Pan Jezus owszem w sposób dość oczywisty przejmował się
1. niewiarą w Swoje słowa,
2. brakiem zdrowych prostych wniosków, do których zdolni są normalni rozumni ludzie.
Skoro powiedział, że to jest Jego Ciało, to miał też prawo oczekiwać od normalnych, myślących i wyposażonych w zwykłą wrażliwość ludzi, że będą to Ciało traktować z należytym szacunkiem, a nie jak przekąskę, w której można lekceważyć okruchy, bo nie można się nimi najeść...
Zaś wypadałoby, żeby teolog katolicki wiedział, że wszystkie patrystyczne źródła w temacie przyjmowania Komunii św. usilnie przypominają i napominają do największej czci także dla okruchów Ciała Pańskiego...
Także takim brakiem wiedzy u tych, którzy powinni nauczać wiary katolickiej, Pan Jezus się zapewne przejmuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz