Zasady komentowania: bez anonimowych komentarzy

Ciekawa koalicja pro-Rysiowa


Na kanwie słynnej rozmowy u Rymanowskiego ukazały się ciekawe komentarze, przejawiające odpowiedni poziom merytoryczny, a to przeważnie dość denny i to po różnych stronach sceny niby katolickiej. Oto szczególnie ciekawy przykład:


Pomijając wybitną inteligencję tej pani, przejawiającą się chociażby w tym, że nie potrafi prawidłowo podać nazwiska osoby, o której mówi (z Mysiora robi Myszora), należy zwrócić uwagę na wieloraką zgodność między nią a słynnym w tradiświatku i nie tylko panu Dawidzie z Sopotu, który po długiej karierze blisko plebanii Novus Ordo od paru lat wtopił w sektę stehlinimańską, której wiernie z porównywalną do Białkowskiej rozumnością służy: 

1. zgodność co do tego, że Ryś jedynie podaje to, czego Kościół od Vaticanum II naucza,

2. zgodność co do tego, że Ryś jest biedny skrzywdzony przez tych, którzy krytykują jego list znany jako list KEP,

3.  tym samym zgodność w wybitnym niechlujstwie i w braku merytorycznej rzetelności w analizie i ocenie tego, co Ryś napisał w liście KEP i też poza nim głosi,

4. zgodność w myśleniu brzuchem zamiast głową. 

Nie podlega dyskusji, że fenomen Rysia ma ewidentny związek z tym, co się stało i co się nadal dzieje z Kościołem po "soborze". Nie o to chodzi. Chodzi o rzetelne badanie wypowiedzi i uczciwą krytykę, nawet jeśli musi ona wypaść druzgocąco. Tego właśnie brakuje zarówno u Białkowskiej powiązanej ze środowiskami katolewackimi jak też u Mysiora powiązanego obecnie z sektą stehliniańską, czym się on zresztą chlubi. Przyznam, że nie ogarniam, jak ktoś wręcz nachalnie afiszujący się rozumnością, może tak naiwnie, wręcz infantylnie bezrozumnie traktować wypowiedzi takich osób jak Szymon Bańka FSSPX i to nawet promując go. Mysior ma widocznie jakiś komplex poddańczy (dewocyjny), który blokuje mu trzeźwe myślenie względem kogoś w stroju duchownym, komu on z jakichś powodów ślepo zaufał. 

Odmóżdżenie jest typowe dla modernistów, co oczywiście nie wyklucza funkcjonalnej inteligencji na usługach wypaczonej umysłowości modernistycznej. Jest jednak typowe także dla każdej sekty, także stehliniańskiej. A przejawia się w prymacie własnej ideologii nad rzeczywistością i nawet nad prostymi faktami. Gdy pojawia się jakaś kwestia, to zamiast rzetelnego, w razie konieczności nawet żmudnego jej zbadania, wręcz odruchowo pojawia się gotowa odpowiedź, nawet jeśli ma ona niewiele wspólnego z rzeczywistością w danym przypadku. Gdy moderniści tego typu jak wybitnie inteligentna inaczej Białkowska quasi automatycznie łykają kłamstwa Rysiowe, bo one potwierdzają ich fałszywy obraz świata, to można to wyjaśnić lenistwem intelektualnym i notorycznym zakłamaniem. Gdy zaś sekta stehliniańska - a Mysior jako wierny sługa wraz z nią - chętnie łyka te kłamstwa, zamiast podjąć się rzetelnej analizy teologicznej, to wynika to również z lenistwa intelektualnego i z obrazu świata tego typu, że wszelkie zło pochodzi od "soboru", nawet jeśli w danym przypadku związek jest najwyżej luźny, o czym świadczą proste fakty, które każdy może sprawdzić. 

Sekta stehliniańska usiłuje oczywiście upiec swoją pieczeń na ogniu rozpalonym przez Rysia. Jest to poniekąd zrozumiałe, aczkolwiek w gruncie rzeczy nieuczciwe i na pewno na dłuższą metę kontraproduktywne, gdyż także tradziuchów nie można bez końca oszukiwać. 

Zdaję sobie sprawę, że katolik straumatyzowany szaleństwami w novusowej parafii (czy też nawet na niektórych indultach) upatruje swój ratunek i bezpieczną przystań w ramionach FSSPX, które w Polsce ma niestety postać sekty stehliniańskiej. Nikomu nie wolno jednak wyłączyć trzeźwego myślenia, mimo mniej czy bardziej trwałego zachwycenia się "Tradycją", którą rzekomo doskonale i czysto reprezentuje FSSPX, co oczywiście nie jest prawdą niestety. 


1 komentarz:

  1. Gdzie w Vaticanum II są rzeczy w sprawie judaizmu których nauczą bo Grzegorz Ryś ? Czy zostały podane cytaty z dokumentów SV 2?

    OdpowiedzUsuń