Czy poddanie się restrykcjom odnośnie Mszy św. jest grzechem?



Jeśli brak fizycznego uczestnictwa we Mszy św. wynikał z rozporządzeń władzy kościelnych (a ostatecznie władz państwowych), wówczas katolik poddający się takim rozporządzeniom nie popełnia grzechu, nawet jeśli te rozporządzenia są niesłuszne i niesprawiedliwe. Władze kościelne udzieliły dyspenzy od obowiązku uczestniczenia we Mszy św. w niedziele i święta nakazane i ta dyspenza ma moc prawną, nawet jeśli nie ma wystarczających podstaw teologiczno-moralnych. Wówczas odpowiedzialność moralną ponoszą władze, które taką dyspenzę i inne rozporządzenia wydały.

Może oczywiście mieć miejsce konflikt sumienia: z jednej strony chęć uległości wobec postanowień władz kościelnych, a z drugiej świadomość, że są one niesłuszne i niesprawiedliwe. W takiej sytuacji decydujące jest, na ile ma się możliwość w rozsądny sposób sprzeciwienia się takim zarządzeniom, które są ostatecznie decyzjami władz państwowych. Jeśli nie było możliwości sprzeciwienia się im bez poważnych konsekwencyj, np. kary pieniężnej, wówczas także nie ma grzechu.

Zrozumiały jest niepokój sumienia, jeśli była możliwość sprzeciwienia się zarządzeniom bez poważnych konsekwencyj czy to ze strony władz państwowych czy kościelnych. Wówczas jednak zachodzi raczej słabość, a najwyżej grzech powszedni, o ile była realna możliwość sprzeciwu, a nie została wykorzystana z powodów przeciwnych miłości Boga czy bliźniego. Dla spokoju sumienia można to jednak wyznać w najbliższej spowiedzi.

1 komentarz:

  1. Mam odwrotne pytanie: czy grzechem jest nie stosowanie się do nielegalnie wydanych rozporządzeń ministra zdrowia (zgodnie z Konstytucją bez odpowiedniej ustawy nie można ograniczyć liczby wiernych na liturgii, a takiej ustawy nie było) oraz do zaleceń (?), zarządzeń (?) biskupa miejsca, o dyspensie (dla chorych i dla tych co się obawiali), przy czym osobiście się NIE obawiałem.
    Czy słuszne i uczciwe jest przypinanie takim osobom jak ja łatki "nieposłusznego Kościołowi" oraz "łamiącego V Przykazanie" ?

    OdpowiedzUsuń

Co Czcigodny Sługa Boży x. prof. Wincenty Granat sądził o koronce s. Faustyny?

  Dzięki wskazówce życzliwego czytelnika trafiłem na książkę z wypowiedzią bodaj najwybitniejszego polskiego dogmatyka katolickiego w okresi...