Jak należy rozumieć kary w Starym Testamencie?



Kluczem do właściwego rozumienia Starego Testamentu jest Nowy Testament. Stary nie bowiem przygotowaniem, zapowiedzią i wychowawcą ku Nowemu.

Prawo Mojżeszowe z jednej strony odpowiadało ówczesnej sytuacji narodu, z drugiej wychowywało naród według woli Bożej, także w kontraście wobec innych narodów.

Nie jest przypadkiem, że czwarte przykazanie Dekalogu jest pierwsze w szeregu przykazań odnoszących się do relacyj międzyludzkich. Jest pewne zarówno zdroworozsądkowo jak też empirycznie, że stosunek do rodziców jest istotny nie tylko dla więzi rodzinnych lecz także ogólnie społecznych, tym samym także dla porządku i pokoju społecznego. To pozwala zrozumieć wagę przypisywaną tej sprawie, wraz z karą przewidzianą za przewinienia. Brak szacunku dla rodziców godzi zarówno w podstawowe relacje społeczne jak też w relację do Boga, gdyż to rodzice byli w Izraelu pierwszymi nauczycielami we wierze i też celebrującymi obrzędy religijne, których większość odbywała się w domach (codzienne modlitwy, uczty świąteczne, wspólne pielgrzymki).

Nowy Testament i tym prawo kościelne nie zawiera kary śmierci jako kary za przewinienia moralne i religijne. Nie ma też odrzucenia kary śmierci, która jest rozumiana jako obrona przed złoczyńcą, nie jako zemsta. W tym znaczeniu w Kościele wypełniło się proroctwo Ezechiela (33,11):

"Powiedz im: Na moje życie! - wyrocznia Pana Boga. Ja nie pragnę śmierci występnego, ale jedynie tego, aby występny zawrócił ze swej drogi i żył. Zawróćcie, zawróćcie z waszych złych dróg! Czemuż to chcecie zginąć, domu Izraela?"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co Czcigodny Sługa Boży x. prof. Wincenty Granat sądził o koronce s. Faustyny?

  Dzięki wskazówce życzliwego czytelnika trafiłem na książkę z wypowiedzią bodaj najwybitniejszego polskiego dogmatyka katolickiego w okresi...