Czy Pan Jezus nakazał przyjmowanie imigrantów?



W kontekście debat i dyskusyj w związku z przyjmowaniem tzw. uchodźców regularnie pojawia się argumentowanie słowami Pana Jezusa z mowy o Sądzie Ostatecznym (Mt 25): "byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie". Czy to przywoływanie jest słuszne? Jakie właściwe znaczenie mają te słowa Pana Jezusa?

Do głównych zasad katolickiej egzegezy biblijnej należy, że każde pojedyncze zdanie musi być rozumiane w kontekście bliższym i dalszym. Jedno zdanie oderwane od całości Bożego Objawienia nie może być rozumiane poprawnie, tzn. zgodne z jego właściwym sensem.

Mowa o Sądzie Ostatecznym apeluje o miłość bliźniego. Pod tym względem treść nie jest nowością, gdyż właściwie tylko łączy w całość nakazy zawarte zasadniczo już w Starym Testamencie, także odnośnie "przybyszów". Tym samym nakaz Pana Jezusowy należy rozumieć także w świetle starotestamentalnych reguł w tej sprawie. Najpierw trzeba zauważyć, że w oryginale biblijnym nie chodzi o imigrantów, czyli przybywających na stałe osiedlenie się, lecz o gości, czyli tymczasowo przebywających. To jest zasadnicza różnica. Tym samym jest już w Starym Testamencie obowiązek gościnności, ale NIE ma obowiązku odstępowania ziemi i dóbr na stałe posiadanie i tworzenie społeczeństwa - mówiąc współczesnym językiem - wielokulturowego i wieloreligijnego. Stary Testament jest pełen przestróg i zakazów mieszania kultów i religij. Społeczność Izraela miała być zawsze jednolita pod względem religijnym a także etnicznym. W świetle Nowego Testamentu aspekt etniczny stracił pierwotne znaczenie w odniesieniu do Kościoła jako rzeczywistości nadprzyrodzonej. Z pewnością nie stracił znaczenia aspekt religijny. Zaś aspekt etniczny należy uznać za nadal aktualny na płaszczyźnie prawa naturalnego i jest w tym znaczeniu zgodny z wiarą katolicką.
Nowość i tym samym właściwa treść tej mowy polega na utożsamieniu się Pana Jezusa z potrzebującymi, także z przybyszami.

Chodzi więc przede wszystkim o spojrzenie na potrzebujących  - o widzenie w nich Chrystusa, Syna Bożego, który stał się Człowiekiem. Jest to więc apel o przełożenie miłości do Boga, do Chrystusa na miłość bliźniego ze względu na dzieło Zbawienia przez Wcielenie Syna Bożego. Tym samym Pan Jezus nie daje nowego nakazu etycznego odnośnie przybyszów, lecz nadaje mu nowy, jedyny w swoim rodzaju sens, który jest możliwy dopiero i w świetle Jego dzieła Zbawienia. Oznacza to także, że reguły starotestamentalne także w tej kwestii nie straciły na aktualności, lecz zyskały nowe światło i moc.

Byłoby kardynalnym błędem sprowadzanie odpowiedzialności przez Bogiem na Sądzie Ostatecznym do uczynków miłości bliźniego co do ciała. Nie pozwalają na to zwłaszcza dwa zasadnicze powody:
- Pan Jezus każde uzdrawianie ciała zaczynał od przebaczenia grzechów czyli uzdrowienia duszy,
- także uczniom nakazał głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu, przyczyniać nowych uczniów oraz chrzcić, czyli włączać do wspólnoty wiernych tzn. Kościoła.

Tymczasem przyjmowanie tzw. uchodźców obecnie odbywa się z zarówno praktycznym jak też ideologicznym wykluczeniem nauczania ich wiary katolickiej oraz przyjmowania do Kościoła. O ile jest to poniekąd zrozumiałe ze strony państwa ateistycznego (które zresztą także nie jest i nie może być neutralne światopoglądowo, gdyż promuje i popiera ateizm), o tyle ze strony katolików świeckich jak też hierarchii takie postępowanie oznacza fundamentalne zafałszowanie czy przynajmniej elementarne nieporozumienie odnośnie właściwej treści Ewangelii w świetle nauczania Kościoła.

Należy też wziąć pod uwagę, że bycie przybyszem w znaczeniu użytym w Piśmie św. jest czymś zasadniczo innym niż bycie imigrantem przyciągniętym świadczeniami socjalnymi, czyli życiem na koszt tubylców, czy tym bardziej z motywacją podboju demograficznego i polityczno-religijnego, dla którego obce państwa budują meczety. Jest to owszem skrajny przykład, jednak trafnie ilustrujący zasadniczy, wręcz bluźnierczy błąd w używaniu słów Pana Jezusa: czyż Pan Jezus powiedziałby, że jest dżihadystą przemyconym do kraju chrześcijańskiego w celu popełnienia zbrodni z nienawiści do chrześcijaństwa?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Co to jest przebaczenie?

Należy się modlić o zbawienie duszy dla grzeszników. To nie wyklucza kar doczesnych, lecz ją nawet zakłada, ponieważ one oczyszczają ...