Po pierwsze, rzeczywiście takie zdarzenia mogą być skutkiem ataku złego ducha, a to nie dopiero w skutkach złorzeczenia (przekleństwa), lecz w samym złorzeczeniu, które już jest działaniem szatańskim.
W tym opisie widzę błąd, gdy sakramenty nie są po to, by nas bronić przez złością szatańską, lecz po to, żeby nas wyposażyć w siłę - czyli Bożą łaskę - do walki. Nie należy się więc spodziewać ustania ataków szatańskich wskutek łaski sakramentalnej. Łaska sakramentalna jest dana dla zbawienia duszy i dla zyskiwania zasług, nie dla pomyślności doczesnej. Wręcz przeciwnie: wściekłość złego ducha zwykle jest skierowana przeciw duszom szczególnie bliskim Bogu, starającym się o świętość czyli wypełnianie woli Bożej.
Taka osoba potrzebuje szczególnie dobrego towarzyszenia duchowego. Pewne jest, że Pan Bóg daje pomoc w odpowiednim czasie, nawet jeśli trzeba jakiś czas szukać i czekać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz