Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Grzegorz Ryś - deista czy ateista?


O dziwo, z największym odgłosem spotkał się następujący fragment z wywiadu u Rymanowskiego:


Jedni urządzają oburzanko, inni obronianko, a wszyscy razem plotą bzdety, nie ogarniając istoty rzeczy. A sprawa jest dość prosta: Ryś mówi, że nie jest aż tak, by on wątpił w istnienie Boga, ale jest tak, że jest kwestia, czy Bóg się objawił w Jezusie Chrystusie i czy się w ogóle objawił. Nie wiem, jak to możliwe, że nikt - o ile mi wiadomo - nie zauważył, iż jest to nic innego jak dyplomatycznie wyrażone klasyczne wyznanie wiary deisty czyli masona rytu szkockiego. Jak właściwe każdy z wykształceniem ponadpodstawowym powinien wiedzieć, deizm jest poglądem, który uznaje istnienie Boga, lecz neguje Jego działanie w historii i tym samym istnienie Bożego Objawienia. 

Sprawa jednak nie jest całkiem jednoznaczna, gdyż Ryś równocześnie ogłasza, że twierdzenie iż Boga nie ma, to "bardzo mocna teza". To zdanie słusznie wzbudziło oburzenie i sprzeciw. Ono jest fałszywe pod wieloma względami. Po pierwsze jest fałszywe, ponieważ teza ateistyczna nie jest bardzo mocna lecz jest bardzo słaba. Po drugie jest fałszywe, ponieważ padło z ust duchownego i to wysokiej rangi, który powinien zwalczać ateizm, a nie go wychwalać. 

Ryś widocznie jest aż tak pewny swojej pozycji w Kościele, że - po chwili namysłu - zdecydował się właściwie odkryć swoje karty. I właśnie te karty wyjaśniają jego zaangażowanie w interesie judaizmu kabalistycznego. 

41 komentarzy:

  1. Wątpienie, to jeszcze nie apostazja. Gdyby powiedział, że nie wierzy, że Bóg żył jako Jezus Chrystus to wtedy byłby apostatą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątpić publicznie to może sobie niemal każdy, lecz zasiewanie wątpliwości - nawet zda się niewinnie, niby dla treningu intelektualnego - przez katolickiego hierarchę, którego urząd z zasady jest dla umacniania wiary ludu i jej obrony w każdych okolicznościach, a już szczególnie kardynała, jest wprost nie do pomyślenia i przyjęcia.

      Usuń
  2. Są różni deiści, w tym gnostycy. Pytanie zatem, czy wypowiedzi kard. Rysia kwalifikują go do którejś kategorii? Z pewnością należy modlić się i pokutować w intencji nawrócenia Jego Eminencji.

    OdpowiedzUsuń
  3. https://youtu.be/s5Lp_FBuEhA?is=qCy2Owe8u61o6O5W pseudoautorytet prawicy znów się kompromituje odgrzewając stare herezje. Widać, że mu to bardzo odpowiada i przedstawia perfidnie gnozę jako coś pozytywnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejście Marcjona właśnie jest podobne do ostatnich wypowiedzi tych, którzy przeciwstawiają Stare Przymierze, Nowemu.

      Usuń
    2. Po tym, jak prezentował siebie w koszulce z Putinem, nie ma co do tego wątpliwości, że jego zdolności poznawcze są wykrzywione. W ogóle ciekawe jest to, że niedawno filosemita i heretyk Marek Jurek stawiał zarzut marcjonizmu pod adresem katolików, którzy uznają odwieczne nauczanie Kościoła odnośnie żydów i religii żydowskiej, a teraz taki Wielomski wypowiada się ciepło o Marcjonie i jego teoriach. Piąta kolumna podobnie jak Olszański?

      Usuń
    3. Do tej pory uważałem, że Wielom po prostu nie zna się na katolicyzmie (choć chętnie o nim mówi) i stąd pojawiały się u niego czasami różne wątpliwe tezy. Ale to chyba jednak nie jest kwestia jego słabego rozeznania w temacie...

      Usuń
    4. Profesor Wielomski zrobił naukowy wykład o Marcjonie, gdzie tam wychwalanie?

      Usuń
    5. Anonimowy18 maja 2026 11:34:
      W pewnych sugestiach, komentarzach i jego lajkach pod komentarzami widzów (proszę sobie zobaczyć ile deklaracji "przejścia na marcjonizm" polubił).

      Usuń
    6. Na samym końcu filmu prof. Wielomski mówi, że on nie będzie oceniał Marcjona, a każdy niech wyrobi sobie własne zdanie. A wcześniej powiedział, że Kościół nie dlatego odrzucił Marcjona, że to nieprawda, a dlatego, że tak mu było wygodniej politycznie przy nawracaniu ludzi.

