W tym temacie pojawiła się wyjaśniająca dyskusja:
Na koniec w skrócie: jak odróżnić wypowiedzi, które są nauczaniem Kościoła, od wypowiedzi prywatnych?
Nauczanie Kościoła
1. dotyczy prawd wiary i moralności, oraz
2. opiera się na źródłach Bożego Objawienia czyli Piśmie św. i Tradycji.
Obydwa warunki muszą być spełnione.
Oczywiście przedstawiciele Kościoła mogą się wypowiadać w różnych sprawach, także dotyczących życia Kościoła i religii. Jednak nie są to wypowiedzi Magisterium Kościoła, jeśli nie są spełnione podane wyżej warunki, a jedynie prywatne opinie, które podlegają krytycznej ocenie. Mogą one być prawdziwe i słuszne, wówczas mają swoją wagę z racji swej prawdziwości. Istotne jest pamiętać, że Kościół nie ma obietnicy asystencji Ducha Świętego dla wszystkich wypowiedzi czy aktów swoich przedstawicieli, lecz tylko do określonych powyżej.
Odpowiadam w oparciu o Tradycję, Pismo św. oraz dokumenty Magisterium Kościoła. Nazywam się Dariusz Józef Olewiński. Jestem kapłanem Archidiecezji Wiedeńskiej. Tytuł doktora teologii przyznano mi na Uniwersytecie w Monachium na podstawie pracy doktorskiej przyjętej przez późniejszego Prefekta Kongregacji Doktryny Wiary, kard. Gerharda L. Müllera oraz examen rigorosum z oceną "summa cum laude". Od 2005 r. prowadziłem seminaria na uniwersytecie w Monachium oraz wykłady w seminarium duchownym.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








Kościół Katolicki jest coraz bardziej przerażający. Każdy po protestancku (nawet biskupi i papiez) plecie sobie - prywatnie co mu się podoba."Owoc " ekumenizmu i "dialogu". Trzeba tak gadać aby każdemu się przypodobać. Szkoda, że nikt już nie dba aby się przypodobać ale katolikom i katolickiej doktrynie.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie istnieje już szlachetny trybunał inkwizycji ktoryby pilnował aby nauczana była nauka Kościoła a nie herezje...
Podobno samego Ottavianiego na Soborze zakrzyczeli, a na koniec wyśmiali, bo jako słabo widzący starszy dostojnik potknął się i z trudem wrócił na swoje miejsce...Dzicz? Wandale niszczący liturgię i doktrynę, z dużym udziałem Hannibala (Annibale Bugnini) atakującego Rzym?
OdpowiedzUsuń