Chodzi o następujący rozdział z dekretu Arausiacanum II o łasce i wolnej decyzji (źródło tutaj):
Oczywiście należy do zdanie rozumieć w kontekście całego nauczania Kościoła o łasce i wolności, gdzie swoje miejsce mają także uczynki ludzkie czyli zasługi. W uczynkach ludzkich wyraża i przejawia się działanie łaski czyli skuteczność daru Bożego w powiązaniu z zaangażowaniem człowieka. Ten dar wymaga współdziałania, aczkolwiek człowiek samym swoim działaniem nie jest w stanie osiągnąć tego, do czego Bóg go przeznaczył.
Istotne jest to, że chodzi o świętość, która zostanie dopełniona w życiu wiecznym, nie o stan obecny, czy to człowieka pobożnego, czy trwającego w grzechach. Pan Bóg nie miłuje grzechu, lecz świętość i dążenie do niej.

Można powiedzieć że dla potępionych darem jest samo istnienie więc ich też Bóg kocha ale oni tego tak nie odbierają
OdpowiedzUsuń