Czy określenie "Eucharystia" jest niewłaściwe?



Zacznijmy od samego słowa i pojęcia. Słowo jest pochodzenia greckiego i oznacza "dziękczynienie" (od εὐχαριστώ czyli dziękować, składać podziękowanie). Zgodnie z zasadą pierwszych chrześcijan, słowo to nie oznacza istoty sakramentu, lecz jedynie pewien element, właściwie fragment, wyrażony głównie w prefacji, który umownie został zastosowany do całości. Wynikało to zarówno z głębi tajemnicy tego sakramentu, jak też z konieczności ochrony przed nieporozumieniami. W rezultacie w oficjalnym nazewnictwie Kościoła przyjęło się określenie "sakrament Eucharystii" jako najczęściej stosowane, aczkolwiek nie wykluczające innych nazw jak "sakrament Ołtarza" czy "sakrament Komunii".

Na podobnej zasadzie powstało określenie "Msza święta". Pochodzi ono także od pojedynczego fragmentu liturgii, którym jest rozesłanie w uroczystym wezwaniu diakona "Ite missa est". Słowo missa jest tutaj różnie tłumaczone. Pochodzi ono od łacińskiego mittere czyli posyłać, wysyłać, także ofiarować. W tym miejscu zachodzi właśnie to ostatnie znaczenie, dlatego słusznie przetłumaczono w pierwszej wersji mszału polskiego po Vaticanum II jako "Idźcie, ofiara spełniona". Z czasem łacińskie missa stało się własną nazwą obrzędu sprawowania sakramentu Eucharystii jako całości. Należy mieć na uwadze, że pojęcie "Eucharystia" w znaczeniu sakramentu jest szersze niż Msza św., ponieważ zawiera ono także Komunię św. udzielaną poza Mszą św., a także adorację Najświętszego Sakramentu. Eucharystia jest bowiem także wtedy sprawowana (dokładniej: jej część), gdy kapłan udziela Komunii św. chorej osobie w domu.

W ostatnich dziesięcioleciach stało się modne unikanie określeń takich jak Msza św., Najświętszy Sakrament, Najświętsza Ofiara, Ofiara Mszy św. Ma to związek z protestantyzującą tendencją zamazywania czy wręcz negowania ofiarnego charakteru tego sakramentu. De facto więc preferowanie określenia "Eucharystia" często wskazuje na dystans wobec katolickiego rozumienia, aczkolwiek samo w sobie nie jest heretyckie, mimo że może wynikać z heretyckich poglądów. Należy więc zachować zarówno ostrożność jak też umiar w ocenie.

Jak wskazałem, dla określenia sakramentu nazwa "Eucharystia" jest poprawna i poręczna, aczkolwiek należy pamiętać, że nie wyraża ona istoty. Natomiast niepoprawne i niebezpieczne jest unikanie nazw właściwszych dla określenia istoty, czyli wskazujących na ofiarny charakter.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czy wolno w stanie grzechu ciężkiego przystępować do Komunii św.?

  Odpowiedź jest podana powyżej w kanonie z Kodexu Prawa Kanonicznego z 1983 r. Jednak nie jest ona do końca jasna.  Wersja oryginalna brzm...