
Przed kilku laty (2017) powstał film, który - będąc wyrazem i przekazem myśli pewnych kręgów - wydaje się nadal mocno oddziaływać na myślenie i mentalność katolików w Polsce. Film składa się z dwóch zasadniczych, przeplatanych ze sobą elementów: wywiadów z kilkunastoma duchownymi i jednym teologiem świeckim, oraz animacji, która niby nawiązuje do treści biblijnych, lecz sama w sobie jest mętna, ciemna i pomieszana. Oto lista osób, które występują w wywiadach:

Jak widać, są to we większości osoby w międzyczasie szeroko znane, obecnie wręcz słynne, przez ten film wypromowane, jak x. Chmielewski, x. Glas, o. Pelanowski, x. Skwarczyński. Wszyscy oni są znani z powiązań z tzw. charyzmatyzmem (zwłaszcza x. Bashobora, x. Porcu, x. Cadeddu, x. Maniparambil) względnie tzw. neokatechumenatem (o. Pelanowski), a także z rzekomymi objawieniami prywatnymi: x. Chmielewski i x. Glas regularnie promują fałszywe objawienia z Medjugorje, x. Skwarczyński twierdzi, że sam otrzymuje objawienia prywatne. Świecki teolog Łaszewski - zresztą były kapłan zakonny marianin, obecnie ożeniony, czyli wiarołomny - uchodzi za znawcę objawień fatimskich i ogólnie prywatnych, co jest akurat chwalebne, jednak wydaje się nie odróżniać odpowiednio fałszywych od autentycznych. Natomiast tajemniczy są autory filmu, oraz animacji, gdyż ukrywają się pod pseudonimami:
Dlaczego taka tajemniczość? Boją się odpowiedzialności za treści? Na pewno chcą uniknąć powiązania treści filmu z ich osobami. Dlaczego? Widocznie po to, by utrudnić odpowiednią, krytyczną interpretację i ocenę. W każdy razie już sam fakt anonimowości autorów po prostu śmierdzi. Szukając śladów autorów, można jedynie znaleźć członków zarządu fundacji, która bierze na siebie odpowiedzialność za film:
Nic bliższego o tych osobach nie wiadomo publicznie, ani w internecie, ani w innych źródłach ogólnodostępnych. Raczej nie z powodu cnoty skromności...
Mniej tajemnicze, ale mało znane jest ujawnione grono osób wspierających:Szczególne podziękowania są adresowane do następujących:"Misjonarzami przymierza miłosierdzia" są duchowni, którzy występują w wywiadach: Porcu i Cadeddu. Wsparcie łączy kancelarię adwokacką, kawiarnię, cukiernię i "grupę modlitewną" - zapewne o charakterze tzw. charyzmatycznym. Wyróżnieni zostają następujący duchowni:
Jak widać, znane nazwiska przeplatają się z raczej nieznanymi. Istotny wydaje się związek z dominikanami z Warszawy. Wyróżnienie o. Pelanowskiego obecnie raczej szkodzi reputacji filmu, a to z powodu wydalenia go z zakonu paulinów i suspendowania.
Wśród wymienionych osób świeckich jest chyba tylko jedno nazwisko szerzej znane, mianowicie Maciej Bodasiński:
Podsumowując: Na podstawie tych informacyj można wnioskować, że film pochodzi głównie z kręgów tzw. charyzmatyków. Ten fakt staje się bardziej znaczący w zestawieniu z treściami przekazywanymi w filmie. A można je streścić w następujących głównych wątkach:
- apokaliptycznym
- maryjnym
- mesjanistycznym.
Krążą one wokół myśli zasadniczej, podanej w tytułowej prezentacji filmu - cytacie z "Dzienniczka" s. Faustyny Kowalskiej, mówiącym o "iskrze", która ma wyjść z Polski i przygotować świat na powtórne przyjście Zbawiciela. Film oczywiście błędnie zakłada autentyczność objawień x. Faustyny (więcej tutaj i tutaj). Wzmianki o objawieniach w Fatimie są drugorzędne i pochodzą tylko od świeckiego teologa. Natomiast duchowni - x. Chmielewski i x. Glas - wyraźnie preferują i promują fałszywe objawienia z Medjugorje (przez co grzeszą ciężko przeciw wierze katolickiej i Kościołowi), które de facto wypierają autentyczne objawienia fatimskie ze świadomości i pobożności katolików.
Nadrzędnym wątkiem jest w filmie mesjanizm w rozumieniu cytatu o "iskrze". Wypowiadający się podają bardzo różne, a nawet sprzeczne interpretacje owego "proroctwa". Jednak nikt nie wspomina, że motyw iskry nie występuje ani w Piśmie św., ani w całej Tradycji i teologii Kościoła, lecz w pogańskiej gnozie oraz żydowskiej kabale, zwłaszcza luriańskiej - pochodzącej od Izaaka Luria - powiązanej z mesjanizmem żydowskim.
Dlatego warto zwrócić szczególną uwagę na wypowiedzi dwóch występujących w filmie "misjonarzy przymierza miłosierdzia". Otóż x. Cadeddu mówi o "religii judeochrześcijańskiej", co jest oczywiście fałszem pod każdym względem, zarówno historycznie jak też teologicznie.
Natomiast x. Porcu interpretuje pojęcie "iskra" odnosząc je do "charyzmatyków" pochodzących z Polski.
Warto przypomnieć, że regularnie głoszący herezje dominikanin o. Szustak uważa się jakby za syna duchowego tych dwóch "misjonarzy" (więcej tutaj), którzy zresztą praktykują skandaliczne - nawiązujące do żydowskich zwyczajów - zachowanie podczas liturgii:
Tym samym jest dość jasne, skąd wiatr wieje i dokąd zmierza: na pewno nie do wiary katolickiej.
Tyle odnośnie do używania oraz interpretowania owego rzekomego "proroctwa" pochodzącego od s. Faustyny. A cóż należy powiedzieć o samym "proroctwie", niezależnie od interpretacyj podanych w filmie?
- Po pierwsze, Pan Jezus nigdy nie obiecywał wywyższenia kogokolwiek, lecz wzywał do naśladowania Go w krzyżu, czyli cierpieniu i uniżeniu. Jedynym wywyższeniem obiecanym przez Zbawiciela jest podniesienie do chwały świętych w niebie.
- Po drugie, Boże Objawienie nie zawiera żadnej obietnicy wywyższenia i potęgi, ani wobec narodu wybranego Starego Testamentu, ani wobec żadnego innego narodu. Myśl o wywyższeniu jakiegoś poszczególnego narodu jest wręcz bluźniercza, gdyż stoi w sprzeczności nie tylko do zdrowego rozsądku, lecz także do prawdy o Bogu, który wszystkie narody traktuje jednakowo, zarówno co do roli w historii Zbawienia, jak też co do nagrody i pozycji. Innymi słowy: fałszem i absurdalnym bluźnierstwem jest przekładanie tymczasowego, przejściowego wybrania narodu izraelskiego w Starym Testamencie na jakikolwiek naród po nim. W Nowym Testamencie narodem wybranym jest Kościół, który jednoczy różne narody w jednej prawdziwej religii. Dlatego mesjanizm w sensie narodowościowym jest z gruntu niechrześcijański, mimo powierzchownych nawiązań.
Tak więc zarówno film pt. Proroctwo jak też jego podstawa, czyli "proroctwo" s. Faustyny, jest teologicznym fałszem, sprzecznym z wiarą katolicką.