Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Jaki jest teologiczny powód Komunii św. pod jedną postacią?

Podstawowym powodem teologicznym jest prawda wiary katolickiej, że cały Jezus Chrystus jest obecny pod każdą postacią eucharystyczną, nawet w każdej jej cząstce. Na podstawie tej prawdy w Kościele rzymskim z czasem zaprzestano udzielania wiernych Komunii św. pod obydwiema postaciami, a to z powodów praktycznych. Po pierwsze z tego powodu, że łatwiej jest zabezpieczyć przed profanacją samą postać chleba. Po drugie z tego powodu, że przechowywać bezpiecznie - czyli bez niebezpieczeństwa zepsucia - można jedynie postać chleba, a przechowywanie jest konieczne do Komunii św. dla chorych. Jeśli chorzy otrzymywaliby Komunię św. inaczej niż reszta wiernych, to sprzyjałoby to wrażeniu różnicy i nierównego traktowania pośród wiernych. Natomiast różnica w przyjmowaniu Komunii św. przez celebransa (czyli duchownego) i przez wiernych świeckich ma podstawy teologiczne, mianowicie w innym udziale w Eucharystii celebransa z jednej a wiernych świeckich z drugiej. To właśnie ta różnica były korzeniem herezji kalikstynów, którzy domagali się takiego samego sposobu przyjmowania Komunii św. przez duchownych i świeckich. Nie dziwi więc, że skrajni moderniści, którzy podejmują wszelkie możliwe herezje, forsują także tę herezję, przynajmniej w praktyce. 

Ponadto zachodzi tutaj nadużycie władzy polegające na tym, że biskup nie ma prawa nakazywać czegoś, co
- jest w prawie liturgicznym Novus opcjonalne, a w liturgii tradycyjnej zakazane,
- cuchnie starą herezją kalikstynów.

13 komentarzy:

  1. Jak odpowiedzieć w takim razie na argumenty, które często się pojawiają:
    1. Gdyby Chrystus nie chciał Komunii św. pod dwiema postaciami, to by nie ustanowił dwóch postaci i nie powiedziałby "jedzcie i pijcie", a tylko "jedzcie".
    2. W Ewangeliach mamy wiele zdań mówiących o jedzeniu/spożywaniu Ciała Chrystusa, ale też o piciu Jego Krwi (np. "kto nie spożywa Ciała Syna Człowieczego i nie pije Jego Krwi, ten nie ma życia w sobie" J 6, 53).
    3. Argument z praktyki - Kościoły wschodnie (zarówno katolickie jak i schizmatyckie) nieprzerwanie stosują praktykę Komunii św. pod dwiema postaciami. Jak to jest, że u nas występują względy praktyczne (przechowywanie, ryzyko rozlania itp.), a u nich najwyraźniej nie występują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeci argument jest bardzo łatwy do zbicia. Schizmatycy sami uznają, że przyjęcie Komunii pod jedną postacią jest tak samo ważne, jak przyjęcie pod dwiema. Przyjmują zasadę konkomitancji, którą stosują do niemowląt. Z kolei Chrystus ustanowił dwie postaci, ale należy zrozumieć, że czym innym jest konieczność dwóch postaci, by przeistoczenie nastąpiło, a czym innym jest już przyjmowanie Komunii, która zawiera się cała pod każdą postacią osobno.

      Usuń
    2. "1. Gdyby Chrystus nie chciał Komunii św. pod dwiema postaciami, to by nie ustanowił dwóch postaci i nie powiedziałby "jedzcie i pijcie", a tylko "jedzcie"
      a mi to śmierdzi typowo protestancką mentalnością, że to co Jezus robił z apostołami jest dla "wszystkich" a pewne rzeczy są zarezerwowane tylko dla apostołów i ich następców, np. Chrzest, nie wiem z jakiej paki posoborowy Koscioł dopuścił że Chrzest u protestantów jest ważny, jak oni sobie uzurpują prawo do tego a prawo do tego dostali Apostołowe a nie "wszyscy". Takie trochę podważanie katolickiej prawdy o sukcesji apostolskiej.
      "W Ewangeliach mamy wiele zdań mówiących o jedzeniu/spożywaniu Ciała Chrystusa, ale też o piciu Jego Krwi (np. "kto nie spożywa Ciała Syna Człowieczego i nie pije Jego Krwi, ten nie ma życia w sobie" J 6, 53)."
      podobnie się ma sprawa z prywatnym interpretowaniem Biblii.
      "3. Argument z praktyki - Kościoły wschodnie (zarówno katolickie jak i schizmatyckie) nieprzerwanie stosują praktykę Komunii św. pod dwiema postaciami. Jak to jest, że u nas występują względy praktyczne (przechowywanie, ryzyko rozlania itp.), a u nich najwyraźniej nie występują?"

