Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Czy ujawnienie grzechu cudzego jest grzechem?

W katolickiej teologii moralnej nie ma takiego grzechu jak ujawnienie grzechu innej osoby. Rozumiem, że chodzi o kwestię należącą do dziedziny cnoty prawdomówności (veracitas, veritas), zwłaszcza zarówno dochowania tajemnicy (czy jej złamania) jak też poniekąd zniesławienia (jeśli mówi się nieprawdę bądź coś niepewnego). 

Grzech ukryty (niejawny), czyli nieznany przez osobę postronną, jest tzw. tajemnicą naturalną. Tajemnicą nie jest grzech, który jest znany innym osobom. 

Prawo do tajemnicy jest według katolickiej teologii moralnej względne i ograniczone, mianowicie przez prawa innych osób oraz dobro wspólne. Innymi słowy: złamanie tajemnicy naturalnej bez sprawiedliwej przyczyny (sine iusta causa) jest grzechem ciężkim. 

Przyczyny sprawiedliwe są trojakie:

- jeśli zgoda na ujawnienie jest rozumnie domniemana, 

- jeśli sprawa ujawniona jest już znana z innego źródła, 

- jeśli zachodzi konieczność zapobieżenia złu proporcjonalnie ważkiemu, czy to publicznemu czy prywatnemu, własnemu czy innej osoby, czyli gdy wymaga tego miłość bliźniego lub sprawiedliwość. 

Prawo do ujawnienia tajemnicy kończy się tam, gdzie nie wymaga tego dobro innych osób czy publiczne. Tak np. lekarz ma prawo, a nawet obowiązek poinformowania inne osoby o chorobie pacjenta, jeśli ta choroba zagraża zdrowiu innych osób. 

Konieczność może się odnosić także do dobra osoby, której tajemnicy dotyczy. Tak np. jest konieczność poinformowania duszpasterza o nieznanej publicznie przeszkodzie co do zawarcia sakramentu małżeństwa (np. niepłodność, ukryta choroba, nałóg, wcześniejsze związki) czy przyjęcia święceń. 

Konieczność zachodzi także wtedy, gdy w grę wchodzi poważne zagrożenie dla niewinnych osób trzecich. 

W końcu koniecznością jest zagrożenie śmiercią za dotrzymanie tajemnicy, chyba że złożona została obietnica dotrzymania jej także w takiej sytuacji. 


22 komentarze:

  1. "Innymi słowy: złamanie tajemnicy naturalnej bez sprawiedliwej przyczyny (sine iusta causa) jest grzechem ciężkim."
    - jeśli ujawniana materia również jest grzechem ciężkim.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli każde bez sprawiedliwej przyczyny ujawnienie cudzego niejawnego grzechu jest zawsze grzechem ciężkim, niezależnie od tego, czy wyjawiona sprawa jest obiektywnie grzechem lekkim, czy ciężkim? Na przykład powiedzenie komuś, że osoba X nie chodzi w niedzielę do kościoła będzie grzechem ciężkim? (przy uwzględnieniu powyższych warunków w tym pytaniu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki15 czerwca 2026 22:52

      Ciężar grzechu ujawnienia niejawnego grzechu nie zależy od ciężaru tego grzechu, lecz od warunków i skutków tego ujawnienia.

      Usuń
    2. Co oznaczają warunki i skutki? Można o jakieś przykłady?

      Usuń
    3. Czyli analogicznie, nie muszę popełnić grzechu ciężkiego jeśli ujawnię cudzy grzech ciężki?

      Usuń
    4. "Ciężar grzechu ujawnienia niejawnego grzechu nie zależy od ciężaru tego grzechu, lecz od warunków i skutków tego ujawnienia."-
      czyli jest szansa, że będzie to również grzech lekki, więc dlaczego napisano: "złamanie tajemnicy naturalnej bez sprawiedliwej przyczyny (sine iusta causa) jest grzechem ciężkim.", nie dodając "lub lekkim"?

      Usuń
  3. Przepraszam, że zadaję to pytanie tutaj, ale chciałbym wiedzieć, czy tzw. skakanie na bungee jest grzechem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem Księdzem, ale: jest

      Usuń
    2. Jeżeli jest świadomym i własnowolnym narażaniem się na uszczerbek na swoim zdrowiu i/lub życiu to tak. Choć ilu ludzi i tak skacze, bo usprawiedliwia to tym, że to tylko "atrakcja". Patrząc na to co się stało choćby kilka dni temu w Brazylii, jest to chyba głupie, a raczej napewno zbędne. Czyli może choć nie musi być grzeszne.

      Usuń
  4. Potrzebne źródło z cytatem

    OdpowiedzUsuń
  5. A to już wgle mocna teza bo sugeruje że tu materia jest zawsze ciężka

    OdpowiedzUsuń
  6. Niepłodność jest przeszkodą do zawarcia sakramentu małżeństwa? To dla mnie coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki16 czerwca 2026 07:54

      Przeszkodą kanoniczną jest niezdolność do aktu małżeńskiego. Natomiast zatajenie niepłodności jest ciężkim oszustwem i czyni zawarty związek nieważnym sakramentalnie.

      Usuń
  7. "Ciężar grzechu ujawnienia niejawnego grzechu nie zależy od ciężaru tego grzechu, lecz od warunków i skutków tego ujawnienia." Może Ksiądz wyjaśnić na przykładach?

    OdpowiedzUsuń
  8. do autora pytania: zajmij się konfidencie swoim życiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki konfidencie, przecież on tylko zadał pytanie...

      Usuń
    2. Laudetur Iesus Christus! Słyszałem, że w nagłej sytuacji (np. zagrożenie życia), gdy człowiek nie ma dostępu do katolickiego kapłana, może wyspowiadać się u prawosławnego bądź innego schizmatyckiego księdza. Słowa te miały paść z ust kapłana, uczącego religii w szkole.

      Usuń
    3. Tak, może również nawet u ekskomunikowanego. Ważne, by miał ważne święcenia. Anglikanie i protestanci ich jak wiadomo jednak nie mają.

      Usuń
    4. Dziekuje za odpowiedz (przepraszam ze dalem to w odpowiedzi do komentarza)

      Usuń
  9. Załóżmy, że ktoś przez pomyłkę wjechał samochodem w niewłaściwy wjazd albo przydarzyła mu się jakaś inna zabawna, kompromitująca sytuacja. Następnie ktoś opowiada o tym osobie, która nic o tym nie wie , przy czym nie ma żadnego ważnego powodu, aby tę informację przekazywać. Zakładamy też, że taka sytuacja jest widoczna dla małej grupy ludzi, albo tylko dla jednej osoby, która o tym właśnie opowiada. Mamy tutaj grzech?

    OdpowiedzUsuń
  10. teologkatolicki17 czerwca 2026 16:12

    Tutaj chodzi raczej o błąd, nie o grzech. Jednak to także może należeć do dziedziny tajemnicy naturalnej.

    OdpowiedzUsuń