Odpowiadam w oparciu o Tradycję, Pismo św. oraz dokumenty Magisterium Kościoła. Nazywam się Dariusz Józef Olewiński. Jestem kapłanem Archidiecezji Wiedeńskiej. Tytuł doktora teologii przyznano mi na Uniwersytecie w Monachium na podstawie pracy doktorskiej przyjętej przez późniejszego Prefekta Kongregacji Doktryny Wiary, kard. Gerharda L. Müllera oraz examen rigorosum z oceną "summa cum laude". Od 2005 r. prowadziłem seminaria na uniwersytecie w Monachium oraz wykłady w seminarium duchownym.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Chociaż już od dłuższego czasu odpowiadam na tego typu pytania, to jednak widocznie nadal są niejasności i potrzeba dalszych wyjaśnień...
-
Przy okazji aktualnej sprawy posła Grzegorza Brauna (więcej tutaj ) słusznie nasuwa się pytanie, czy katolikowi wolno uczestniczyć w świętow...
-
Dla tych P. T. Czytelników, którzy nie wiedzą, co oznacza skrót FSSPX, wyjaśniam, że po polsku oznacza on: Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X. Z...
-
Niestety mamy kolejny skandal w wykonaniu słynnej internetowej gwiazdy stehlinizmu, ponownie świadczący o wręcz niewyobrażalnej i karygodnej...
-
Odbyła się zapowiadana szumnie "debata" dwóch głośnych twarzy internetowych: Marcina Zielińskiego (więcej tutaj i tutaj ) oraz D...
-
Określenie oraz pojęcie "duchowość", dość popularne w przestrzeni kościelnej w okresie mojej młodości, w ostatnich latach - akurat...
-
Kwestia dotyczy wprost autonomii Kościoła, w odpowiednim sensie stosunków między Kościołem a państwem. W tej kwestii są dwie zasadnicze p...
-
Niemal od pierwszych dni pontyfikatu Leona XIV trwa w środowiskach katolików konserwatywnych debata co do tego, czy jest to Franciszek 2.0 c...
-
Już kilka lat temu byłem pytany o opinię w sprawie x. Dolindo Ruotolo. Zacząłem wtedy zapoznawać się z dostępnym materiałem. Dość rychło zau...
-
Dopiero zwrócono mi uwagę na wypowiedź znanego jezuity w kwestii, na którą dane mi było już kiedyś odpowiedzieć w związku z wypowiedziami...
W pytaniu został poruszony teistyczny ewolucjonizm. Zapewne chodzi o teorię ewolucji według Darwina. Z tego, co wiem Kościół nigdy tej teorii nie potępił, dzieła Darwina nigdy nie znalazły się na Indeksie Ksiąg Zakazanych, sam o. Georg Mendel, augustianin dał pewne podwaliny naukowe do teorii. Sam papież Pius XII, czyli jeszcze przedsoborowy papież zaakceptował możliwość formowania się gatunków według doboru naturalnego. Potępił za to poligenizm, który genetyka ostatecznie odrzuciła. Kościół nigdy nie stwierdził kategorycznie jak różni kreacjoniści o zabarwieniu protestanckim, że świat powstał 4000 lat p. n. e.
OdpowiedzUsuńPius XII dokładnie nauczał w "Humani generis": "Zostaje jeszcze przemówić nieco o zagadnieniach, które choć należą do nauk pozytywnych, wiążą się w mniejszym lub większym stopniu z prawdami wiary chrześcijańskiej. Wielu bowiem domaga się stanowczo, aby religia katolicka jak najwięcej uwzględniała te nauki, co niewątpliwie zasługuje na pochwałę, jeśli tylko chodzi o fakty istotnie udowodnione. Z ostrożnością wszakże należy postępować przy hipotezach, choć uzasadnionych w pewien sposób naukowo, ale dotyczących doktryny zawartej w Piśmie św. lub w Tradycji. Żadną jednak miarą nie wolno opowiadać się za tezami hipotetycznymi, które bezpośrednio są sprzeczne z doktryną przez Boga objawioną.
