Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Jak często przyjmować Komunię Św.?

 


Odpowiedź jest prosta: obowiązkowe jest przyjęcie Komunii św. tylko raz w roku, w okresie paschalnym, od święta Zmartwychwstania Pańskiego do końca oktawy Zesłania Ducha Św., czyli do niedzieli Trójcy Przenajświętszej. 

Wprawdzie wolno przyjąć Komunię św. przyjąć, gdy jest się w stanie łaski uświęcającej oraz w pobożnej dyspozycji. Jednak w sytuacji nagminnych nadużyć i świętokradztw słuszne jest pozostanie przy Komunii św. duchowej, czyli duchowej łączności z Panem Jezusem w Najśw. Sakramencie, która pochodzi z pragnienia przyjęcia Go, gdy będzie to możliwe w normalnych warunkach. 

7 komentarzy:

  1. Franek Popławski25 sierpnia 2023 20:06

    Nie w temacie, ale pilne. Napotkałem osobę, która pod wpisem na FB osoby szukającej Mszy w języku angielskim w moim mieście agituje do "przyłączenia się do nich w kościele luterańskim". Czy dobrze sformułowałem w odpowiedzi, że "To, co Pani proponuje, oznacza przyłączenie się do wspólnoty heretyckiej"?

    OdpowiedzUsuń
  2. "Jednak w sytuacji nagminnych nadużyć i świętokradztw słuszne jest pozostanie przy Komunii św. duchowej, czyli duchowej łączności z Panem Jezusem w Najśw. Sakramencie, która pochodzi z pragnienia przyjęcia Go, gdy będzie to możliwe w normalnych warunkach"

    Chodzi zapewne Księdzu Doktorowi o nieprzyjmowanie Komunii Św. na łapę oraz nieprzyjmowanie od tzw. nadzwyczajnego szafarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na łapę, na stojąco, od szafarzy i szafarzyc - to minimum. Nie wiem czy godne jest przyjmowanie KŚ kiedy większość przyjmuje na łapę i na stojąco - to co się wtedy dzieje to cyrk. Wtedy staram się iść pierwszy, dodam, że drugi powód to taki, że kapłan stoi na stopniu i czeka, aż łaskawie burżuazja w kościele podejdzie przyjąć KŚ. To jest coś nieprawdopodobnego, ale bardzo daje do myślenia czy faktycznie wierni obecni na Mszy Świętej wierzą w realną obecność. Kiedy uczestniczy się w Novus Ordo to człowiek jest w ciągłym stresie i niepewności co może się wydarzyć. Ostatnio obce osoby podeszły przyjmować KŚ na łapę i odeszły po czym ktoś zauważył, że dalej trzymają Pana Jezusa w rękach. Dopiero po zwróceniu uwagi bardzo niechętnie przyjęli do ust. Po czym wyszli z Kościoła. Zakręcony Ksiądz nic nie zrobił, a po Mszy kiedy zwrócili uwagę co miało miejsce zaskoczony odrzekł że nic nie widział i w czym problem. Po prostu tragedia.

      Usuń
    2. Pragnę poruszyć jeszcze jeden wątek, otóż spotkałem się z opinią, że szafarzy wprowadzono m. in. po to, żeby chorzy mogli częściej przystępować do Komunii Św. (np. tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=3BajA5lVeSw ). Prof. Maciej Giertych pisał kiedyś, iż chory potrzebuje i tak księdza, aby móc się wyspowiadać przed przyjęciem Ciała Pańskiego, a tak w ogóle to Komunia trwa/owocuje do popełnienia kolejnego grzechu ciężkiego. Parę miesięcy temu spotkałem starszego księdza, który opowiadał mi tak: w okolicy była pani, która codziennie przychodziła na Msze i przyjmowała Komunię; tak bardzo kochała Pana Jezusa; zachorowała, więc chodzę do niej częściej z Komunią [powiedział bodajże, że co niedzielę]. Także również w czasie choroby trzeba być czujnym.

      Usuń
  3. Ku pokrzepieniu serc podzielę się, że w Wilnie, w kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej, chociaż niestety także tam sięgają nadużycia (chociaż jest to w pewnej mierze zależne od celebransów, którzy często bywa kierownikami pielgrzymek), ale sama konstrukcja kaplicy (najzwyczajniej za mało miejsca), sprawia, że celebrans jest po prostu zmuszony przynajmniej w najważniejszych momentach być odwróconym do ołtarza (tego wbudowanego), a jako że balustradki zostawiono, a miejsca jest mało, to ludzie podchodzą i klękają po Komunię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często w kaplicy w Ostrej Bramie wstawiają stolik w okno i odprawiają versus populum (czyli stojąc w oknie i patrząc na ulicę gdzie gromadzą się ludzie). Sam byłem świadkiem przygotowywania kaplicy do takiej celebracji. Więc nie jest wcale tak różowo.

      Usuń
    2. Oczywiście są nadużycia, jak mówiłem. Ale Pan mówi o uroczystościach (kiery ludzie stoją na ulicy), nie tym, co się dzieje na co dzień.

      Usuń