      Fakt, że w Kościele łacińskim przez stulecia ograniczano dostęp świeckich do kielicha z powodów praktycznych, podczas gdy na Wschodzie nie stanowiło to przeszkody, wynika z różnic w tradycji liturgicznej, teologii oraz metodzie udzielania Eucharystii.

      Oto kluczowe powody, dla których względy praktyczne (ryzyko rozlania, przechowywanie) inaczej funkcjonują na Wschodzie:

      1. Metoda udzielania Komunii (Łyżeczka zamiast kielicha)
      Wschód (Prawosławni/Grekokatolicy): Ciało i Krew Chrystusa są mieszane w kielichu, a następnie udzielane wiernym za pomocą specjalnej łyżeczki, którą kapłan wkłada wprost do ust komunikanta. Ta metoda praktycznie eliminuje ryzyko rozlania Krwi Pańskiej przez wiernego oraz kontaktu rąk z Najświętszym Sakramentem.
      Zachód (Łacinnicy): Historycznie, przy tłumach wiernych, udzielanie wina z jednego kielicha niosło ryzyko rozlania przez ludzi. Ponadto, tradycja łacińska kładła ogromny nacisk na to, by Ciało Pańskie przyjmować bez ryzyka upuszczenia okruszyn (co prowadziło do komunii pod jedną postacią).


      2. Rodzaj używanego chleba (Chleb kwaszony)
      Wschód: Używa się chleba kwaszonego (zakwaszonego), który jest bardziej elastyczny, co ułatwia zanurzenie go w winie i aplikację łyżeczką.
      Zachód: Używa się chleba przaśnego (unleavened bread - opłatek), który jest suchy i kruszy się, co historycznie zwiększało obawy przed profanacją przez upuszczenie cząstki.

      3. Spójność teologiczna i tradycja
      Wschód: Wierni od początku (pierwszych wieków) przyjmowali Komunię pod dwiema postaciami i ta tradycja nigdy nie została przerwana, co wymusiło wykształcenie bezpiecznych metod liturgicznych (łyżeczka).
      Zachód: W średniowieczu, w wyniku sporów teologicznych (np. z husytyzmem) i rozwoju teologii, uznano, że pod jedną postacią (hostią) przyjmuje się całościowego Chrystusa (Bóstwo i Człowieczeństwo). Ograniczenie kielicha było zatem traktowane bardziej jako kwestia dyscyplinarna/praktyczna, a nie teologiczna.

      4. Sprawowanie liturgii
      Na Wschodzie komunia pod dwiema postaciami jest zawsze normą, niezależnie od liczby wiernych. Wszyscy przystępujący do Eucharystii (w tym dzieci) przyjmują ją w tej samej formie.

      Podsumowując: Różnica nie wynika z faktu, że na Wschodzie ryzyko nie istnieje, ale z faktu, że metoda liturgiczna (łyżeczka + chleb kwaszony) została dostosowana do bezpiecznego udzielania Komunii pod dwiema postaciami, czyniąc "względy praktyczne" drugorzędnymi.

      Usuń
    3. Oczywiście, że uznają. Ale ze względu na pełnię znaku sakramentalnego (znaku, a nie łaski czy samego sakramentu) udzielają pod dwiema i jakoś nie mają problemów praktycznych z rozlewaniem itp. Chrystus jednak powiedział "jedzcie i pijcie", a nie "jedzcie lub pijcie, nie ma to istotnego znaczenia, bo dwie postacie są konieczne wyłącznie do zaistnienia przeistoczenia" (swoją drogą, nie sądzę, żeby to był poprawny teologicznie pogląd - przecież przeistoczenie postaci chleba w Ciało Chrystusa następuje przed konsekracją wina i do tego momentu mamy jak najbardziej Ciało Chrystusa pod postacią chleba, ale nie mamy jeszcze Krwi Chrystusa pod postacią wina).

