O dziwo, z największym odgłosem spotkał się następujący fragment z wywiadu u Rymanowskiego:
Jedni urządzają oburzanko, inni obronianko, a wszyscy razem plotą bzdety, nie ogarniając istoty rzeczy. A sprawa jest dość prosta: Ryś mówi, że nie jest aż tak, by on wątpił w istnienie Boga, ale jest tak, że jest kwestia, czy Bóg się objawił w Jezusie Chrystusie i czy się w ogóle objawił. Nie wiem, jak to możliwe, że nikt - o ile mi wiadomo - nie zauważył, iż jest to nic innego jak dyplomatycznie wyrażone klasyczne wyznanie wiary deisty czyli masona rytu szkockiego. Jak właściwe każdy z wykształceniem ponadpodstawowym powinien wiedzieć, deizm jest poglądem, który uznaje istnienie Boga, lecz neguje Jego działanie w historii i tym samym istnienie Bożego Objawienia. Ryś widocznie jest aż tak pewny swojej pozycji w Kościele, że - po chwili namysłu - zdecydował się właściwie odkryć swoje karty.
I to właśnie uzasadnia jego zaangażowanie w interesie judaizmu kabalistycznego.
Wątpienie, to jeszcze nie apostazja. Gdyby powiedział, że nie wierzy, że Bóg żył jako Jezus Chrystus to wtedy byłby apostatą.
OdpowiedzUsuńSą różni deiści, w tym gnostycy. Pytanie zatem, czy wypowiedzi kard. Rysia kwalifikują go do którejś kategorii? Z pewnością należy modlić się i pokutować w intencji nawrócenia Jego Eminencji.
OdpowiedzUsuńhttps://youtu.be/s5Lp_FBuEhA?is=qCy2Owe8u61o6O5W pseudoautorytet prawicy znów się kompromituje odgrzewając stare herezje. Widać, że mu to bardzo odpowiada i przedstawia perfidnie gnozę jako coś pozytywnego
OdpowiedzUsuń