Należy odróżnić rodzaje uobecniania, analogicznie do rodzajów obecności.
Jest jedna obecność istotowa (substancjalna) Pana Jezusa: w Ciele i Krwi pod postaciami chleba i wina.
Wiąże się z nią obecność duchowa wydarzeń zbawienia: począwszy od Wcielenia, poprzez Mękę i Śmierć, aż po Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie. To o tym mówi Kanon Rzymski w modlitwie Unde et memores.
Innymi słowy: Pan Jezus umarł raz historycznie i już nie umiera, lecz żyje jako Bóg i Człowiek w chwale niebiańskiej. To jest to samo Człowieczeństwo, które cierpiało, zmartwychwstało i wstąpiło do nieba, więc o tyle Msza św. jest uobecnieniem tych wydarzeń.
To oczywiście nie pomniejsza wartości i wagi tego uobecnienia, lecz wręcz przeciwnie.
Prawdą jest, że obrzęd Mszy św. bardziej wskazuje na misterium Męki i Śmierci, gdyż to wynika ze słów Przeistoczenia, gdzie jest mowa o wydaniu na śmierć Ciała i Krwi. O tyle - w pewnym sensie - Msza św. jest pamiątką jakby najbardziej właśnie tego wydarzenia, zwłaszcza że to Ciało i Krew Chrystusa przyjmujemy w Komunii św. Jednak nie można tego oddzielić od całości wydarzeń zbawczych, aż do Wniebowstąpienia i oczekiwanego powtórnego przyjścia w chwale, z czego właśnie wynika tradycyjny kierunek celebracji, mianowicie ku wschodowi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz