Jak należy ocenić "orędzia Cypriana Polaka"?


Oto fragment tych rzekomych objawień:


Oczywiście ocena treści religijnych rozpowszechnianych publicznie należy do kompetenecji biskupa miejsca czyli ordynariusza ich autora (jeśli sprawa ma zasięg szerszy, wówczas mogą się włączyć także inni biskupi). Jednak nie trzeba wielkiej wnikliwości teologicznej, by rozeznać, jakiego rodzaju są to "orędzia". Tak więc nie trudno zauważyć, że jest to budowanie własnej popularności za pomocą treści z dziedziny sensacyjek i to tak banalnych, że z pewnością nie mających nic wspólnego ze zjawiskiem nadprzyrodzonym jakim są autentyczne objawienia prywatne. Ktoś tu widocznie cierpi na potrzebę popularności i zwodzenia ludzi, wykorzystując ich ciekawość i naiwność.

6 komentarzy:

  1. Ponieważ w tekstach Cypriana Polaka znalazłem tak wiele nieścisłości, nielogiczności, gadatliwości niegodnej Pana Jezusa (On nie zajmuje się byle czym, np. ile i kiedy kto ma wypić kawy), a przy tym nie potwierdziło się żadne z zapowiadanych przez niego wydarzeń lub kar (np. rzucenie przez Putina bomby atomowej na Warszawę) – muszę uznać jego teksty za niepochodzące z Nieba. Jego rewelacje budzą zainteresowanie (np. Ziemia jako wklęsła cienka skorupa – my żyjemy po stronie wklęsłej, a piekło jest po stronie wypukłej, zaś Niebo Boga w samym środku, czy też okoliczności zamachu pod Smoleńskiem na Prezydenta), jednak nie posiadają znamion prawdziwości. Jeśli dodamy do tego brak dobrych owoców duchowych pod wpływem tej lektury – takie sygnały otrzymywałem – z konieczności muszę ostrzec czytelników przez ZWODZENIEM i zachęcić, by poświęcali czas na teksty, które ich duchowo ubogacą.*****
    Ks. Adam Skwarczyński ****

    ***** Od redakcji WoWit: *****
    My bronimy wiary, proponujemy Czytelnikom – jak piszą to sami w komentarzach – modlitwę, Nowenny Pompejańskie, Adorację Najświętszego Sakramentu, lekturę Pisma Świętego (nasza druga strona to: Ewangelia dla nas z codziennymi czytaniami z Mszy św. i życiorysami patronów dnia: kliknij) – zaś Cyprian Polak proponuje newage’owskie czakramy „Serca Pana Jezusa” orgonity, wszelką bioenergoterapię a do tego mściwość, złorzeczenia, przekleństwa (lub jak kto woli błogosławieństwa) „Jezusa” który używa słów „satanizm z jasnego nieba”). Wszyscy dobrze wiemy, że Niebo to Pan Bóg, Aniołowie i Święci a nie żaden satanizm!

    OdpowiedzUsuń
  2. W tych "orędziach" rzekomo Pan Jezus zajmuje się chorobami, ewentualnym ożenkiem itp bzdetami dotyczącymi b.osobistych spraw p.CP zapowiada rzezie Ukraińców I inne dziwne rzeczy. Niestety są osoby przekonane o ich autentyczności I nie rozeznają skąd pochodzi to przesłanie.
    Bóg objawił wszystko co potrzebne nam do zbawienia, prywatne objawienia b.rzadko uznaje KK. I słusznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. "- Panie Jezu czy Adam i Ewa tu na Ziemi i ich potomkowie najbliżsi mówili językiem który byłby dla nas dziś zrozumiały? Czy sanskryt jest językiem podobnym do tego którym mówili?"

    zgadza się z Emmerich-owym:

    Anna Katharina Emmerich: "Mój Oblubieniec ukazał mi niesłychany nieład i wewnętrzną nieczystość wszystkich rzeczy oraz wszelkie Swoje działania, zmierzające do przywrócenia stanu początkowego" "Pierwsza [PRAINDOGERMAŃSKA] mowa ojczysta Adama, Sema i Noego jest inna i tylko w poszczególnych jeszcze narzeczach istnieje. Pierwszymi czystymi [indoiranskimi] córkami tej mowy jest mowa Baktrów, Zendów i święta mowa Indów. W tych językach, słowa można znaleźć dokładnie podobne do dolnoniemieckiego mojego rodzinnego miasta. W tym języku napisana też jest książka, którą w dzisiejszym Ktezyfonie, nad rzeką Tygrys leżącym, widzę."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się zgadza – nawet ta „święta mowa Indów”, to po prostu Sanskryt. Proszę sprawdzić, jak bardzo jest podobny do polskiego.
      Te Orędzia, to perła, mają zatwierdzenia w wielu współczesnych posługach mistyków, tylko trzeba chcieć się nad nimi pochylić, bo z powierzchownych ocen takich spraw nic dobrego nie może wyjść.

      Usuń
  4. Z powyższego komentarza – „święta mowa Indów” – to inaczej sanskryt. Proszę sprawdzić, jak podobny jest sanskryt do polskiego – wszystko się zgadza! Te Orędzia to perła, tylko należy się nad nimi pochylić, nie traktować ich powierzchownie, bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witajcie, ostatnio trafiłam na te tzw. Orędzia i niepokój mój budzi to rzucanie klątw, które bardziej przypomina szamana czarownika niż posłańca bożego. Jak go posłuchałam to posługuje się tym, co diabeł wie. [bazuję na wiedzy z książki ks. Amotha o egzorcyzmach]. Może trzeba sprawę bardziej nagłośnić?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Czy spokój rozwiązuje problem bluźnierstwa?

  Pod szumnym tytułem "Działalność Apostolska" dołączył do grona jutjuberów we wrześniu 2018 anonimowy kanał, na którego istnienie...