Odpowiadam w oparciu o Tradycję, Pismo św. oraz dokumenty Magisterium Kościoła. Nazywam się Dariusz Józef Olewiński. Jestem kapłanem Archidiecezji Wiedeńskiej. Tytuł doktora teologii przyznano mi na Uniwersytecie w Monachium na podstawie pracy doktorskiej przyjętej przez późniejszego Prefekta Kongregacji Doktryny Wiary, kard. Gerharda L. Müllera oraz examen rigorosum z oceną "summa cum laude". Od 2005 r. prowadziłem seminaria na uniwersytecie w Monachium oraz wykłady w seminarium duchownym.
Czy problemy emocjonalne pomniejszają winę?
W każdym grzechu ciężkim jego ciężar zależy także od świadomości i własnowolności. Gdy nie ma pełnej świadomości czy wolność woli jest ograniczona bez własnej winy, wówczas nie ma grzechu ciężkiego.
W dziedzinie 6ego przykazania świadomość grzechu zwykle jest. Wolność woli może być ograniczona przez pożądliwość czy brak pracy nad sobą, ale zwykle nie jest to bez własnej winy. W przypadku schorzenia czy zaburzenia psychicznego również wina zależy od tego, na ile podłożem są własne decyzje. Jeśli stan wynika z czynników endogennych, wychowania czy wpojonych fałszywych poglądów - np. mniemania, jakoby masturbacja pomagała w problemach emocjonalnych - to oczywiście wina jest pomniejszona i grzech ciężki nie zachodzi.
Tym niemniej generalnie należy także w sytuacji wątpliwości co do ciężaru grzechu raczej udać się jak najrychlej do Spowiedzi św. Upokorzenie się przed Panem Bogiem odbiera siłę pokusom i wyprasza łaski, nawet jeśli nie ma grzechu ciężkiego i Spowiedź św. nie jest konieczna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz