Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Jak oceniać krucjaty?


Po pierwsze, z całą pewnością tzw. krucjaty - czyli wyprawy zbrojne dla wyzwolenia Ziemi Świętej spod zbrodniczej władzy najeźdźców islamskich - należy zaliczyć do kategorii wojny sprawiedliwej, gdyż chodziło o ochronę życia i wiary zarówno mieszkańców jak też chrześcijańskich pielgrzymów napadanych, ciemiężonych i mordowanych przez tych najeźdźców, a jedynym możliwym środkiem było zbrojne wyzwolenie. 

Po drugie, należy trzymać się faktów historycznych, a nie propagandy islamskiej i antychrześcijańskiej, czyli opierać się na sprawdzonych źródłach historycznych. 

Po trzecie, należy odróżnić krucjatę jako taką od ewentualnych wybryków wojaków, które były działaniem sprzecznym z katolickimi zasadami wojny sprawiedliwej. Konkretnie chodzi głównie o zasadę stosowania jedynie środków koniecznych do osiągnięcia sprawiedliwego celu. 


36 komentarzy:

  1. Czy wedlug Ksiedza hipokryzją nie jest wypominanie muzulmanom danych niemoralnych czynow wobec np. chrzescijan, skoro chrzescijanie takze takowe czynili? Czy nie jest hipokryzja mowienie, ze wojna jest sprawiedliwa, bo chrzescijanie sa mordowani i ograbiani w Ziemi Swietej, po czymprzybyecie do Ziemi Swietej i wymordowanie tysiecy innowiercow? Czy dla muzulmanow, kiedy chrzescijanie mordowali muzulmanow w Ziemi Swietej ataki na krzyzowcow nie byly wojna sprawiedliwą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki12 sierpnia 2026 21:13

      Anonimowy widocznie nie przeczytał mojej odpowiedzi ze zrozumieniem.
      W skrócie:
      Najpierw należy źródłowo wykazać, że wojska krucjatowe rzeczywiście popełniały zbrodnie, czyli czyny nie mieszczące się w kategorii wojny sprawiedliwej. Powtarzanie propagandy islamskiej nie wystarczy.
      Po drugie, jest istotna różnica między podejściem chrześcijańskim a podejściem islamskim w kwestii wojny. W ujęciu chrześcijańskim (katolickim) są dość jasno podane kryteria wojny sprawiedliwej, natomiast w ujęciu islamu nawet nie ma pojęcia sprawiedliwości, za to jest pojęcie poddania całej ziemi Ałłahowi i to przez grabież, mordowanie i podbój. Pamiętać należy, że to muślimy byli najeźdźcami w Ziemi Świętej, którzy bezwzględnie mordowali chrześcijan odrzucających islam.
      Jak już zaznaczyłem w odpowiedzi: jeśli wojska chrześcijańskie dopuszczały się zbrodni, to oczywiście zasługuje to na potępienie. Jednak najpierw należy to wykazać.

      Usuń
  2. P.S. Trzeba wspomniec, ze wladza koscielna, z tego co wiem, nigdy sie nie sprzeciwiała naduzyciom krzyzowcow. Tylko podczas IV krucjaty, kiedy krzyżowcy z Wenecjanami zaatakowali Zadar, papiez ekskomunikował krzyżowców, po czym zdjął ekskomunikę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaatakowali i złupili Konstantynopol.

      Usuń
    2. teologkatolicki13 sierpnia 2026 22:08

      Kiedy to niby było i skąd o tym niby wiadomo?

      Usuń
    3. Nie wiem do kogo pytanie, ale doprecyzowując, faktycznie ekskomunika padła na krzyżowców i Wenecjan po zdobyciu Zadaru (1202 r.), zaś po zdobyciu i złupieniu Konstantynopola (1204 r.) papież nikogo nie ekskomunikował. Nawet ostatecznie zaakceptował nowo utworzone Imperium Łacińskie i uznał Baldwina I za cesarza. Choć oczywiście skrytykował grzechy tam popełnione przez zdobywców. Dla papiestwa to nawet lepiej, że państwo schizmatyków nagle stało się katolickie.

