Czy konieczne jest wymawianie imienia papieża w modlitwie eucharystycznej?


Wymawianie imienia papieża oczywiście nie jest warunkiem ważności Mszy św.

Warunki ważności to:
1. Odpowiednia materia czyli chleb oraz wino.
2. Odpowiednia forma czyli słowa Konsekracji.
3. Odpowiednia intencja czyli wola sprawowania sakramentu, który sprawuje Kościół.
4. Odpowiedni celebrans czyli wyświęcony ważnie.

Wypowiadanie imienia papieża należy do słów tzw. modlitwy eucharystycznej. Oczywiście generalnie celebrans powinien się dokładnie trzymać podanych w mszale słów. W Novus Ordo Missae dość często wprowadzane są do niego mniej czy bardziej znaczące dodatki. Wiele części jest zmiennych. To sprzyja mentalności pewnej dowolności czy możliwości indywidualnego wyboru dokonywanego przez celebransa. Jest to zwykle niezawinione przez celebransa, gdyż taka jest specyfika Novus Ordo. W tym kontekście można mieć pewną wyrozumiałość, gdy celebrans swoje osobiste wątpliwości czy przemyślenia przenosi do liturgii, zwłaszcza gdy ma przy tym dobrą wolę, tzn. pragnie szczerze i z przekonaniem wypowiadać słowa, a nie wbrew przemyśleniom.

W liturgii tradycyjnej cały kanon jest odmawiany szeptem niesłyszalnym dla innych osób oprócz celebransa. Także tutaj celebrans jest zobowiązany do trzymania się textu zawartego w Missale. Przez fakt cichego odmawiania sprawa jest bardziej powierzona jego sumieniu, gdyż nie ma presji opinii publicznej.

Sprawa dotyczy więc zarówno obowiązywalności textów mszalnych oraz wewnętrznego nastawienia celebransa jak też stanu obiektywnego. W skrócie należy wymienić następujące zasady:

1. Celebrans sprawuje liturgię z upoważnienia i na zlecenie Kościoła. Tym samym powinien unikać wszelkiego włączania własnych przemyśleń czy wątpliwości.

2. Jeśli w sumieniu uzna, że pewnych słów niedotyczących wprost wiary Kościoła i ważności sakramentalnej nie może z całą odpowiedzialnością wypowiedzieć, wówczas powinien wziąć pod uwagę oddziaływanie na obecnych, czyli powinien unikać zgorszenia.

3. Niewypowiadanie imienia papieża nie stanowi samo w sobie schizmy, o ile jest tylko wyrazem wątpliwości a nie woli odcinania się od następcy św. Piotra. Aktem schizmatyckim jest bowiem odrzucenie zwierzchnictwa papieża, a nie zwierzchnictwa osoby, której się nie uważa za papieża. Problem sprowadza się więc do zasadności osądu sytuacji, dokładniej
- odnośnie faktu, czy dana osoba jest papieżem, oraz
- odnośnie prawa i kompetencji orzekania w tej sprawie.
Jest oczywiste, że kompetentne w orzekaniu jest tylko kolegium biskupów. Dlatego jedynie błąd czy niewiedza w tej kwestii może być usprawiedliwieniem.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Co to jest przebaczenie?

Należy się modlić o zbawienie duszy dla grzeszników. To nie wyklucza kar doczesnych, lecz ją nawet zakłada, ponieważ one oczyszczają ...