Czy istnieje droga łaski bez Maryi?



Pośrednictwo Najświętszej Matki Jezus Chrystusa jest nieodłączne od Jego pośrednictwa. Tak Kościół zawsze nauczał i nie zostało to w żaden sposób pomniejszone czy odwołane przez Sobór Watykański II (por. "Lumen gentium" rozdz. VIII).

Bóg przemówił do nas ostatecznie przez Jezusa Chrystusa, czyli Wcielonego Syna Bożego, i tym samym przez Jego Najświętszą Matkę, z której Syn Boży przyjął Swoje Człowieczeństwo w pełnym sensie, tzn. nie tylko ciało w sensie biologicznym, lecz jako Jej dziecko w pełnym znaczeniu tego słowa. Pod względem czysto ludzkim Jezus Chrystus był podobny do Swojej Matki i tylko do Niej w jedyny i wyłączny sposób. Tym samym nie można miłować Jezusa Chrystusa - a to oznacza zarówno Bóstwo jak też Człowieczeństwo wzięte właśnie z Maryi - bez miłowania Jego Matki. Dlatego miernikiem i kryterium stosunku do Zbawiciela i ostatecznie do prawdziwego Boga jest stosunek człowieka do Najświętszej Maryi Panny.

Oczywiście stosunek zależy od stopnia i rodzaju znajomości. Gdy ktoś zna Maryję - na podstawie zarówno Pisma św. jak też nauczania Kościoła na przestrzeni wieków - a ma z Nią problem, tzn. nie miłuje i nie czci Jej jak przysługuje to Matce Zbawiciela, to świadczy to nie tylko o stosunku do prawdy objawionej przez Boga, lecz także do samej Osoby Jezusa Chrystusa i do Boga prawdziwego.

Gdy ktoś nie zna Matki Jezusa Chrystusa bądź Ją zna jedynie niewystarczająco i fałszywie, wówczas także rodzaj i jakość stosunku do Niej zależy od stosunku do prawdy o Niej poświadczonej w Piśmie św. i Tradycji Kościoła. Przykładowo: gdy komuś nie podoba się, że była pokorną Służebnicą Pańską, oddaną Matką w domowym zaciszu wypełniającą codzienne prace, pośredniczką w troskach ludzi, na mocy testamentu Jej Syna dana Kościołowi jako także jego Matka ze wszystkimi prawami i obowiązkami wobec Niej, wówczas ktoś taki ma także problem z Jezusem Chrystusem i jedynym prawdziwym Bogiem.

Jest wolą Boga i tym samym pragnieniem także Matki Najświętszej jest zbawienie wszystkch ludzi, także schizmatyków, heretyków, apostatów, żydów i pogan. W tym znaczeniu Maryja jest Matką wszystkich ludzi, jako powołanych do włączenia w jedyny prawdziwy Kościół Jej Syna. Ona przyjęła swoje zadanie w historii Zbawienia dla wszystkich ludzi i pragnie zbawienia wszystkich. Jej pośrednictwo nie jest ograniczone, gdyż także pośrednictwo Jej Syna obejmuje wszystkich.

Czy mogą więc istnieć dary Ducha Świętego poza Jej pośrednictwem? Otóż nie mogą, tak samo jak nie mogą istnieć bez pośrednictwa Jej Syna. Innymi słowy: podobnie jak Pan Jezus mógł powiedzieć, że o Nim już Mojżesz mówił (J 1,45; 5,46), tak samo można powiedzieć, że już Stary Testament mówił o Maryi, zwłaszcza już w Księdze Rodzaju w tzw. Protoewangelii (Rdz 3,15).

Duch Boży jest Duchem Jezusa Chrystusa i tym samym też Duchem, który w Maryi zdziałał pełnię łaski, dosłownie "przeniknięcie łaską" (Łk 1,28: κεχαριτομενη). To ten sam Duch zstąpił na Nią i to On Ją osłonił, zanim zstąpił na Apostołów w Dniu Pięćdzisiątnicy. To Ona była przygotowaniem i zarazem Pośredniczką zesłania Ducha Świętego na Apostołów. Kto tego nie uznaje i nie przyjmuje, ten tym samym odrzuca działanie Duch Świętego i Duch Święty w rzeczywistości nie działa w nim i przez niego, mimo jakichkolwiek deklaracyj i haseł.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czy można zakazać liturgii tradycyjnej? (z post scriptum)

  Oczywiście otrzymałem pytania w temacie dnia: Pytanie tytułowe zostało pośrednio wyjaśnione przez Benedykta XVI w liście do biskupów w zw...