Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Jak ocenić inwestowanie w fundusze?


Nie jest mi znany żaden dokument czy fragment dokumentu z oficjalnego nauczania Kościoła w tej kwestii. Widocznie nie było powodu do zajęcia się specjalnie tą sprawą i wystarczą ogólne zasady katolickiej teologii moralnej oraz nauczania społecznego. 

Rozumiem, że problem dotyczy bądź może dotyczyć dwóch zasadniczych i różnych kwestij:

1. inwestowanie w spółki, których cele bądź sposób prowadzenia działalności gospodarczej może słusznie budzić zastrzeżenia czy wątpliwości, jak np. zarabiane na zabijaniu dzieci nienarodzonych, na środkach antykoncepcyjnych, bądź nieetyczne traktowanie pracowników (wyzysk, zatrudnianie dzieci itp.),

2. zarabianie bez wkładu pracy, czyli czerpanie zysku bez zaangażowania swoich zdolności, umiejętności i czasu, a jedynie przez wkład kapitałowy. 

W kwestii pierwszej, o ile wiem, można się upewnić, przynajmniej w zasadniczym zakresie. Jeśli się dołożyło starań, by sprawdzić etyczność danych firm, a nie stwierdzono tego typu problemów, to inwestowanie pod tym względem i w takim wypadku nie jest nieetyczne. 

Bardziej złożona może się wydawać kwestia druga. Jak zaznaczyłem, nie ma generalnego potępienia inwestowania pod względem ze strony Magisterium Kościoła. Założeniem jest oczywiście, że środki przeznaczone do inwestowania pochodzą ze źródła etycznie czystego, czyli zostały uczciwie zarobione bądź prawnie odziedziczone. 

Pozostaje jeszcze trzecia kwestia, mianowicie ryzyko takiego inwestowania. Banki zwykle polecają tego typu lokatę kapitału jako sposób na czerpanie większego zysku niż z konta oszczędnościowego. Mniej czy bardziej uczciwie informują przy tym o ryzyku. Tutaj wchodzi oczywiście moralna kwestia chciwości na zysk oraz inne czynniki osobiste. Jeśli np. ktoś traktuje inwestowanie jako rodzaj kasyna, gdzie przez stosunkowo niewielki wkład spodziewa się łatwego i szybkiego zysku, to jest to mało racjonalne i może być nawet grzechem ciężkim, zwłaszcza jeśli ryzykuje się nie tylko środkami na własne utrzymanie lecz także potrzebnymi rodzinie czy też pomijając wykorzystanie na cele społeczne i dobroczynne także dla osób spoza rodziny, czy też na cele dobrej edukacji, kultury, a zwłaszcza kultu Bożego. 

Całość tej kwestii dotyczy systemu gospodarczego, potocznie nazywanego kapitalizmem, rozumianego jako przeciwieństwo tzw. socjalizmu. Już to nazewnictwo jest poważnym uproszczeniem, zwykle zawierającym poważne błędy. W każdym razie Kościół zawsze - a zwłaszcza od rozwinięcia tzw. społecznego nauczania w drugiej połowie XIX wieku - wskazywał na błędy i zagrożenia obydwu systemów, równocześnie wzywając do istotnych korekt i przedstawiając je. W modelu idealnym - wypracowanym według zasad podanych przez Urząd Nauczycielsko Kościoła - jest miejsce na inwestowanie w fundusze. Od dziesięcioleci zajmują się tym banki katolickie (są nawet takie założone przez duchownych katolickich za zgodą władz kościelnych), aczkolwiek są one w Polsce raczej mało znane. Nie będę podawał konkretnych nazw, ponieważ nie zajmuję się tą dziedziną. Ktoś zainteresowany będzie w stanie sam znaleźć odpowiednie informacje. 

1 komentarz:

  1. Lista spółek wchodzących w skład danego indeksu jest jawna (tutaj przykład dla indeksu S&P 500: https://stockanalysis.com/list/sp-500-stocks/). Przy czym indeks ten nie zawiera najlepiej zarabiających spółek a największych. Dodatkowo, każda zmiana jest ogłaszana z wyprzedzeniem. Trzeba się tylko upewnić czy dany fundusz faktycznie naśladuje indeks czy wprowadza do niego jakieś zmiany.
    Można również wybrać mniejsze indeksy jak np polski WIG20, którego większość firm jest powszechnie znana w kraju.
    Są dostępne również katolickie indeksy, które odrzucają spółki zarabiające na aborcji, pornografii, hazardzie itd (szczegóły mogą się różnić i trzeba samemu sprawdzić). Przykład takich indeksów: Morningstar IOR US Catholic Principles (prowadzony przez sam Instytut Dzieł Religijnych) czy S&P 500 Catholic Values Index (stosuje wytyczne od konferencji katolickich biskupów USA). Jest również fundusz Ave Maria Mutual Funds. Nie są one jednak wolne od wad ponieważ chociażby w Morningstar jest umieszczona Meta (czyli Facebook), ale na pewno jest to jakaś wskazówka czy krok w dobrą stronę.

    OdpowiedzUsuń