Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

W sprawie oszczerstw - ciąg dalszy


Na moje zapytanie Kajetan R. oświadczył, iż twierdzenie co do zaistnienia jego wypowiedzi podanej tutaj nie jest prawdziwe. 

W związku z tym oświadczam, że do momentu pojawienia się następnych dowodów sprawa tej wypowiedzi pozostaje niewyjaśniona, a zmierzające do wyjaśnienia ujawnienie jego tożsamości i naszej korespondencji, oraz zamieszczenie fotografii jako podejrzanego o przestępstwo kryminalne było niedostatecznie uzasadnione. 

Z powodu zaistnienia tej sytuacji wyrażam ubolewanie. 

Na życzenie zainteresowanego zamieszczam następujący text:



Jednak nie spodobało się zainteresowanemu:



Zauważmy, że zainteresowany nie jest zainteresowany tym, kto go obciążył rozpowszechnianiem oszczerstw co do mojej osoby, a jedynie tym, że się przed tym bronię, oraz tym, że ujawniłem jego przeszłość. 

Zauważmy też, że zainteresowany uporczywie chce mnie obrazić przez niestosowanie kulturalnej ortografii w zwracaniu się. To też świadczy o nim. 

22 komentarze:

  1. W komentarzach na Księdza blogu często wypowiada się człowiek, którego wypowiedzi (po stylu przypuszczam, że to ta sama osoba) wyglądają na sabotowanie reputacji tradycyjnego katolicyzmu jako zacietrzewionych bojowników. Łatwo oskarża i insynuuje. Jest mocno zorientowany co do okoliczności, osób i nazwisk, co nie jest normalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze skłonność do błyskawicznego udawania się do jakiejś baby „prawniczki” zamiast rozmawiać twarzą w twarz też nie jest normalna i straszenie zagranicznymi znajomościami. Zanik cnót męskich niestety – co za bezwstyd w tym człowieku jest. Człowiecze, opamiętaj się – straszysz kapłana bez rozpoznania sprawy!

      Usuń
    2. ad Anonimowy3 maja 2026 11:08
      Pisząc "po stylu przypuszczam, że to ta sama osoba" nie chodziło o Kajetana. Chodziło o komentatora blogowego; i o to, że takie komentarze to dolewanie oliwy do ognia.

      Usuń
    3. Takich lalusiów w kręgach Tradycji i to zaraz w centrum przy ołtarzu jest cała masa. Wystarczy zobaczyć galerię z corocznego ars przebierandii... to jest jakaś plaga jak struktury Tradycji Łacińskiej zostały zinfiltorwane przez były naród wybrany, masonerię i modernistów.

      Usuń
  2. Czy w takim razie ten który wysłał informacje o tym, że Ksiądz był oczerniany przy jego znajomych usunął się czy będzie prostować co napisał w mailu? Kto tu kłamie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki2 maja 2026 22:22

      Napisał, że powiadomił innych świadków o mojej prośbie. Od tej pory cisza. Jeszcze trochę poczekam i ujawnię tożsamość.

      Usuń
    2. Czy piszący pierwszego maila z informacją podał swoją prawdziwą tożsamość? Czy K.R. w jakikolwiek sposób odniósł się do jego osoby w kontekście przekazanej przezeń informacji?

      Usuń
    3. teologkatolicki3 maja 2026 11:13

      Podał imię, nazwisko, adres email, oraz wykazał się znajomością spraw rodzinnych Kajetana R. Nie dał żadnych powodów do wątpienia w swoją tożsamość i prawdomówność. Jeśli kłamał, to na dość wysokim poziomie perfidii, aczkolwiek adresu email nie da się zakłamać, a informacje ogólne o Kajetanie R. są prawdziwe. Nie wiem, jaką miałby motywację by kłamać co do oszczerstw. Psychologicznie to by się nie kleiło.

      Usuń
    4. Może z jakiegoś powodu nie lubi Kajetana R. i chce mu zaszkodzić pomówieniami. A e-mail można chyba stworzyć jaki się chce.

      Usuń
  3. Można prosić o przykłady wypowiedzi tej osoby (osób)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są pod postem ze zrzutem ekranu e-maila o domniemanej wypowiedzi K R.

      Usuń
  4. Panu Rajskiemu polecam lekturę 1 Kor 6.
    A pomówienia, o których była mowa oryginalnie, brzmią identycznie jak stary wpis z bloga "wobronietradycjiiwiary.com", który szkalował Księdza Olewińskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ad Anonimowy2 maja 2026 21:02
      Dokładnie. Wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby pomawiających łączył jakiś rodzaj współpracy.

      Usuń
  5. O czym świadczy zwracanie się w bezpośredniej wiadomości do drugiego człowieka, tu szczególnie kapłana katolickiego - per "ksiądz" z małej litery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świadczy o zimnej pogardzie w połączeniu z wyrachowaną determinacją walki z Księdzem

      Usuń
    2. Czy do swoich znajomych z zagranicznych Kurii też pisze z małej litery? Czy tam raczej płaszczy się i skomle jak pies, byle uzyskać zadość swoim rojeniom? Nie przekreślam tego człowieka, bo jeszcze ma szansę zamilknąć, nabrać pokory.

