Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Usprawiedliwienie przed Chrystusem


Najpierw istotna uwaga merytoryczna:

Grzech nigdy nie może być usprawiedliwiony. Usprawiedliwiony - czyli uświęcony - może być tylko człowiek. 

Problem w zadanym pytaniu jest dość prosty. Wiadomo, że Pan Bóg każdego rozlicza z tego, co dane mu było poznać, oraz ze starań, które poczynił, by żyć zgodnie z prawdą. Dotyczy to tak samo żydów jak i pogan, a obecnie także chrześcijan, zgodnie ze słowami Pana Jezusa: "Komu wiele dano, od tego będzie wiele wymagane" (Łk 12, 48). Innymi słowy: już także przed ustanowieniem sakramentów Kościoła każdy człowiek miał możliwość osiągnięcia zbawienia, jeśli żył zgodnie z prawdą, którą dane mu było poznać. W każdej religii przedchrześcijańskiej była obecna jakaś świadomość grzechu i jakoś, choćby niewyraźnie pojęty żal za grzechy i konieczności pokuty i ascezy, czyli wysiłku ku jakoś pojętym cnotom. 

Pan Bóg jest Sędzią Sprawiedliwym, który zna i sądzi każdego człowieka od początku stworzenia aż do końca czasów. Tylko Bóg zna stan umysłu człowieka, czyli poznanie, które zostało mu dane, a także to, na ile sprostał prawdziwemu poznaniu. 

Nasuwy się oczywiście pytanie o sens i konieczność Objawienia w Jezusie Chrystusie oraz sakramentów Kościoła. Pewne jest, że nikt nie jest potępiony z tego powodu, że żył na tym świecie przed przyjściem Zbawiciela czy też po tym przyjściu nie miał możliwości poznania Jezusa Chrystusa. Tutaj jest właście miejsce klasycznej katolickiej nauki - wyrażonej już przez św. Justyna Męczennika - o "nasionach Słowa" (Λογος σπερματικος) obecnych na świecie już przed Chrystusem i tym samym także poza widzialnym organizmem Jego Kościoła. Gdy ktoś dostępuje zbawienia wiecznego, to właśnie mocą Boskiego Logosu, którym jest Jezus Chrystus, choćby był znany danemu człowiekowi w sposób "zarodkowy", czyli początkowy i niepełny. O tym też mówi Prolog św. Jana (1,9): to Logos - Jezus Chrystus - jest tą światłością, która oświeca każdego człowieka przychodzącego na ten świat. 

To nie jest osłabienie konieczności głoszenia wszystkim ludziom Jezusa Chrystusa, lecz jej wzmocnienie, gdyż cząstki, fragmenty prawdy ze swej natury dążą ku pełni, tak jak nasienie dąży do bycia dojrzałą rośliną. 


1 komentarz:

  1. "To nie jest osłabienie konieczności głoszenia wszystkim ludziom Jezusa Chrystusa, lecz jej wzmocnienie, gdyż cząstki, fragmenty prawdy ze swej natury dążą ku pełni, tak jak nasienie dąży do bycia dojrzałą rośliną. " - jak pięknie to Ksiądz ujął. Panu Bogu niech będą dzięki.

    OdpowiedzUsuń