Czy jesteśmy świadkami wypełnienia się Księgi Apokalipsy?



Ostatnimi czasy dość popularne są powyższe słowa Księgi Apokalipsy św. Jana (13, 16-18). Wiele osób rozmyśla i pyta. Są duchowni, którzy głoszą w temacie.


Odpowiedź jest właściwie krótka: nie ma i raczej nie będzie oficjalnego nauczania Kościoła w tej sprawie, o ile chodzi o dokument orzekający, że oto jesteśmy świadkami spełnienia proroctwa Apokalipsy.

Po pierwsze, taki dokument byłby zbędny, gdyż zarówno słowa św. Jana z jednej strony, jak też fakty z drugiej strony są dość jasne i czytelne.

Po drugie, należy się wystrzegać nadinterpretacji Pisma św., także Apokalipsy. Innymi słowy: wizja prorocka św. Jana jest zawsze aktualna, niezależnie od tego, czy i kiedy nastąpi jest dosłowne spełnienie. Chodzi o aktualność w sensie duchowym: ten fragment mówi o tyranicznej antyboskiej władzy, która dąży do panowania nad ludzkością i wyniszczenia tych, którzy nie chcą jej służyć i oddawać czci. To zawsze miało miejsce w historii ludzkości, pod różnymi postaciami i na wieloraki sposób. Dlatego nie należy oczekiwać sensacji.

Należy wziąć pod uwagę, że możni tego świata także obecnie znają przynajmniej pobieżnie Pismo św., także to proroctwo św. Jana. Do taktyki władzy tyranicznej należy zwykle podstęp i skrytość. Wrogom Boga i Kościoła zależy zapewne na tym, by nie potwierdzać choćby pośrednio prawdziwości proroctw Pisma św. Dlatego należy być ostrożnym w odnoszeniu ich do bieżących wydarzeń, aczkolwiek pamiętając o stałej aktualności Objawienia Bożego.

1 komentarz:

  1. Widziałem interpretację teologiczną, w której czoło było symbolem myślenia a ręka symbolem czynów. Trochę mojej radosnej twórczości: zastanawiam się, czy w tym tekście nie są ukryte ówczesne związki frazeologiczne. My też mówimy, że "coś leży na wątrobie", choć dosłownie nie ma to sensu. Może słowa o kupowaniu i sprzedawaniu należy rozumieć jako brak możliwości aktywnego wpływania na sprawy tego świata? Bo interpretacja, w której chip RFID zastępuje gotówkę a ludzie przyjmują tą formę płatności, żeby nie umrzeć z głodu, i z tego powodu są skazani na potępienie, wydaje mi się z jednej strony trochę siermiężna jak na proroctwo biblijne, a z drugiej strony fantastyczna. Żydzi też czekali na powrót Eliasza i nie myśleli, że w Piśmie jest to figura Jana Chrzciciela.

    OdpowiedzUsuń

Co Czcigodny Sługa Boży x. prof. Wincenty Granat sądził o koronce s. Faustyny?

  Dzięki wskazówce życzliwego czytelnika trafiłem na książkę z wypowiedzią bodaj najwybitniejszego polskiego dogmatyka katolickiego w okresi...