      Usuń
    7. teologkatolicki18 maja 2026 14:34

      Wszystko wskazuje na to, że Wielomski to mason podszywający się pod katolika.

      Usuń
    8. Wielomski nawet w swoim wczesnym okresie "legitymistycznym" mówił, że trzeba przejść na "bezpieczne pozycje neogallikańskie", bo Kościół "przestał mówić językiem de Maistre'a i Donalda" (heretyków zresztą głoszących XIX-wieczną herezję tradycjonalizmu).

      Usuń
    9. Zdaje mi się od dawna, że on chyba lubi zapach staroci nieważne skąd, a może właśnie ważne - i nie tylko skąd trzeba w każdym razie.

      Usuń
    10. "Po tym, jak prezentował siebie w koszulce z Putinem, nie ma co do tego wątpliwości, że jego zdolności poznawcze są wykrzywione." Wykrzywione są chyba zdolności pańskiego osądu, profesor opowiadał historię z tę koszulką, ma charakter raczej żartobliwy, ignorancja? czy celowa zła wola ?

      Usuń
  4. Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».
    Mt 16,16 . Jak na kardynała i biskupa Świętego Kościoła, odpowiedź Rysia pokrętna, miałka, niejednoznaczna, pełna rozterek. Módlmy się o jego nawrócenie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że "mocna teza" w sensie użytym tutaj oznacza tyle co "daleko idąca teza" i chodzi mu o to, że tak daleko idącą tezę trudno uzasadnić i tak daleko to on by nie szedł. A nie "mocna" w sensie "dobrze uzasadniona".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki17 maja 2026 22:52

      Na jakiej podstawie to twierdzenie? Gdzie on mówił o uzasadnieniu? Pytanie było o jego wątpliwości co do istnienia Boga. On odpowiedział: "aż tak, to nie". Oraz "to bardzo mocna teza".
      A jeśli miał chciał powiedzieć "daleko idąca teza", to dlaczego tego nie powiedział? Dlaczego nie powiedział, że zdanie przeciwne, czyli że Bóg istnieje, jest bardzo mocną tezą (o ile nie pewną)? Przecież on waży słowa generalnie, a tutaj ważył bardzo wyraźnie i długo. To jest zachowanie kogoś, kto równocześnie ani nie chce zaprzeczyć swoim poglądom, ani nie chce ich całkowicie ujawnić. A jeśli nie chciał ich całkowicie ujawnić, to jaki ma powód do ich ukrywania? Kogo się obawiał - katolików czy niekatolików? Przed kim nie chciał ujawnić swoich poglądów?

      Usuń
    2. Ależ ja właśnie o tym piszę, że w slangu akademickim teza "mocna" to tyle, co daleko idąca, a nie "dobrze uzasadniona". Tezą słabą jest teza banalna. Dlatego nie mógł powiedzieć, że teza iż Bóg istnieje, jest "mocna" w sensie którego użył, bo nie jest. Przy całym naszym protokole rozbieżności z Rysiem, ta akurat kwestia to jednak dość nieszczęśliwe nieporozumienie.

      Usuń
    3. Proszę Księdza, warto pamiętać słowa specjalisty od wizerunku Piotra Tymochowicza sprzed 2-3 lat. Otóż ten człowiek (wątpliwej reputacji ale nawet zepsuty zegar raz na dobę pokazuje prawidłową godzinę) powiedział, że kard. Ryś to jego bliski kolega i raz w prywatnej rozmowie miał mu Ryś powiedzieć, że jest ateistą, a ten cały Kościół to tylko jeden wielki biznes. Rozpętała się ogromna burza w mediach i największe gazety zaczęły bronić Rysia, a kuria łódzka wydała oświadczenie, że to nie jest prawda. Ta informacja jest do odszukania w google w 30 sekund (hasło: piotr tymochowicz ryś to ateista).

      Usuń
    4. Slang akademicki w takim razie jest do skasowania, bo wypacza sens.

      Usuń
    5. teologkatolicki18 maja 2026 11:32

      To by się zgadzało.

      Usuń
    6. teologkatolicki18 maja 2026 11:34

      ad "Anonimowy 18 maja 2026 08:30"
      Skoro według Rysia ateizm jest bardzo mocną tezą, to według niego teizm jest bardzo słabą tezą czyli banalną. Zwykła logika.

      Usuń
    7. Wiem, że banalny to nie brzmi elegancko w kontekście Boga, ale jeśli ktoś uważa, że istnienie Boga jest dość oczywistą i łatwo uzasadnialną, czyli banalną tezą, to chyba nie jest z nim źle?

      Usuń
    8. teologkatolicki18 maja 2026 19:58

      Czym innym jest banalna teza, a czym innym banalne uzasadnienie tezy. Podobnie: mocna teza a mocne uzasadnienie tezy. Nie należy mylić gruszek z jabłkami.