      Usuń
  6. Widać gościu mocny w... Szybki research: gościu chory z nienawiści do Rosjan. Każdy, kogo jara temat wyklętych, jest chory na umyśle, i nie dopuszcza prawdy nawet o Pileckim (wariat, który chciał pójść z brytolami, nazistami i walczyć z Rosją wywołując III w.ś.). Interesowanie się bandą degeneratów powojennych, którzy mordowali cywilów w podlaskim, bo im się klepki poodklejały, i przedstawianie ich jako patriotów i/lub bohaterów jest celową manipulacją i napuszczaniem Polaków na Białorusinów i Rosjan. Większość tych środowisk jest z cicha finansowane przez brytoli (pieniądze idą z ngo-sów). Po co? Skłócenie nas z Rosjanami, wyłudzenie odszkodowań od nich, kosztem ziem zachodnich, które podarował nam Stalin (jako odszkodowanie za wojnę), plus najważniejsze wciągnięcie nas w wojnę z Rosją. To wszystko pachnie z daleka planem ukropolinu. Wystarczy zobaczyć kogo ma na fb wśród znajomych i znajdzie ksiądz odpowiedź co to jest za człowiek (znam dużo ludzi od niego, ale co tam robi Klimczak z krk piusowców???).
    Stety/niestety toż to żaden patriota, zwykły sygnalista na usługach brytoli. Skąd bierze kasę na publikację i wydawanie marnych źródłowo książek? Z instytutu? Którego? Pileckiego? IPN? Oba rusofobiczne, probrytyjskie.
    Reasumując? Agentura. Proszę uważać na siebie!!!

    Z Panem Bogiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Ksiądz sie odnieść do tego komentarza? Ciekawy wątek z tymi wyklętymi. Pileckiego chcą zrobić świętym. Czy kult wyklętych przypomina może kult krwawych powstań?

      Usuń
    2. @Anonimowy 3.05

      Gdyby Ci naprawdę zależało na Rosjanach, to byś tak nie pisał o zbrodniarzu Stalinie. I, ogólnie, gdyby Ci zależało na rzetelnym, katolickim przedstawieniu sprawy, to ten komentarz w ogóle bym nie powstał. Perfidny troll, a komentarz pełen swądu szatana.

      Usuń
    3. Dokładnie i jeszcze proamerykański - jak zobaczyłem jak podał dalej wpis na X JD Vance (kolejny farbowany lis): "Jakie to niesamowite błogosławieństwo, że mogłem odwiedzić miejsce śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Jestem niezmiernie wdzięczny greckim, ormiańskim i katolickim księżom, którzy opiekują się tym najbardziej świętym z miejsc.

      Niech Książę Pokoju zmiłuje się nad nami i błogosławi nasze wysiłki na rzecz pokoju"

      Jeszcze przy tym co to państwo terrorystyczne usrael wyczynia teraz na Bliskim Wschodzie - ale na szczęście Iran idealnie się do tego przygotował - to mdli mnie jak widzę wpisy tego gościa.

      Usuń
  7. Milcz o Polsce i o Rotmistrzu, głupcze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sprawa jest kuriozalna: jakiś ktoś napisał, że inny ktoś przy świadkach powiedział coś brzydkiego o jeszcze kimś innym. Rzekomo obmówiony publicznie poprosił piszącego i pozostałych świadków o wsparcie celem wyjaśnienia sprawy, być może także przed sądem. Personalia rzekomo obmawiającego nie były wówczas ujawnione. W reakcji na to rzekomo obmawiający, przedstawiając swoje pełne dane, zażądał publicznych przeprosin od rzekomo obmówionego (!) pod rygorem sankcji prawnych, cywilnych, karnych i kanonicznych, w tym międzynarodowych. Z wpisów na niniejszym blogu taki stan rzeczy wynika, a przynajmniej ja tak go pojmuję. Proszę wyprowadzić mnie z błędu, jeżeli się mylę. Ale jeżeli nie, to uważam, iż rzekomo obmawiający powinien się dobrze zastanowić nad tym, w czyją stronę kieruje swoje roszczenia. Bo to nie rzekomo obmówiony podniósł fakt rzekomego jego obmówienia, ale ten, kto ów rzekomy fakt zgłosił rzekomo obmówionemu. Proponuję, aby obaj panowie - zgłaszający i rzekomo obmawiający - wyjaśnili to między sobą, a jak już to zrobią, aby złożyli w tej sprawie, obaj, publiczne wyjaśnienie oraz przeprosiny, gdyż przy okazji swojego plotkarskiego zacięcia (istotnie, dowodzi to upadku męskich ideałów, nawet na tzw. "Tradycji") prawdopodobnie oczernili niewinną osobę. Bo nie ulega wątpliwości, że prawdziwą ofiarą jest tu jedynie rzekomo obmówiony, ks. Dariusz Olewiński

    OdpowiedzUsuń