      Usuń
    4. "nie wiem z jakiej paki posoborowy Koscioł dopuścił że Chrzest u protestantów jest ważny"
      Trochę uprościłeś temat. Pod tym względem nic się nie zmieniło w porównaniu do Kościoła przedsoborowego. Nie ma jednoznacznego stanowiska co do chrztu protestantów, bo nie ma u nich jednej praktyki chrztu, bo to zależy od wyznania. O ile chrzest u anglikanów, luteranów i kalwinistów jest z pewnością ważny, bo ich teologia traktująca chrzest jako sakrament w pełni wystarcza do zaistnienia intencji, materia i forma wypowiadana są prawidłowe, więc ich chrzest jest domyślnie ważny. Oczywiście pod warunkiem, że poszczególni szafarze nie dopuszczają się nadużyć, czego nie można wykluczyć. Chrzest baptystów, metodystów i tym podobnych grup prawdopodobnie zazwyczaj jest ważny, bo chyba nie ma tam jakiegoś silnego odchylenia od normy, ale pewności nie mam. Mormoński chrzest, czy chrzest Świadków Jehowy jest nieważny, bo skoro nie wierzą w trynitarianizm to nie mają ważnej intencji. Z kolei zielonoświątkowcy jedności Bóstwa używając formuły "w imię Jezusa Chrystusa ja ciebie chrzczę" jest z pewnością nieważny, bo już pomijając ich błędną modalistyczną, nietrynitarną naukę, ich formuła ograniczająca chrzest do jednej Osoby jest po prostu nieprawidłowa. Ale te grupy protestanckie, które używają prawidłowej formuły, prawidłowo wykonują rytuał, używają ważnej materii i mają sakramentalne pojęcie chrztu to nie można odmówić ważności chrztu.

      Usuń
    5. "swoją drogą, nie sądzę, żeby to był poprawny teologicznie pogląd - przecież przeistoczenie postaci chleba w Ciało Chrystusa następuje przed konsekracją wina i do tego momentu mamy jak najbardziej Ciało Chrystusa pod postacią chleba, ale nie mamy jeszcze Krwi Chrystusa pod postacią wina"
      Nie, to jest błędny pogląd. Nie da się oddzielić ciała od krwi Chrystusa i odwrotnie. Nauka o tym, że jedna postać eucharystyczna zawiera zarówno ciało, jak i krew Chrystusa jest fundamentalna dla samej wiary w realną obecność Chrystusa. O wielu herezjach czytałem, ale nie spotkałem się jeszcze z żadną informacją o tym, że kiedykolwiek istniała jakaś sekta uznająca realną obecność Chrystusa i zaprzeczająca jednocześnie temu, że jedna postać Eucharystii równa się dwóm postaciom. To tak jakby sugerować, że jedna postać to "pół-Chrystus". Dla chrześcijanina zasugerowanie, że Chrystus nie jest integralnie, w pełni Bogiem i człowiekiem, a taka jest konsekwencja takich dywagacji to absurd.

      Usuń
    6. "Na Wschodzie komunia pod dwiema postaciami jest zawsze normą, niezależnie od liczby wiernych. Wszyscy przystępujący do Eucharystii (w tym dzieci) przyjmują ją w tej samej formie."
      Zależy która cerkiew. Niemowlętom w cerkwi bizantyjskiej w ogóle nie podaje się Komunii pod postacią chleba. Tylko wino w małych ilościach w łyżeczce. Dla nich zastosowali logikę jak w katolicyzmie wobec wiernych, tylko odwrotnie. W niektórych kościołach orientalnych niemowlętom ksiądz podaje końcówkę kciuka do ust zamoczoną wcześniej w postaci wina. Ormianie chyba są najbardziej konsekwentni, bo oni dają im mały kawałek Hostii zamoczony w winie. Asyryjczycy chyba tak jak cerkiew bizantyjska. U nich wiara w realną obecność zarówno ciała i krwi Chrystusa pod jedną postacią wzmocniona jest przez to, że chleb Kalka używany do wyrabiania nowego chleba do Eucharystii jak oni wierzą jest za każdym razem wyrabiany z wcześniejszej Eucharystii, która była wyrabiana z jeszcze wcześniejszej i tak cofając się do Ostatniej Wieczerzy. A chleb z Ostatniej Wieczerzy jak podają został nasiąknięty krwią Chrystusa pod krzyżem i z niego do dzisiaj podobno wyrabiają chleb eucharystyczny. Tylko, że u nich jest znowu ten problem, że oni nie używają w ogóle słów Ustanowienia koniecznych do przeistoczenia. W każdym razie ta sama wiara o obecności Chrystusa podzielana jest przez wszystkie wyznania uznające ten dogmat, chociaż w przeciwieństwie do katolików nie ogłaszają definicji dogmatycznej na ten temat.

