Czy można rozmawiać ze zmarłymi?

 


Pytanie nawiązuje do poprzedniego, czyli odnośnie prośby o wstawiennictwo. 

Oczywiście nie może chodzić o rozmowę w zwykłym tego słowa znaczeniu, ponieważ zmarli nie mówią i nie mogą mówić z oczywistych względów. Jeśli ktoś uważa, że rozmawia ze zmarłymi, to świadczy to o wybujałej fantazji, urojeniach bądź kłamstwie. 

Zasadne jest natomiast pytanie o możliwość komunikowania się ze zmarłymi, niezależnie od tego, jak się to nazwie. 

Zrozumiała jest potrzeba jakiegoś choćby duchowego kontaktu z bliskimi i ukochanymi osobami zmarłymi. Wynika to z więzi miłości, której nie zrywa śmierć. W wyznaniu wiary wyznajemy przekonanie o "świętych obcowaniu", co odnosi się także do tych, którzy nie są oficjalnie ogłoszeni przez Kościół jako święci. Ich czci dedykowane jest właśnie święto Wszystkich Świętych. Pozostaje jednak pytanie, czy jest możliwe komunikowanie się ze zmarłymi ogólnie, czyli wszystkimi, oraz w jaki sposób. 

Najpierw należy odróżnić naturalną ludzką potrzebę zwracania się do ukochanych zmarłych od praktyk okultystycznych, czyli tzw. wywoływania duchów. W praktykach tego typu zachodzi albo oszustwo, albo działanie demoniczne. Demony są mistrzami kłamstwa i tym samym mogą się podszywać pod dusze zmarłych, zwłaszcza tych, którzy oddali się mocy złego. Istotną cechą tych praktyk jest wywołanie sensacji czy zaspokojenie ciekawości, a nie miłość do dusz zmarłych, gdyż miłość jest odrazą dla demonów. Tym samym, jeśli ktoś ze szczerej miłości zwraca się sercem ku umiłowanej osobie zmarłej, przede wszystkim prosząc Pana Boga o przebaczenie i miłosierdzie dla niej, czy też dziękując za dobro otrzymane przez tę osobę, to można być pewnym, że nie zachodzi niebezpieczeństwo działania demonicznego. 

Natomiast nie musi być wolne od działania demonicznego zwracanie się czy przynajmniej myślenie o osobie zmarłej w kategoriach żalu do niej, wyrzutów, czy też oczekiwania spełnienia swoich życzeń czy potrzeb w znaczeniu jakby magicznym, bez prośby skierowanej ostatecznie do Pana Boga z poddaniem się Jego woli. 

Może występować także "rozmowa" w znaczeniu psychologicznym, czyli jakby opowiadanie zmarłej osobie o swoich troskach, radościach itp. Jeśli powodem takiej "rozmowy" jest wiara w świętych obcowanie w połączeniu z miłością do tej osoby, wówczas nie ma zastrzeżeń teologicznych, oczywiście o ile nie oczekuje się od osoby zmarłej konkretnej odpowiedzi, gdyż byłoby to nierozumne. Taka "rozmowa" może mieć wartość psychologiczną, czyli koić ból z powodu odejścia umiłowanej osoby do wieczności. Należy jednak pamiętać, że także umiłowana osoba uważana przez nas prywatnie za świętą może potrzebować naszej modlitwy i ofiary, czego nie należy zaniedbywać. Jeśli "rozmowa"wiąże się z zaniedbywaniem modlitwy i ofiarowania odpustów za zmarłych, wówczas może być furtką dla działania złego ducha, gdyż pochodzi bardziej z egoizmu niż z miłości. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co Czcigodny Sługa Boży x. prof. Wincenty Granat sądził o koronce s. Faustyny?

  Dzięki wskazówce życzliwego czytelnika trafiłem na książkę z wypowiedzią bodaj najwybitniejszego polskiego dogmatyka katolickiego w okresi...