      Usuń
  6. Najzabawniejsze jest to, że praktycznie apostata Ryś, może sobie mówić takie rzeczy i nikt z hierarchii nic mu nie zrobi, nikt z wiernych jego diecezji nie wyniesie go z kościoła i nie zatrzaśnie drzwi. I wszystko tak sobie płynie. Dożyliśmy takich czasów.
    Czasem ten biedny człowieczyna przypomina mi jedną postać z filmu mela Gibsona "Pasja". Nie napiszę jednak którą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki18 maja 2026 11:33

      Można jeszcze wiele zrobić.

      Usuń
    2. Judasza przypomina?

      Usuń
    3. Chyba raczej tego strasznego karykaturalnego "bobasa" niestety.

      Usuń
    4. a kto podskoczy kardynałowi?? zresztą znając naszych biskupów to oni raczej utracili zdolność "wyskakiwania" w jakimkolwiek temacie, raczej nie mogą się ogarnąć z tym że po upadku komuny kościół ma już 0 autorytetu w społeczeństwie i wolą prowadzić politykę dobroludzimu i nie narażania się komukolwiek, co zresztą potęguje efekt o braku autorytetu ...

      Usuń
  7. i żeby nie było ka jestem po dobrej stronie mocy a propos kotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiego kotka?

      Usuń
    2. Z pędzelkami na uszach i krótkim ogonem.

      Usuń
  8. W swoim czasie, niejaki Piotr Tymochowicz zamieścił na p/facebooku informację jakoby rozmawiał z Rysiem, kiedyś swoim dobrym znajomym. Napisał, że zwierzył się Rysiowi, że jest ateistą i spytał, czy ich to wzajemnie nie oddala. Ryś miał odpowiedzieć, że również jest ateistą. Na co Tymochowicz spytał, czy może to opublikować. Ryś na to, że tak, jeśli Tymochowicz wyjedzie do Chin, a Ryś zostanie kardynałem. Jedno i drugie się stało, więc Tymochowicz informację opublikował.

    Załączyłem w swoim czasie na tym blogu link do wypowiedzi Tymochowicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się mylę ale po podobnie cynicznym zachowaniu innych księży przypuszczam że też mogą być ateistami w niemałej liczbie. Łatwy sposób na życie bez walki konkurencyjnej na rynku. Który to powiedział że piekło jest wybrukowane czaszkami biskupów?

      Usuń
  9. No ale w czym problem? W necie jest zdjęcie redahtora Terlikowskiego, który zrobił wykład w jednej z warszawskich loż masońskich. Oficjalnie "pali, ale się nie zaciąga". Nie należał do tej loży po prostu, ale zaproszenie przyjął.
    Całkiem przypadkiem wpadłam na jego zdjęcie, ponieważ te gnidy mają otwarte spotkania w Wawie na ul. Nowy Świat i zapraszają każdego na "interview".
    Ps. baaaardzo smutna wiadomość. Jedna gałąź Odrowąż (od św Jacka) - redahtor Wysocki (nie żyje) był masonem 33 st. Jego znajomość z redahtorem Terlikowskim jest znamienna...
    Tak samo jak znajomość Wielomskiego z różnymi podobnymi osóbkami. Oj, bardzo dużo takich osób ubiera piórka narodowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Terlikowski sam o tym spotkaniu pisał: https://www.facebook.com/tomasz.terlikowski/photos/26085952507674942/

      Usuń
    2. Wydał nawet książkę pod "ciekawym" tytułem "dlaczego Kościół boi się masonów?" i ci z tych lóż piszą, że książka jest dla nich idealnym kompendium na początki inicjacji w tych kręgach. Napisał, jakby sam dziad do niej należał. Cóż za przypadek...

      Usuń
  10. Typowo heglowsko posoborowy bełkot. W jednym zdaniu Jego Eminencja mówi, że nie ma znaczenia czy Bóg jest a w drugim ważne czy się Objawił w Jezusie Chrystusie. Ciekawe czy to celowy zabieg czy kard. nie wpadł na to że aby się objawić najpierw trzeba istnieć lol ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki20 maja 2026 11:16

      U oszustów bełkot jest strategiczny. Chodzi o to, żeby tak namieszać, by trudno było oszusta na czymś przyłapać.

      Usuń
  11. Tak czy inaczej. Czy po tym wszystkim (wyczyny kardynała Rysia, listy zachęcające do odwiedzin synagog, postawa Watykanu wobec kobiet podających się za arcybiskupów) ktokolwiek ma jeszcze wątpliwość o istnieniu stanu wyższej konieczności w kontekście święceń biskupich FSSPX 1 lipca ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki20 maja 2026 11:15

      Wyższej konieczności co do czego?

      Usuń