Czy Kościół wymaga męczeństwa od wiernych?


Podane twierdzenie ("hipoteza") jest ewidentnie fałszywe. Kościół wymaga od wiernych wyznawania wiary niezależnie od tego, jakie są tego konsekwencje, ponieważ tego wymaga sam Jezus Chrystus (Mt 10, 32nn):


Oczywiście w historii Kościoła, zwłaszcza w okresie prześladowań, było niestety sporo przypadków wyparcia się wiary z powodu realnej groźby utraty życia. Dlatego już w pierwszych wiekach był toczony spór, jak należy traktować tzw. upadłych we wierze ("lapsi"), czyli tych, którzy wyparli się wiary dla uniknięcia męczeństwa, to znaczy, czy należy ich przyjąć z powrotem na łono Kościoła, jeśli chcą powrócić. Ostatecznie zwyciężyła linia umiarkowana, według której wolno ich przyjąć po odbyciu odpowiedniej pokuty i wypróbowania. To nie ma nic wspólnego ze zwolnieniem od obowiązku wyznania wiary nawet w obliczu męczeństwa.

6 komentarzy:

  1. Czy kardynałowie nie mają barw czerwonych bo deklarują że są gotowi oddać życie za Chrystusa ?

    OdpowiedzUsuń
  2. A jeżeli sytuacja przypomina tę z książki i filmu 'milczenie', gdzie problemem nie jest własne męczeństwo, ale śmierć innych, którzy jej nie chcą? To znaczy, jeżeli ktoś nie wyprze sie wiary, zginą/będą maltretowani inni ludzie, którzy chca żyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie doczesne nie jest dobrem najwyższym. Ratowanie życie doczesnego nie może być powodem wyrzeknięcia się prawdy, gdyż od tego zależy życie wieczne.

      Usuń
  3. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Wielebny księże, chciałam spytać o szczepionki przeciwko covid. Są one związane z aborcją i w związku z tym podjęliśmy z mężem decyzję, że nie będziemy się szczepili, gdyż jest to wbrew naszym sumieniom. Jeżeli jednak np mąż straci pracę z tego powodu i nie będzie mógł znaleźć innej pracy, to czy trwanie w postanowieniu aby się nie zaszczepić tymi szczepionkami będzie dobre? Bp. Schneider powiedział, że mamy sprzeciwić się tym szczepieniom nawet do męczeństwa. Moje sumienie też tak mi podpowiada. Jednak mam wątpliwości m.in. dlatego, że kiedy byłam u spowiedzi i spytałam spowiednika, czy poinformować osobę z mojej rodziny, która była już zapisana na szczepienie, o tym że szczepionki te są nieetyczne, spowiednik zakazał mi tego robić i stwierdził, że pochodzi to od szatana i że niepotrzebnie narobię sobie wrogów w rodzinie. Posłuchałam się spowiednika, ale zrobiłam to wbrew swojemu sumieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest inny i osobny temat. Proszę zamieścić komentarz w odpowiednim wpisie, albo wysłać pytanie przez formularz kontaktowy.

      Usuń
    2. Oczywiście. Bóg zapłać za odpowiedź.

      Usuń

Co Czcigodny Sługa Boży x. prof. Wincenty Granat sądził o koronce s. Faustyny?

  Dzięki wskazówce życzliwego czytelnika trafiłem na książkę z wypowiedzią bodaj najwybitniejszego polskiego dogmatyka katolickiego w okresi...