UsuńDla tych powodów Kościół nauczający nie zabrania uczonym i teologom polemiki nad doktryną ewolucjonizmu, według dzisiejszego stanu nauk przyrodniczych i teologicznych. Gdy się mianowicie bada problem pochodzenia ciała ludzkiego z materii istniejącej uprzednio i organicznej; bo uznanie bezpośredniego stworzenia dusz przez Boga nakazuje nam wiara katolicka. Swoboda jest dopuszczalna pod warunkiem wszakże, że będzie się z należną powagą, umiarem i opanowaniem rozważać i oceniać dowody i zwolenników i przeciwników ewolucjonizmu. Z tym też, by wszyscy byli gotowi poddać się zadaniu Kościoła, któremu Chrystus zlecił zadanie autentycznej interpretacji Ksiąg świętych i obrony dogmatów wiary (przemówienie Ojca św. do członków Akademii Nauk z 30 listopada 1941r. , AAS, t. XXXIII, str. 506). Tej jednak swobody roztrząsań naukowych niektórzy nadużywają lekkomyślnie, tak sprawę stawiając, jak gdyby pochodzenie ciała człowieka z materii organicznej było już z pewnością udowodnione z materiałów dotychczas znalezionych i z wniosków z tychże materiałów wypływających i jak gdyby z drugiej strony źródła Objawienia nic nie zawierały, co by wymagało w tej sprawie wielkiego umiaru i ostrożności.
Jeśli zaś chodzi o inna hipotezę, mianowicie poligenizm, to synowie Kościoła wcale już nie mają podobnej wolności. Nie wolno bowiem wiernym przyjmować opinii, której zwolennicy twierdzą, że po Adamie istnieli na ziemi ludzie nie pochodzący od niego, jako prarodzica, drogą naturalnego rozmnażania się, lub że Adam oznacza pewną liczbę prarodziców. Okaże się bowiem całkiem niemożliwe, jakby się dało pogodzić taką teorię z nauką źródeł prawdy Objawionej i dokumentów Kościoła Nauczającego o grzechu pierworodnym, który pochodzi z grzechu rzeczywiście popełnionego przez jednego Adama i przeszczepiany rodzeniem na wszystkich jest zarazem wrodzonym grzechem własnym każdego człowieka (Rz 5, 12 –19, Sobór Trydencki, seria V, kan. 1-4)".
No to Pius XII wyraźnie napisał, że Kościół nie zajął ostatecznego stanowiska na temat teorii doboru naturalnego, względnie ewolucji gatunków zaznaczając, że dusza jest tworzona bezpośrednio przez Boga. Za to wyraźnie potępił poligenizm, który współczesna biologia odrzuca.
UsuńCo mają czynić wierni, kiedy w parafii odprawiane są dni hinduizmu? Parafia warszawska. Pomijając, że zbiega się to z dniem judaizmu, które są głoszone jako te następne do "poznania" (?). Poza tym, urządzają pogadankę pt Kościół vs Kultura Paryska - wspólny język. Ja czasami tego bagna psychicznie już unieść nie umiem. Księża tj. proboszcz + młodzi (gniewni) mają zamknięte uszy, ale otwarte buzie (potrzebne do krzyku). Brak miłości. Brak agape. Ogólnie mam wrażenie, że jest to kolejny koncern, masówka, z 12 minutowymi Mszami Św.
OdpowiedzUsuńZagłosować nogami i portfelem. W Warszawie nie jest trudno dotrzeć na Mszę w katolickim rycie.
UsuńW Warszawie przy pl. Teatralnym tradycyjne duszpasterstwo może prowadzić księgi. Może to jest rozwiązanie?
UsuńTibi filio in fide gratia misericordia pax a Deo Patre et Christo Iesu Domino nostro sicut rogavi te ut denuntiares quibusdam ne aliter intenderent fabulis et genealogiis interminatis quae quaestiones praestant magis quam aedificationem Dei quae est in fide. finis autem praecepti est caritas de corde puro et conscientia bona et fide non ficta.
OdpowiedzUsuńTemat jest na solidną książkę z gotowym tytułem. Czyżby to była jaskółka?
OdpowiedzUsuńOczywiście, najlepiej uciec jak szczur z tonącego statku. Uciec i zostawić profanowanego Chrystusa każdego dnia. Pewnie, cóż za wygoda. Tylko, że ja nie pytam o to, gdzie jest msza trydencka, tylko jak mogę zareagować w tej sytuacji? Ty wybierasz ucieczkę, spoko, ja chcę powrotu względnej NORMALNOŚCI do swojej parafii. To nie partia polityczna, czy sklep, gdzie mogę "se" zagłosować portfelem. Tu chodzi o Chrystusa, czaisz? Twoja Ofiara Mszy Św., godniejsza od mojej??