      Usuń
    7. Anonimowy11 kwietnia 2026 00:43
      Nie o to chodzi. Chodzi o to, że zanim dojdzie do przeistoczenia wina, to mamy na ołtarzu już obecny przeistoczony chleb w Ciało Chrystusa (oczywiście z pełnią realnej obecności). Pierwszy komentarz, do którego się odnosiłem zawierał zdanie sugerujące, że dwie postacie są konieczne do przeistoczenia. Zrozumiałe je jako twierdzenie, że bez wina nie można by konsekrować chleba i na odwrót. Owszem, nie należy tak robić, ale jak sama liturgia wskazuje (podwójna konsekracja), realna obecność Chrystusa zaczyna się już od konsekracji chleba. Ale to raczej wątek poboczny w tej dyskusji i pewnie wynika z niezrozumienia/niejasnego wyrażenia.

      Usuń
  2. Sprawa Utrakwistów jest dużo bardziej złożona.
    Nie tylko chcieli komunii pod dwiema postaciami ale uważali, że jest to bezpośrednio konieczne do zbawienia. Wykazali nieposłuszeństwo papieżowi. Mieli też inne postulaty wykazujące bunt wobec Stolicy Apostolskiej.

    Komunia pod dwiema postaciami była powszechna co najmniej do XIIw. więc będąc wiernym tradycji, nie można mówić że to jest nadużycie.
    Trzeba pozostać w posłuszeństwie wobec Stolicy Apostolskiej.
    Własny rozum może czasem wyprowadzić na manowce, jak w przypadku Utrakwistów, a Kościół jest kierowany przez Ducha Świętego i ma władzę przywrócić Tradycję przyjmowania komunii pod dwiema postaciami tak, jak miał władze ją wstrzymać na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spór o to, czy ma być udzielana pod jedną, czy dwiema postaciami jest absurdem w okolicznościach, w których sama wiara w realną obecność Chrystusa wśród milionów katolików, niejednokrotnie nawet duchownych jest martwa. Nie wiemy nawet jak powszechne może być zjawisko celebransów NOM traktujących obrzęd jako historyczną pamiątkę, a nie realną Ofiarę, nieważnie lub wątpliwie odprawiających z tego powodu. Spór o dwie postaci jest w tych okolicznościach niepoważny.

      Usuń
    2. Przez całe moje życie, a miałem kontakt z bardzo wieloma odsłonami duchowości w Kościele Katolickim, w żadnym środowisku, nawet mocno charyzmatycznym nie spotkałem się z poglądem, że jest to tylko pamiątka, a nie realna obecność. Z czymś takim spotkałem się tylko u ludzi, którzy sami siebie określali jako wierzący niepraktykujący.
      Według mnie Sobór Trydencki spełnił swoje zadanie i każdy, kto zaczyna się angażować świadomie w rozwój duchowy spotyka się z tą Tajemnicą realnej obecności.
      Ten spór jest prowadzony właśnie w środowisku ludzi gorliwych, którzy uznają realną obecność i przeistoczenie.
      Sobór Watykański II mówił, że dobrze jest przeżywać komunię pod dwiema postaciami, bo jest to pełniejszym wyrazem tego znaku.

      Usuń
    3. Spotkałem się z bardzo wieloma duchowościami w Kościele Katolickim. Nie spotkałem się z kwestionowaniem realnej obecności Chrystusa, nawet w bardzo charyzmatycznych wspólnotach. Spotkałem się z tym tylko w rozmowie z osobami określającymi się jako "wierzący niepraktykujący".

      Myślę że Sobór Trydencki spełnił swoje zadanie i jeśli ktoś świadomie zaczyna rozwijać swoją wiarę uznaje przeistoczenie i realną obecność Chrystusa w postaciach eucharystycznych.

      Spór jest toczony właśnie między katolikami, którzy uznają się za gorliwych.
      Sobór Watykański II nie uznaje przyjęcia komunii pod dwiema postaciami za konieczne, ale mówi, że warto to robić, bo wtedy znak staje się pełniejszy.

      Usuń
  3. A tu proszę Księdza, znalazłem coś takiego: https://swietatradycja.wordpress.com/2024/11/11/potepienie-udzielania-komunii-swietej-pod-obiema-postaciami/?fbclid=IwY2xjawRG86NleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeM5Cm8Qt5KIugiyTPwemnX6bektIoYQFYs31Lb8wRcTmIjhc4VCLYgdgo9WU_aem_nDHfVRuVkoE7r7AOYJj1lQ

    OdpowiedzUsuń