      Usuń
    4. teologkatolicki14 sierpnia 2026 17:58

      Jeszcze raz: skąd niby to wiadomo?

      Usuń
    5. Wiadomo to z książek, m.in. "Krucjaty" Thomas Asbridge, "Chwała krucjat" Steve Weidenkopf, "Historia wypraw krzyżowych" Thomas Madden.

      Usuń
    6. Ksieżę? Anonimowy15 sierpnia 2026 11:02

      Usuń
    7. Anonimowy15 sierpnia 2026 11:02
      Zapewne podana propaganda anglosasko-protestancka jest najlepszym źródłem prawdy historycznej... Brak słów.

      Usuń
    8. Przeczytał Pan Anonimowy16 sierpnia 2026 10:18 te pozycje? Sprawdził Pan jakiego wyznania są autorzy? Rzeczywiście ... brak słów.

      Usuń
    9. teologkatolicki16 sierpnia 2026 12:32

      Problem polega na tym, że obecnie wymądrzający się w temacie opierają się głównie albo wyłącznie na książce geja i okultysty - i też chyba masona - o nazwisku Steven Runciman.

      Usuń
    10. Anonimowy16 sierpnia 2026 12:23
      Gdzie piszę o wyznaniu podanych autorów? Nigdzie, choć owszem także katolicy anglosascy nawet w tekstach prawdopodobnie z zamierzenia apologetycznych powielają przekłamania (judejskie, schizmatyckie i protestanckie) co do wydarzeń z tą tylko różnicą, że próbują je zmiękczać i/lub tłumaczyć.

      Usuń
    11. teologkatolicki16 sierpnia 2026 12:32
      I też na książkach pani o nazwisku: Judith Herrin

      Usuń
    12. Anonimowy16 sierpnia 2026 23:24
      Rozumiem że w/w pozycje Pan zweryfikował. Któż więc nie "powiela przekłamań"? Proszę mi podać autorów rzetelnych. Chętnie się zapoznam.

      Usuń
    13. teologkatolicki16 sierpnia 2026 12:32
      Skąd informacje, że Steven Runciman był gejem, okultystą i jeszcze może masonem?

      Usuń
    14. teologkatolicki23 sierpnia 2026 01:08

      https://en.wikipedia.org/wiki/Steven_Runciman

      Usuń
    15. A ma Ksiądz jakieś dowody na przynależność do masonerii powyższego pana?

      Usuń
  3. Anonimowy12 sierpnia 2026 20:00 Z tego co ja wiem, władza kościelna zawsze sprzeciwiała nadużyciom krzyżowców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki14 sierpnia 2026 21:23

      Jaki nadużyciom? Gdzie i kiedy? Skąd o tym wiadomo?

      Usuń
  4. Generalnie faceci w sandałkach zawsze będą obrażać Krzyżowców, taka unijna moda, takie unijne czasy. Panowie o nie bardzo jasnym kolorze skóry czekają na ulicach i nie będą się przejmować wymyślonymi zarzutami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej właśnie mężczyźni o niepewnej tożsamości demonstrowanej specyficzną modą mają, lub podchwytują propagandę antykrucjatową.

      Usuń
    2. Ja, żeby nie było, nie chciałem jej podchwytywać, wręcz przeciwnie.

      Usuń
    3. Tak oczywiście, a dziś szczególnie nikt nie powinien słowa złego przeciwko krucjatom, gdy zagrożenie to samo z czasów krucjatowych jest bliższe, niż kiedykolwiek, przynajmniej od 300-tu lat.

