmatyczne, tzn. nie jest zawarte wprost w prawdach i moralności podanych w Bożym Objawieniu. Jest natomiast powiązane z takimi prawdami jak te, że jedynie Bóg jest władcą życia i śmierci, oraz że piąte przykazanie Dekalogu odnosi się do zabijania niewinnych, a nie do słusznej koniecznej ochrony życia niewinnych przed zbrodniarzem i jego prawdopodobnymi czynami. Pewne jest także, że w Bożym Objawieniu oraz dotychczasowym zwyczajnym (tzn. nieuroczystym dogmatycznie) nauczaniu Kościoła nie ma zasadniczego odrzucenia, ani tym bardziej potępienia kary śmierci. Tym samym teologicznie możliwe i poprawne jest jedynie precyzowanie warunków jej stosowania, oczywiście jako środka koniecznego i ostatecznego ku ochronie życia niewinnych. Inne funkcje tej kary - jak wychowawcza oraz zadośćuczynienia - są wtórne i podrzędne.   

W Kościele istnieje zasada zgodności diachronicznej, czyli na przestrzeni wieków. Dlatego już w starożytności nowość czy nowinka były synonimami herezji. Każde nauczanie wiary katolickiej musi być mieć podstawy i być zakorzenione w Bożym Objawieniu poświadczonym przez Tradycję Kościoła i Pismo św. Cokolwiek jest z tym sprzeczne, musi być odrzucone, niezależnie od tego, czy i na ile ma oparcie czy poparcie w trendach i opiniach współczesnych. 

Oznacza to, że wcześniejsze katechizmy, podające tradycyjne katolickie nauczanie odnośnie kary śmierci, nie tracą na aktualności i nie mogą jej utracić. Tym samym mogą być podstawą do kształtowania wiary i poglądów wiernych także obecnie i w przyszłości. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co Czcigodny Sługa Boży x. prof. Wincenty Granat sądził o koronce s. Faustyny?

  Dzięki wskazówce życzliwego czytelnika trafiłem na książkę z wypowiedzią bodaj najwybitniejszego polskiego dogmatyka katolickiego w okresi...