OdpowiedzUsuńPs. Ja chcę pospolitego ruszenia, nawału telefonów, reakcji wiernych/ludzi, masowego upominania kapłanów, żeby coś się ruszyło. Jeśli nie masz niczego konstruktywnego do przekazania, po co ględzić o piusowcach? Niech się bardziej zamkną w swojej oblężonej twierdzy i uważają, że ich Ofiara jest "mojsza od twojszej".
Proszę zatem organizować pospolite ruszenie na ile tylko pozwolą siły i środki. Cóż stoi na przeszkodzie?
Usuńto było do Anonimowego 16 stycznia 2026 10:50
UsuńW moim poście nie było ani słowa o piusowcach i nie było ich też w moich myślach podczas pisania, ale oczywiście jest to destynacja warta rozważenia. Pozdrawiam.
UsuńPańska gorliwość potrzebuje wiele oczyszczenia. Działanie na zewnątrz nie przyniesie korzyści lub niewiele. Pańska odpowiedź już jest skażona agresją.
UsuńPyta Pan, jak może zareagować w tej sytuacji. Na niniejszym blogu wielokrotnie były podawane przez księdza doktora wskazówki do działania, bardzo konkretne wskazówki, dostępne dla każdego oraz, że obecna sytuacja jest dopustem Bożym, który trzeba znosić mężnie, cierpliwie i z wiarą, zaczynając od troski o własne nawrócenie i - co równie ważne - dokształcenie + kierownictwo duchowe. Z autopsji zauważam, że służy to przemianie szkodliwej zapalczywości w zdrową gorliwość, a także schłodzeniu głowy i trzeźwości myślenia. Szczerze polecam.
UsuńWidzę, że piszemy komentarze, zanim jeszcze sam wpis zostanie napisany :-)
OdpowiedzUsuńJest podany tytuł i rozbudowane pytanie, które wywołało reakcje i ... reakcje na reakcje. I bardzo dobrze :)
UsuńUzupełnienie do tematu:
OdpowiedzUsuń1. Sto lat modernizmu
2. Tradycja kontra modernizm
3. Pius X, encyklika Pascendi
4. Katechizm o modernizmie
5. Mała historia modernizmu
6. Historia dogmatów, tom IV, rozdział IX
7. Stefan Swieżawski, Byt zagadnienia metafizyki tomistycznej, rozdział Kryzys metafizyki
8. kard. Muller, Dogmatyka katolicka, podrozdział 4. W kontekście nowego obrazu świata nauk przyrodniczych i kryzysu podstaw metafizyki i teologii filozoficznej
9. Garrigou Lagrange, La nouvelle théologie, où va-t-elle?
Podczepiając się pod pytanie główne, pozwolę sobie zapytać o podskórną modernizację teologii w zakonach, skąd poprzez nauczania rekolekcyjne rozchodzi się z duchownych na duchownych i następnie jest powtarzana świeckim na kazaniach.
OdpowiedzUsuńJako przykład podam tych, których uważam za konkurentów tomizmu – ukrytych dekonstruktorów pojęcia Actus purus i co za tym idzie dekonstruktorów zasad niesprzeczności, tożsamości i obiektywnej prawdy:
Eckhart (promowany co najmniej u dominikanów) wprowadza podział w Bogu na Gott i Gottheit;
Palamas (promowany co najmniej u benedyktynów) na wprowadza podział w Bogu esencję i energie.
Wydaje mi się, że obydwa przykłady podchodziłyby pod krytykę ich immancencji życiowej według Pascendi Piusa X – tak bym to uzasadniła, jeśli się nie mylę:
1. Eckhart – Poznanie istoty Boga powinno być nawet niechciane, więc Bóg ma nie być chciany ze względu na Niego samego (dotychczas odbieranego przez analogie) tylko ze względu na doświadczenie pustki rzekomo ostatecznej poprzez depersonalizację i unicestwienie wszelkich pragnień.
2. Palamas – Poznanie istoty Boga nigdy nie będzie możliwe nawet pośmiertnie, więc Bóg ma nie być chciany ze względu na Niego samego (dotychczas odbieranego przez analogie) tylko ze względu na doświadczenie Jego udzielania sie poprzez rzekomo niestworzone energie.
Czy nie jest tak, że szczególnie uderza się w zakony, które przyciągają osoby o dobrych intencjach rozwoju duchowego, żeby później oni ze spaczoną już duchowością przekazywali dalej błędną teologię?
ik