      Usuń
    4. Nie od 300 lat, tylko od początku islamu. Przecież to, co w Europie się stało jest dużo gorsze niż podboje islamskie z czasów kalifatu, czy czasów osmańskich. Wtedy chrześcijanie nie wyobrażali sobie, że powstanie tysiące meczetów w samym rdzeniu Europy. W Anglii, we Francji, Niemczech, Rosji, Holandii, Belgii, Szwecji i tym bardziej w samym Rzymie. Gdyby ówcześni chrześcijanie, krzyżowcy, czy Sobieski widzieli, że na ulicach europejskich miast muzułmanie drogi blokują w czasie salatu to by pomyśleli, że nadszedł czas Apokalipsy. A jakby widzieli tak masową apostazję, w dodatku aprobowaną przez samych tzw "pasterzy Kościoła" to by pomyśleli, że szatan przejął władzę nad światem. To, że teraz "papież" i reszta zdradzieckiej hierarchii układa się z wrogami Chrystusa, z lewackimi bezbożnikami, z żydostwem, z muzułmanami w czasie, gdy właśnie wzywanie do krucjaty jest najbardziej aktualne niż kiedykolwiek to praktycznie jest równoznaczne z morderstwem samego Chrystusa. Bo tak naprawdę równie dobrze oni mogliby zabić Chrystusa drugi raz, byłoby to dokładnie to samo. Obecny kryzys chyba ma tylko paralelę z okresem arianizmu, gdy cały katolicki świat popadł w ariańską apostazję. Tylko, że nawet wtedy papież zachował katolicką wiarę razem ze św Atanazym i garstką duchownych i wiernych.

      Usuń
  5. Mam pytanie. Ksiądz w ogóle ma wiedzę na temat krucjat? Bo jak Ksiądz pyta skąd wiadomo, że krzyżowcy zdobyli Konstantynopol i złupili, to nie wiem, czy Ksiądz w tej sytuacji chce powiedzieć coś mądrego, czy Ksiądz po prostu nie słyszał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki16 sierpnia 2026 08:23

      O takich sprawach się czyta. Nie jestem historykiem i nie zajmowałem się szczegółowo krucjatami. Z mojej znajomości literatury przedmiotu wynika, że źródła w temacie rzekomego splądrowania Konstantynopola są dość skąpe i mało wiarygodne. Ponadto należy mieć na uwadze ówczesną skomplikowaną sytuację w cesarstwie wschodnim, zwłaszcza w stolicy, gdzie były różne frakcje wzajemnie zwalczające się i to dość brutalnie. Pewne jest też, że np. Ormianie prosili papieży o obronę przeciw tyranii cesarstwa. W sumie na pewno nie było tak, że niewinna stolica cesarstwa została napadnięta przez barbarzyńców z Zachodu.

      Usuń
  6. Jednak Podręczna encyklopedia kościelna T.23 -24 str. 55 podaje "...Krzyżowcy poskromili Zarę na korzyść Wenecyi, następnie zdobyli Konstantynopol i założyli Cesarstwo Łacińskie."
    Czy encyklopedia kościelna podaje nieprawdę ? Wydaje się logiczne, że jeśli Krzyżowcy zdobyli przy użyciu siły Konstantynopol to konsekwencje tego czynu nie mogą wykluczać splądrowania miasta ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teologkatolicki27 sierpnia 2026 11:35

      Po pierwsze, obecnie książki niby kościelne bywają pełne bzdur. Zależy, na jakich źródłach się opierają.
      Po drugie, zbrojny podbój nie musi oznaczać zbrodni wojennych, a o to właściwie chodzi.

      Usuń
    2. Podręczną encyklopedię kościelną pod kierunkiem ks. Stanisława Galla wydaną w Warszawie, 1904 roku, przez Wydawnictwo Dzieł Chrześcijańskich i mającą approbatur władzy kościelnej nie można chyba zaliczyć do książek niby kościelnych zawierających bzdury.
      Oczywiście podbój nie musi oznaczać plądrowania i zbrodni wojennych lecz w świetle opisu tego wydarzenia przez historyków wygląda to niestety inaczej.

      Polski historyk Kazimierz Zakrzewski w swej pracy Dzieje Bizancjum pisze: "...zdaniem niektórych historyków, nawet Turcy w r. 1453 nie byli tak okrutnymi zdobywcami Konstantynopola, jak rycerze krzyżowi w r. 1204.(...) Nawet klerycy i mnisi łacińscy brali udział w bezlitosnej grabieży..."

      Jonathan Shepard, Bizancjum 1024-1492 T.2: "...Wydarzenia z 1204 roku sprawiły, że łacinników zaczęto postrzegać jako bardziej bezwzględnych. Wrogość wobec łacinników była jednym z czynników budujących bizantyjską tożsamość w okresie wygnania. Nowy patriarcha, Michał Autoreianos, zawsze oferował duchową nagrodę Bizantyjczykom, którzy poświęcili życie w walce z łacinnikami"

      Charles Oman, Cesarstwo Bizantyjskie: "...Armii krzyżowej towarzyszyło wielu duchownych, lecz zamiast starać się powstrzymywać świętokradcze czyny rodaków, oddawali się oni plądrowaniu ze skarbców kościołów wszelkich świętych kości i relikwii, jakie tam przechowywano. „Frankowie zachowywali się o wiele gorzej niż Saraceni” – zauważył grecki autor, świadek złupienia Konstantynopola – „niewierni bowiem w podbitym mieście szanują przynajmniej kościoły i kobiety”.

      Czy zatem wszyscy autorzy powyższych prac mylą się, piszą nieprawdę lub też opierają się na tych samych fałszywych źródłach ? Wydaje się, że jest to mało prawdopodobne.

      Usuń
    3. teologkatolicki27 sierpnia 2026 21:25

      Kto zna historiografię, ten wie, jak uporczywe mogą być mity, gdy nikomu się nie chce sięgnąć do źródeł oraz je poddać analizie krytycznej, lecz ograniczają się do odpisywania jedni od drugich. Dlatego ponawiam pytanie: jakie są źródła w tej kwestii? Bajdurzenie niby historyczne nie jest w stanie zastąpić solidnej analizy źródeł.

      Usuń
    4. Ksiądz w odpowiedzi wyżej napisał, że "o takich sprawach się czyta".
      Bardzo słusznie. Autorzy prac, których czytałem i wymieniłem bajdurzą, operują uporczywym mitem, odpisują jedni od drugich i nie dokonali solidnej analizy źródeł.
      Proszę więc o podanie choćby jednego autora, tytułu pozbawionego tych wad.
      Będę bardzo wdzięczny.

      Usuń
    5. za czasów Zaciemnienia umysłowego (nazywanego przez lewactwo "Oświeceniem") powstała niesamowita ilość mitów i czarnych legend anty katolickich, takie tematy jak krucjaty czy inkwizycja to przecież sztandarowe tematy przekłamań lewaków, a że niestety po SV2 kościół zalewacza to i jak widać katolikom się to również udziela..... ale co się dziwić jak posoborowi papieże przepraszają wszystko i wszystkich za wszystko niezależnie czy to ma coś wspólnego z prawdą czy nie, o ile kojarzę to niestety JP2 popełnił taką haniebną czynność jak przepraszanie za krucjaty jakby było za co przepraszać....

      Usuń
    6. Do Anonimowy28 sierpnia 2026 06:42: jak napisać dużo a tak naprawdę nic szczególnego nie wnieść. Została sformułowana wyżej jasna prośba: konkretny autor albo tytuł pozbawiony tych wad. Ja dołożę od siebie jeszcze jedno: jeśli już zostanie podane to proszę również o informację skąd mam wiedzieć, że akurat podane jest oparte na źródłach a te wymienione wyżej już nie?
      Pan Hetman Koronny podał konkretne przykłady, a jako odpowiedź dostał, że na pewno nie są na podstawie źródeł, bez żadnego dowodu.
      Ksiądz również żadnego dowodu ani źródła nie wskazał, ale wszystkim wymienionym pozycjom od razu zarzuca brak źródeł.

      Usuń
  7. Proponuje zapoznać się z treściami profesora Kucharczyka na temat krucjat. Obala wszelkie lewackie mity na ten temat.

    OdpowiedzUsuń