Wykonanie zadanej pokuty jest składnikiem dobrej spowiedzi, lecz nie jest warunkiem koniecznym do jej ważności, gdyż następuje po spowiedzi. Konieczna jest owszem wola wykonania pokuty w tym znaczeniu, że przynależy do szczerej woli poprawy, która koniecznym warunkiem spowiedzi.
Dla spokoju sumienia należy tę kwestię wyznać przy następnej spowiedzi, poprosić o wyznaczenie pokuta "nadrabiającej" i już nie wracać do sprawy.
Najlepszym środkiem przeciw skrupułom jest poddanie się dobremu kierownictwu duchowemu. Wybranemu kierownikowi duchowemu (spowiednikowi) należy być posłusznym.

Chyba, że spowiednik zada Koronkę do Bożego Miłosierdzia w wersji sopoćko-faustynistycznej xD Co wtedy? Jak żyć? xD
OdpowiedzUsuńOni zwykle nie określają, że chodzi o tą faustyno-sopoćkową, więc można spokojnie wziąć tradycyjną. Albo zamienić na różaniec.
UsuńMożna też odmówić pomijając słowo "Bóstwo" i też będzie.
UsuńProblem w tym, że ta cała "koroneczka" to oszustwo, więc należy unikać, jeśli się da.
UsuńSzczęść Boże, przy okazji tematu spowiedzi dwa pytania do Księdza: 1. Czy dodanie czegoś do formuły rozgrzeszenia może powodować nieważność? Np. "ja odpuszczam tobie WSZYSTKIE twoje grzechy" itp. 2. Czy niewyraźne wypowiadanie słów rozgrzeszenia ("zjadanie" końcówek, łączenie wyrazów),brzmiące np.w ten sposób "Deinde egtabsolvapeccatis tuis" powoduje nieważność sakramentu?
Usuń1. Tylko zmiana słów wprowadzająca zmianę treść unieważnia formę sakramentalną. W tym wypadku, czyli dodanie słowa "wszystkie" nie jest taką zmianą, ponieważ każde ważne rozgrzeszenie odnosi się do wszystkich grzechów. Grzeszy jednak kapłan, który zmienia formułę choćby tylko w ten sposób.
Usuń2. Wadliwa artykulacja, która nie jest zmianą słów oznaczającą zmianę treści, nie unieważnia formy. Także tutaj spoczywa odpowiedzialność na kapłanie. Należy też wziąć pod uwagę, że w sytuacji spowiadania podczas liturgii jest problem akustyczny, tzn. słowa wypowiadane przez kapłana prawidłowo mogą być słyszane nieprawidłowo.
A co w sytuacji, gdy kapłan wypowiada słowa rozgrzeszenia, ale nie ma intencji czynienia tego, co chciałby Kościół? Spowiedź jest nieważna?
UsuńWedług sakramentologii rozgrzeszenie jest wtedy nieważne. To nie oznacza jednak, że Pan Bóg nie przebacza takiej osobie mimo tej nieważności.
UsuńCo Ksiądz sądzi o przypadku zmiany jednego słowa (manus zamiast minus) w formule sakramentalnej świecen kapłańskich, czego dokonał kard Muller ostatnio w IBP. Czy te świecenia były nieważne? Tu więcej informacji i nagrania: https://novusordowatch.org/2026/07/gerhard-muller-mispronounces-ordination-words-ibp/
UsuńChodzi o słowo "munus", nie "minus" ("ut acceptum a Te, Deus, secundi meriti munus obtineant"). Jako że powiedział "acceptum... manus", pewne jest, że to było przejęzyczenie, gdyż gramatycznie prawidłowo byłoby "acceptam... manus". Tym niemniej doszło do zmiany na słowo o innym znaczeniu. Myślę, że dla zapewnienia ważności należy powtórzyć istotny moment święceń sub conditione.
UsuńRety, jeśli tak faktycznie jest, to kto wie gdzie jest pewna linia sukcesji i święceń kapłańskich? Jestem przekonany, że w przeszłości przejęzyczenia się zdarzały, pewnie również w formułach sakramentalnych, zwłaszcza, że poziom wykształcenia i obycia z łaciną duchowieństwa bywał różny.
UsuńMam nadzieję, że Ksiądz sobie tylko żartuje...
UsuńDlaczego miałbym żartować? Sytuacja jest identyczna jak w przypadku, gdyby kapłan w słowach Przeistoczenia powiedział "hoc est enim CARPUS meum". Także wtedy Przeistoczenie byłoby nieważne czy przynajmniej wątpliwe.
UsuńRozumiem, przepraszam. W takim razie ktoś powinien poinformować tych biednych duchownych, że ich święcenia są wątpliwe i powinni przyjąć sub conditione. Strach przyjmować święcenia od kard. Müllera, skoro takie błędy popełnia. Powinno się słowa formuły wypowiadać powoli i wyraźnie, a nie jak niektórzy księża popełniający nadużycia w liturgii przed Vaticanum II, robiąc wyścigi w tym, kto szybciej wyrecytuje cały Mszał.
UsuńJeśli papież ma stałego spowiednika/kierownika, to jest to chyba jedyny człowiek - poza Bogiem- któremu musi być posłusznym :)
OdpowiedzUsuńKardynałom też powinien być posłusznym...
UsuńW skrócie spowiedź jest ważna bo Ksiądz ma moc Chrystusa o odpuszczania grzechów, więc stan łaski uświęcającej chroni do następnej jego utraty przez piekłem, ale niepokutowanie kończy się czyśćcem, które jest jak piekło z tym, że się kiedyś kończy, więc nie warto wg doktryny katolickiej trafiać do czyśćca a na pewno nie na długo.
OdpowiedzUsuńJa, gdy kilka razy nie pamiętałam czy odmówiłam pokutę to przed kolejną spowiedzią po prostu odmówiłam dziesiątkę różańca (bo taką modlitwę najczęściej dają nasi księża) i tyle.Czasem się nie pamięta, więc takie odmówienie wyrównuje pierwotny brak, a jeśli się jednak odprawiło pokutę to podwójne odmówienie modlitwy przecież nie zaszkodzi.
OdpowiedzUsuń